Z okazji Dnia Kobiet pytamy, co znane Lubuszanki poprawiłyby w regionie, by żyło się lepiej. Odpowiedzi zaskakują

Sandra Soczewa
Sandra Soczewa
Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Agata Miedzińska - dyrektor Zielonogórskiego Ośrodka Kultury. Mariusz Kapała
Przy okazji Dnia Kobiet pytamy znane Lubuszanki, co jeszcze mogłoby się zmienić w regionie, by nam wszystkim żyło się tu po prostu lepiej. Odpowiedzi zaskakują i poruszają niemal każdy aspekt - od służby zdrowia, przez edukację, na... języku kończąc.

Co mogłoby się jeszcze zmienić w Lubuskiem, by nam wszystkim, nie tylko kobietom, żyło się lepiej? Takie pytanie, przy okazji Dnia Kobiet, zadaliśmy znanym Lubuszankom. Odpowiedzi są skrajnie różnie i... bardzo ciekawe.

Większość Lubuskiego zdominowana przez panie! W którym powie...

Wciąż musimy stawiać na profilaktykę, zadbać o swoje zdrowie

- To trudne pytanie - przyznaje Bogumiła Burda, profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenie "Nerka" z siedzibą w Zielonej Górze. - Ale myślę, że chciałabym, by kobiety lepiej się badały. Dbały o regularne badania cytologiczne, mammograficzne, ale i nerek. Nasze społeczeństwo bardziej powinno dbać o profilaktykę zdrowotną.

Bogumiła Burda zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Wielu młodych Lubuszan wyjeżdża z naszego regionu na studia do innych miast. I potem już tutaj nie wraca. Warto więc, zdaniem pani profesor, postawić na coś, co będzie ich do tych powrotów zachęcało. Na atrakcyjne miejsca pracy, na rozwój...

Czytaj również: Bogumiła Burda - zielonogórska historyczka, została profesorem nauk humanistycznych. - Zrobiłam to nie tylko dla siebie, ale i innych kobiet

Lepszy dostęp do lekarzy ginekologów w Lubuskiem

- Chciałabym, żeby był zdecydowanie lepszy dostęp do lekarzy ginekologów - mówi Agata Miedzińska, dyrektor Zielonogórskiego Ośrodka Kultury. - Patrząc na kobiety w małych miejscowościach, to nie wszędzie takie punkty są dla nich dostępne. Kobieta, gdy chce jechać do ginekologa, musi wybrać się do dużego miasta. Bo o specjalistyczną opiekę w mniejszych miejscowościach jest dużo trudniej. Albo nie ma jej w ogóle.

A przecież dobry dostęp do lekarzy, to lepsza profilaktyka. I szansa na zdrowie.

Agata Miedzińska dodaje też, że kobiety zwracają także mocno uwagę na kwestie estetyczne, otoczenie, wizualne aspekty naszych miast i miejscowości.

- W wielu sytuacjach mężczyźni powinni słuchać kobiet, bo my na wiele spraw patrzymy sercem - uważa A. Miedzińska.

Wideo: Będzie plac Praw Kobiet?

Zadbajmy o odpowiednią opiekę nad rodziną, dzieckiem

- W województwie lubuskim mieszkam od zawsze - mówi Bożena Mania, prezeska lubuskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Jako kobieta, babcia, nauczycielka, chcę powiedzieć, że potrzebne nam jest jeszcze nadal w województwie poprawienie takiej działki, którą ogólnie nazywam opieką nad rodziną i dzieckiem.

Bożena Mania uważa, że wciąż mamy w regionie zbyt mało żłobków, miejskich przedszkoli.

Jak idzie budowa nowego przedszkola w Świdnicy? Jesienią pod...

- Wciąż bardzo nam potrzeba tej opieki nad rodziną, dzieckiem, ale i matką, która chce po urodzeniu i oddaniu malucha do przedszkola czy żłobka wrócić do pracy, wzbogacać w ten sposób infrastrukturę, gospodarkę - mówi B. Mania. - Oczywiście jest już zdecydowanie lepiej niż wtedy, kiedy ja zaczynałam pracę. Samorządy wykonały ogromną pracę. Ale nadal element tego życia musi być dofinansowywany.

Z perspektywy nauczycieli Bożena Mania widzi zaś pewien trend likwidacji małych, wiejskich szkół. Według niej to zły kierunek.

- W takiej szkole dziecko ma zapewnione bezpieczeństwo - podkreśla zielonogórzanka. - Te mniejsze, wiejskie szkoły, mają inną działalność emocjonalną, pedagogiczną, psychologiczną. Likwidacja takich małych placówek jest dla mnie dramatem. Związek od początku przeciwko temu protestuje. Niestety ekonomia wygrywa.

A co zmieniłaby Bożena Mania jako mieszkanka naszego województwa?

- Wciąż mamy zbyt małą infrastrukturę rekreacyjną - uważa. - Owszem, mamy blisko nad morze czy w góry. Ale chodzi o to, byśmy tutaj wykorzystywali swoje tereny rekreacyjne. Fantastycznie więc, że zmienić ma się nasza zielonogórska Ochla.

Bożena Mania podkreśla, że dla Związku Nauczycielstwa Polskiego partnerem do rozmowy jest samorząd. - Jeszcze wiele trzeba zrobić, by ta współpraca między jednostkami samorządu terytorialnego, a ZNP była obiektywna, rzetelna, partnerska - uważa. - By można było mówić, że jest to nasze wspólne dobro. Już teraz jest dużo lepiej, choć wciąż wiele do zrobienia. Nie ma nic godniejszego niż praca dla społeczeństwa pro publico bono. Są trzy filary działalności społeczeństwa: bezpieczeństwo, zdrowie i oświata. One muszą ze sobą współgrać.

Doceńmy ludzi, którzy chcą tu mieszkać, żyć, inwestować

- Myślę, że lepiej powinniśmy zadbać o prywatnych inwestorów - mówi Anna Dziadek, ekonomistka, prezeska Stowarzyszenia "Nie kopalni odkrywkowej", współpracująca z organizacjami ekologicznymi w Polsce i w Niemczech. - Samorządowcy, urzędy powinny pomagać ludziom, którzy chcą tu mieszkać i inwestować. Nie rzucać im kłód pod nogi, ale oferować wsparcie. A u nas załatwianie niektórych formalnych kwestii wciąż trwa latami! Żebym była dobrze zrozumiana. Czuję się w województwie lubuskim jak ryba w wodzie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać już gdzie indziej. Generalnie, jesteśmy otwartym społeczeństwem. Ale chciałabym, żebyśmy mimo wszystko jeszcze bardziej na tę otwartość stawiali. Ludzie mają coraz więcej kontaktów z Zachodem. Mamy też coraz wyższe oczekiwania. Na co dzień zaś widać takie proste różnice, gdy się chce coś załatwić w urzędzie w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, a potem musi iść do polskiego urzędu. I jest się traktowanym jak intruz... Chciałabym więc, byśmy jeszcze więcej stawiali na otwartość i pomoc tym, którzy chcą tu mieszkać, żyć, inwestować i rozwijać region.

Zmiana zaczyna się od języka

- Na pewno wciąż musimy stawiać na edukację - uważa Agnieszka Chyrc, koordynatorka lubuskich struktur Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. - Pozycja kobiet i to, w jaki sposób żyłoby się lepiej kobietom w Lubuskiem, zależy od edukacji społeczeństwa. By wzrastał poziom świadomości.

Zielonogórski Instytut Równości ruszył z akcją społeczną. Ta...

Agnieszka Chyrc uważa, że wciąż istnieją u nas takie problemy jak ubóstwo menstruacyjne. I są dziewczyny, które z różnych względów, mają w tej kwestii pod górkę. Co jeszcze? Wciąż dużo jest jeszcze do zrobienia w kwestii tolerancji czy parytetów.

- Kobiety wcale nie są słabsze - mówi Agnieszka Chyrc. Ale w pracy, w polityce, wciąż muszę udowadniać więcej niż inni. - Wciąż pokutują pewne schematy myślenia, że kobieta jest tylko stworzona do opieki nad dzieckiem. Ale przecież jeżeli żyję z partnerem, partnerką, to dzielimy się wszystkimi obowiązkami i odpowiedzialnością.

Agnieszka Chyrc uważa, że powinniśmy zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, czyli feminatywy.

- Jeżeli będziemy używać feminatywów wszędzie tam, gdzie się da - a większości język polski daje taką możliwość - to kształtujemy świadomość ludzi - uważa społeczniczka. - Trzeba zwracać uwagę na narrację. Często w polityce wciąż się zdarza, że mężczyzna, który chce zaakcentować swoją wyższość, będzie mówił, że kobieta jest sympatyczna, ładna, miła. Przecież politykowi nie powie się raczej: ale pan jest przystojny. To dlaczego w drugą stronę wciąż tak się dzieje, że zwracamy uwagę m.in. na wygląd polityczek? Powtarzam, że narracja i język kształtuje świadomość. Zmiany w języku mogą dodać kobietom pewności.

Lepsza edukacja wyższa i wsparcie dla mam

Katarzyna Chmiel-Dera, radna Kłodawy, zapytana o to, czego potrzebują Lubuszanie odpowiada - Marzy mi się, aby w naszym regionie były dobre uczelnie wyższe. Wtedy byłaby też lepsza praca, wyższe zarobki, lepsza sytuacja materialna dla wszystkich mieszkańców.

A co dla kobiet? - Z perspektywy kobiecej, w szczególności młodych mam, przydałoby się więcej miejsc w żłobkach i przedszkolach, tak żeby mamy mogły spokojnie pójść do pracy i zostawić dzieci pod opieką wykwalifikowanych osób. Cieszę się, że w gminie Kłodawa budujemy żłobek. Wiem jaki to jest problem, gdy będąc mamą chce się wrócić do pracy, a nie ma co zrobić z maluszkiem - mówi Chmiel-Dera. I zwraca także uwagę na potrzebę miejsc do rekreacji i odpoczynku, ładnych, czystych, bezpiecznych, służących zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom.

Mieszkańcy ufają kobietom

Burmistrz Drezdenka Karolina Piotrowska jako kolejna zwraca uwagę na aspekt profilaktyki zdrowotnej. Podkreśla istotę edukacji wśród nastolatek. - Cieszę się, że są programy odnośnie mammografii, ale za mało jest edukacji dziewcząt, choćby w temacie szczepień przeciwko HPV. Chciałabym żeby było więcej świadomości wśród rodziców, żeby potrafili kształtować młode kobiety z dbałością o swoje zdrowie i o edukację w tym kierunku.

Nie dzieliłabym społeczeństwa na stronę kobiecą i męską - mówi Piotrowska. - Sam fakt, że tak wiele kobiet jest chociażby w samorządzie, świadczy o tym, że mamy dość ugruntowaną pozycję. Tak naprawdę mieszkańcy ufają właśnie kobietom - dodaje.

Burmistrz zapewnia, że kobiet pełniących ważne funkcje społeczne jest tak wiele, że stanowią one wizytówkę kobiecej zaradności i zaangażowania. - Łączymy obowiązki rodzinne, zawodowe i często prospołeczne, na wszystko umiemy znaleźć czas. Chyba najważniejsze, aby kobiety zawsze miały dobrych mężczyzn u swojego boku, wsparcie w rodzinie jest podstawą. Tej pewności siebie nabieramy właśnie w domu, gdy jesteśmy wspierani, najpierw przez rodziców, a potem partnerów życiowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie