Z krainy faksów

Andrzej Flugel
Muszę przyznać, że zaskoczyli mnie gorzowscy piłkarze ręczni. Nie przypuszczałem, że potrafią wyrwać punkt mistrzowi Polski. Wyrwali. I bardzo dobrze. To dowód, że nie ma się czego bać. Już w sobotę w Głogowie mecz Chrobrego z akademikami. Ale się będzie działo!

Zresztą czuć już prawdziwą jesień, bo na parkiety wychodzą powoli zespoły w innych halowych grach zespołowych. Już niedługo zaczynają koszykarze. O szansach powrotu Zastalu do ekstraklasy, po tym co stało się w ubiegłym roku, nie powiem ani słowa. Lepiej nie zapeszać.
Usłyszałem ostatnio, że karierę postanowił zakończyć Paweł Szcześniak. Szkoda, bo myślałem, że jeszcze dwa, trzy sezony pogra. Wychodzi na to, że pierwszym i ostatnim klubem w którym występował był Zastal. Paweł ma talent, zrobił wiele w sporcie, grał w kadrze. Wszędzie gdzie występował zawsze był chwalony, ceniony za umiejętności, pracowitość i podejście do obowiązków. Uważam, że takiemu zawodnikowi należy się godne pożegnanie i to w Zielonej Górze przed jednym z meczów ligowych. Zachęcam szefów aby pożegnali jednego z najlepszych zawodników w historii klubu. Po prostu zróbcie to!

Po remisie ze Słowenią znów rozgorzała dyskusja. Wywalić Beenhakkera czy jeszcze go zostawić. Przypomina mi się zaraz jedna z opowieści Szwejka. Otóż knajpę w której systematycznie bywał odwiedzał regularnie pewien bardzo uciążliwy gość. Marudził, dokuczał, płoszył klientów. Pewnego razu zebrało się grono bywalców żeby uradzić czy tego dnia wywalić go od razu, czy też po pewnym czasie. Szynkarz był za tym żeby wykopać go po jakiejś godzinie, kiedy ów uciążliwy klient już zamówi parę piw i zapłaci za nie. Inni uważali, że od razu jak tylko się zjawi. Ktoś proponował w ogóle go nie wpuszczać. I co zrobił ten facet? Po prostu bezczelnie tego wieczora w ogóle nie przyszedł!

Dajmy więc spokój Leo. Niech pracuje. Ma kontrakt, postawione zadanie, a eliminacje dopiero się rozpoczęły. Zresztą to typowe dla nas. Jeszcze do niedawna wszyscy uważali, że wie co robi. Mówili o znakomitym podejściu, kapitalnych metodach szkoleniowych, nowym spojrzeniu. Trener został obwieszony orderami i zasypany zaszczytami. Dziś, nierzadko ci sami ludzie, chętnie by go wygonili. Inna sprawa, że to co pokazali nasi ze Słowenią rzeczywiście może niepokoić...

Boję się, że wszelkie reformy w naszym futbolu natrafią na wielki opór. Jak uczynimy naszą piłkę nowoczesną, skoro nie możemy sobie dać rady z taką prozaiczną sprawą jak termin rozgrywania meczów ligowych, kolidujący z pojedynkiem reprezentacji? W sobotę zdecydowana większość spotkań w centralnych ligach zaczynała się o 17.00, czyli o tej samej jak mecz Polska - Słowenia we Wrocławiu. Czemu? Czy działacze przed tworzeniem terminarza nie potrafili zajrzeć na stronę internetową PZPN i sprawdzić?

Choć z drugiej strony to całkiem możliwe. W niektórych okręgowych związkach internet i mail to zbyt skomplikowane rzeczy. Panowie zatrzymali się na faksach. Niestety...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie