Zabierają nam Bobra!

(th, jaz)
- Zabierając Bobra władze województwa pokazują, że marginalizują nasz region - uważa Adam Raciborski, student z Żagania, który regularnie dojeżdża do Legnicy
- Zabierając Bobra władze województwa pokazują, że marginalizują nasz region - uważa Adam Raciborski, student z Żagania, który regularnie dojeżdża do Legnicy fot. Zbigniew Janicki
Od 14 grudnia z rozkładu jazdy zniknie jedyny bezpośredni pociąg z Żagania do Wrocławia.

Mamy złą wiadomość dla podróżujących koleją. W nowym rozkładzie jazdy od 14 grudnia nie będzie pociągu Bóbr z Żagania do Wrocławia. PKP i urząd marszałkowski uspokajają, że pojawi się więcej szynobusów. Ale to oznacza też nerwowe przesiadki w Legnicy.

Gdy tylko dostaliśmy te niepokojące informacje postanowiliśmy je sprawdzić w Lubuskim Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP. Tam potwierdzono nasze informacje. - Ale zgodnie z założeniami organizatora przewozów w naszym województwie, na odcinku Żary - Legnica - Żary jeszcze w tym roku będzie uruchomionych pięć par pociągów kursujących codziennie - mówi Leszek Ćwiliński z PKP. - Pociągi w Legnicy będą skomunikowane z tymi do Wrocławia.

Czym jest spowodowana taka decyzja? - Finanse. Zmiana z wagonów na autobusy szynowe finansowo pozwala uruchomić dodatkowo jedną parę pociągów więcej, jednocześnie rozszerzając terminy kursowania pociągów w pozostałych relacjach - tłumaczy L. Ćwiliński.

Szynobusy się psują

O finansowaniu przewozów regionalnych decydują odpowiednie urzędy marszałkowskie. O "skasowaniu" Bobra - jedynego bezpośredniego pociągu z Żagania do Wrocławia zadecydowano w urzędzie w Zielonej Górze.

Co ciekawe, zapewniają tam, że niczego nie likwidują, tylko tworzą. - Województwo lubuskie nie planuje likwidacji żadnego połączenia z Wrocławiem. Wręcz przeciwnie, od nowego rozkładu zaplanowano więcej połączeń Żagania i Żar z Wrocławiem - odpowiada nam Bogdan Mucha, zastępca dyrektora departamentu gospodarki i infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

I znów mowa o finansach. - Koszt kursowania pociągu Bóbr na naszym odcinku wynosi ponad pół miliona złotych rocznie, z czego przychody z biletów pokrywają zaledwie 40 procent. Wynika to głównie z faktu stosowania nieekonomicznego składu - wyjaśnia B. Mucha. - Koszt przejechanego kilometra na tej samej trasie lekkim szynobusem jest ponad połowę mniejszy.

Urzędnicy tłumaczą się ekonomią. Jakie są ich wyliczenia co do liczby pasażerów, a także w jakich godzinach mają jeździć nowe pociągi i gdzie będą przesiadki - o tym już w przyszłym tygodniu w jednym z codziennych wydań "Gazety Lubuskiej".
Do likwidacji pociągu jeszcze kilka tygodni, ale "na mieście" już zrobiło się głośno. W poniedziałek odwiedziliśmy żagański dworzec kolejowy.

- Pociągami z Żar i Żagania jeździ bardzo dużo ludzi, zwłaszcza w weekendy. Sporo żołnierzy wyjeżdża na przepustki. Do domu wracają jedni studenci, inni jadą na uczelnię. Już teraz jest za mało miejsc i problemy z rozkładem. Często trzeba się zwalniać z zajęć albo spóźniać i opuszczać wykłady - opowiada Adam Raciborski, student z Żagania, który dojeżdża regularnie do Legnicy.

- Nie dość, że pociąg jedzie długo, to jeszcze dochodzi problem z przesiadkami w Legnicy - komentuje 19-letnia Joanna z Żar. - I co, będziemy w Legnicy czekali co najmniej godzinę? Czekanie to jedno, a wygląd stacji to drugi problem. Tam jest tragicznie.

- A szynobusy często się psują. Czasem krótka trasa zamienia się w przydługi przejazd, bo są wymuszone postoje - dodaje 22-letni Łukasz.

Dolnośląskie chce negocjować

Na wtorkowej sesji rady powiatu żagańskiego, radni uchwalili stanowisko w tej sprawie. - Wyrażamy stanowczy sprzeciw likwidacji tego połączenia - mówił przewodniczący rady Bronisław Martynowicz. - To marginalizacja południowej części województwa. Argumenty finansowe nie mogą przeważać w takiej sprawie.

Za "część" pociągu płaci województwo lubuskie. Ale jedzie on także przez Dolny Śląsk i co ciekawe w tamtejszym urzędzie marszałkowskim nie są zwolennikami likwidacji Bobra. - Jesteśmy zainteresowani dalszym istnieniem tego połączenia - usłyszeliśmy we wrocławskim urzędzie. - Ciągle negocjujemy w tej sprawie z województwem lubuskim.

Komentarz

Atrakcje w Miłkowicach

- Nie opłaca się - trafia mnie, jak słyszę takie słowa. Bobrem jeździłem regularnie od 1995 roku, kiedy zostałem studentem. I co? I zawsze był pełen ludzi. Czasami już w Żaganiu ciężko było do niego wsiąść, bo ludzi z Żar w nim nie brakowało. A teraz nagle się nie opłaca.

I w zamian władze proponują szynobus, który tylko w tym roku zepsuł się kilkadziesiąt razy. No i atrakcyjne przesiadki w Legnicy. To rzeczywiście istne safari. Pamiętam to sprzed lat. Jak ktoś się zapomniał i dojechał na przesiadkę do Legnicy, to musiał liczyć na szczęście. W pociągu z Węglińca miejsc już nie było, ale czasami jak kolejarze mieli dobry humor, dostawiali kilka zimnych wagonów.

Z reguły wyskakiwaliśmy więc w Miłkowicach i tam łapaliśmy pociąg do Wrocławia, żeby być przed legnickimi żakami. Wsiadanie przez okna albo przynajmniej wrzucanie tamtędy plecaków, ubijanie się na korytarzach. To były atrakcje. No i słynna toaleta, a raczej dziura na stacji w Miłkowicach. Kto jeździł, to wie o co chodzi.

Lata lecą, a PKP i urząd marszałkowski chcą nowym pokoleniom zafundować te same atrakcje. Bo się nie opłaca... A ludzie to nie są ważni?

Tomasz Hucał
0 68 377 02 20
[email protected]

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maszynista
W dniu 05.10.2008 o 08:03, zorientowany napisał:

Psują się też na potęgę elektryczne jednostki, ale na 40 letnim sprzęcie wystarczy, że maszynista "stuknie w coś młotkiem" i jakoś jedzie dalej.


No wlasnie. W szynobusie juz sie nie stuknie mlotkiem, bo jak wiadomo naszpikowany jest elektronika i rozmaitymi czujnikami. Wystarczy mala pierdulka i szynobus sie zatrzymuje. W tym momencie bez laptopa i odpowiedniego serwisu nie ma co sie przymierzac do naprawy. Kolejny powod czestych awarii szynobusow to tragiczny stan torowisk i zwierzyna lesna. Jest to lekka jednostka i bardzo delikatna. Kazde odksztalcenie torow uszkadza elementy podwozia. Natomiast zwierzyna lesna to najgorsze utrapienie szynobusow. Juz kilka razy przez dzika szynobusy staly w naprawie. Zgadzam sie ze lokomotywy tez sie psuja i nawet pala, ale napewno sa mniej zawodne niz szynobusy.
z
zorientowany
W dniu 05.10.2008 o 00:21, Taurus napisał:

CZŁOWIEKU ROZUMIEM... -WSZYSTKO W ŻYCIU SIĘ PSUJE, POCIĄG Z LOKOMOTYWĄ TEŻ, A NAWET SAMOLOT... WSŁUCHUJĄC SIĘ W TWOJĄ PRZESTROGĘ, TO CHYBA NALEŻAŁOBY ZAWIESIĆ RUCH WSZYSTKICH SZYNOBUSÓW - BO MOGĄ SIĘ ZEPSUĆ... CO NIEKTÓRZY CHCĄ PODRÓŻOWAĆ ZA około 20-40% CENY I JESZCZE W LUKSUSIE... TAK SIĘ RACZEJ NIE DA... JAK KTOŚ LUBI LUKSUS TO PRZECIEŻ ZATRZYMUJE SIĘ W ŻAGANIU I W ŻARACH (będzie jesze przez rok) POCIĄG EUROCITY - JEST WYGODNY, ALE TEŻ ZAWODNY (PAMIĘTAM około 4 LATA TEMU SIĘ ZAPALIŁA LOKOMOTYWA W LESZNIE G. CZY W WIERZBOWEJ ŚL ...)



Trafiłeś w sedno sprawy. Z tym psuciem szynobusów to już jakiś slogan się zrobił. Niejednokrotnie byłem świadkiem zdechnięcia ponad 30 letniej lokomotywy a całkiem niedawno właśnie za Żaganiem pociąg stanął z tego powodu na prawie 2 godziny, bo nie mieli lokomotywy zastępczej. Psują się też na potęgę elektryczne jednostki, ale na 40 letnim sprzęcie wystarczy, że maszynista "stuknie w coś młotkiem" i jakoś jedzie dalej.
T
Taurus
W dniu 04.10.2008 o 23:01, pasazer napisał:

Czlowieku Ty chyba nadal nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o jakas wygode podrozowania, tylko o to ze te szynobusy notorycznie sie psuja. I jadac do Wroclawia z przesiadka w Legnicy caly czas sie martwisz czy dojedziesz na czas albo czy w ogole sie dojedzie do Legnicy. Chyba najwyrazniej nie masz pojecia co czuje czlowiek jadac w takim stresie. Proponowalbym przezyc cos takiego samym urzednikom z urzedu marszalkowskiego, to moze by cos zrozumieli. Jak dla mnie to moze byc i nawet 10 polaczen szynobusowych do Legnicy, tylko co z tego jak co chwile bedzie jakas awaria szynobusu.



CZŁOWIEKU ROZUMIEM... -WSZYSTKO W ŻYCIU SIĘ PSUJE, POCIĄG Z LOKOMOTYWĄ TEŻ, A NAWET SAMOLOT... WSŁUCHUJĄC SIĘ W TWOJĄ PRZESTROGĘ, TO CHYBA NALEŻAŁOBY ZAWIESIĆ RUCH WSZYSTKICH SZYNOBUSÓW - BO MOGĄ SIĘ ZEPSUĆ... CO NIEKTÓRZY CHCĄ PODRÓŻOWAĆ ZA około 20-40% CENY I JESZCZE W LUKSUSIE... TAK SIĘ RACZEJ NIE DA... JAK KTOŚ LUBI LUKSUS TO PRZECIEŻ ZATRZYMUJE SIĘ W ŻAGANIU I W ŻARACH (będzie jesze przez rok) POCIĄG EUROCITY - JEST WYGODNY, ALE TEŻ ZAWODNY (PAMIĘTAM około 4 LATA TEMU SIĘ ZAPALIŁA LOKOMOTYWA W LESZNIE G. CZY W WIERZBOWEJ ŚL ...), NO I ZA NORMALNĄ CENĘ - luksus kosztuje... PROSZĘ NIE HISTERYZOWAĆ, BO NAWET JAK SZYNOBUS SIĘ ZEPSUJE (zakładając że akurat trafi się na falerny kurs),TO PRZECIEŻ ŚWIAT SIĘ NIE ZAWALI - WYNIKNIE CO NAJWYŻEJ SPÓŹNIENIE MNIEJSZE LUB WIĘKSZE... SZANOWNI PAŃSTWO - LEGNICA CZY WROCŁAW NIE ZAJĄC- NIE UCIEKNĄ... PROSZĘ TROCHĘ WYLUZOWAĆ, WSZAK STRES AUTOGENEROWANY ("nakręcany") SZKODZI ZDROWIU... JUŻ TYLKO NA MARGINESIE - SAM W SWOIM NIEKRÓTKIM ŻYCIU, KORZYSTAJĄC Z PKP, DOŚWIADCZYŁEM WIELOKROTNIE AWARYJNYCH SYTUACJI... I NADAL ŻYJĘ I MAM SIĘ DOBRZE... POZDRAWIAM PANIKUJĄCYCH, A NIEPANIKUJĄCYCH TEŻ...
Taurus
s
strrr

Dziwne, że od nowego rozkładu będzie bezpośredni autobus szynowy Wrocław - Tuplice, wyjazd 9.32, a po 14 ej zamiast "Bobra" już z przesiadką. A jednak można, tylko trzeba pomyśleć.

p
pasazer
W dniu 04.10.2008 o 21:53, Taurus napisał:

WYJĄTKOWO ZGADZAM SIĘ ZE STANOWISKIEM URZĘDU - SKORO BĘDZIE WIĘCEJ POŁĄCZEŃ SZYNOBUSOWYCH Z ŻAR (aż z Żar a nie tylko z Żegania) DO LEGNICY, GDZIE BĘDZIE SKOMUNIKOWANIE Z POCIĄGAMI DO WROCŁAWIA , TO GENERALNIE OFERTA PRZEWOZOWA POPRAWI SIĘ OD GRUDNIA!!! ZASTANAWIA MNIE LAMENT TYCH MŁODYCH LUDZI "studentów", DLA KTÓRYCH PROBLEMEM JEST PRZESIADKA W LEGNICY... ZROZUMNIAŁBYM OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE Z RACJI CHORÓB LUB REGRESU INWOLUCYJNEGO, ALE MŁODYCH, ZDROWYCH LUDZI "studentów" KTÓRZY TARGAJĄ DUŻE PLECAKI ZROZUMIEĆ NIE MOGĘ, A WŁAŚCIWIE ICH WYGODNIACTWA I CWANIACTWA... - NIEJEDNOKROTNIE BYŁEM ŚWIADKIEM, JAK W TRAMWAJU, AUTOBUSIE A TAKŻE I W POCIĄGU, TAKI WEEKENDOWY "STUDENT" SIEDZI NA SWOJEJ ŻOPIE A OBOK STOI OSOBA W PODESZŁYM WIEKU A "STUDENT" UDAJE ŻE NIE WIDZI... I MIEJSCA NIE USTĄPI... DOTYCZY TO ZWŁASZCZA OSÓB Z GMINY, SOŁECTWA LUB TEŻ Z POWIATU - WYRWIE SIĘ TAKI Z PROWINCJI NA WEEKENDOWE WYKŁADY I MYŚLI ŻE JUŻ PANA BOGA ZA NOGI ZŁAPAŁ (dodam, iż nie wszyscy tak postępują, ale znaczna większość)... TAK WIĘC, SZANOWNI PAŃSTWIO, PROSZĘ NIE PISZCZEĆ, I DOGŁĘBNIE PRZEANALIZOWAĆ CO JEST BARDZIEJ KORZYSTNE...Jeszcze do Pana HUCAŁA: Zapowiadał Pan artykuł o 'LATAJĄCYM ŚLĄZAKU", czy ta deklaracja jest aktualna???-Pozdrawiam: Taurus


Czlowieku Ty chyba nadal nie rozumiesz problemu. Tu nie chodzi o jakas wygode podrozowania, tylko o to ze te szynobusy notorycznie sie psuja. I jadac do Wroclawia z przesiadka w Legnicy caly czas sie martwisz czy dojedziesz na czas albo czy w ogole sie dojedzie do Legnicy. Chyba najwyrazniej nie masz pojecia co czuje czlowiek jadac w takim stresie. Proponowalbym przezyc cos takiego samym urzednikom z urzedu marszalkowskiego, to moze by cos zrozumieli. Jak dla mnie to moze byc i nawet 10 polaczen szynobusowych do Legnicy, tylko co z tego jak co chwile bedzie jakas awaria szynobusu.
G
Gość
W dniu 04.10.2008 o 21:53, Taurus napisał:

WYJĄTKOWO ZGADZAM SIĘ ZE STANOWISKIEM URZĘDU - SKORO BĘDZIE WIĘCEJ POŁĄCZEŃ SZYNOBUSOWYCH Z ŻAR (aż z Żar a nie tylko z Żegania) DO LEGNICY, GDZIE BĘDZIE SKOMUNIKOWANIE Z POCIĄGAMI DO WROCŁAWIA , TO GENERALNIE OFERTA PRZEWOZOWA POPRAWI SIĘ OD GRUDNIA!!! ZASTANAWIA MNIE LAMENT TYCH MŁODYCH LUDZI "studentów", DLA KTÓRYCH PROBLEMEM JEST PRZESIADKA W LEGNICY... ZROZUMNIAŁBYM OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE Z RACJI CHORÓB LUB REGRESU INWOLUCYJNEGO, ALE MŁODYCH, ZDROWYCH LUDZI "studentów" KTÓRZY TARGAJĄ DUŻE PLECAKI ZROZUMIEĆ NIE MOGĘ, A WŁAŚCIWIE ICH WYGODNIACTWA I CWANIACTWA... - NIEJEDNOKROTNIE BYŁEM ŚWIADKIEM, JAK W TRAMWAJU, AUTOBUSIE A TAKŻE I W POCIĄGU, TAKI WEEKENDOWY "STUDENT" SIEDZI NA SWOJEJ ŻOPIE A OBOK STOI OSOBA W PODESZŁYM WIEKU A "STUDENT" UDAJE ŻE NIE WIDZI... I MIEJSCA NIE USTĄPI... DOTYCZY TO ZWŁASZCZA OSÓB Z GMINY, SOŁECTWA LUB TEŻ Z POWIATU - WYRWIE SIĘ TAKI Z PROWINCJI NA WEEKENDOWE WYKŁADY I MYŚLI ŻE JUŻ PANA BOGA ZA NOGI ZŁAPAŁ (dodam, iż nie wszyscy tak postępują, ale znaczna większość)... TAK WIĘC, SZANOWNI PAŃSTWIO, PROSZĘ NIE PISZCZEĆ, I DOGŁĘBNIE PRZEANALIZOWAĆ CO JEST BARDZIEJ KORZYSTNE...Jeszcze do Pana HUCAŁA: Zapowiadał Pan artykuł o 'LATAJĄCYM ŚLĄZAKU", czy ta deklaracja jest aktualna???-Pozdrawiam: Taurus

T
Taurus

WYJĄTKOWO ZGADZAM SIĘ ZE STANOWISKIEM URZĘDU - SKORO BĘDZIE WIĘCEJ POŁĄCZEŃ SZYNOBUSOWYCH Z ŻAR (aż z Żar a nie tylko z Żegania) DO LEGNICY, GDZIE BĘDZIE SKOMUNIKOWANIE Z POCIĄGAMI DO WROCŁAWIA , TO GENERALNIE OFERTA PRZEWOZOWA POPRAWI SIĘ OD GRUDNIA!!! ZASTANAWIA MNIE LAMENT TYCH MŁODYCH LUDZI "studentów", DLA KTÓRYCH PROBLEMEM JEST PRZESIADKA W LEGNICY... ZROZUMNIAŁBYM OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE Z RACJI CHORÓB LUB REGRESU INWOLUCYJNEGO, ALE MŁODYCH, ZDROWYCH LUDZI "studentów" KTÓRZY TARGAJĄ DUŻE PLECAKI ZROZUMIEĆ NIE MOGĘ, A WŁAŚCIWIE ICH WYGODNIACTWA I CWANIACTWA... - NIEJEDNOKROTNIE BYŁEM ŚWIADKIEM, JAK W TRAMWAJU, AUTOBUSIE A TAKŻE I W POCIĄGU, TAKI WEEKENDOWY "STUDENT" SIEDZI NA SWOJEJ ŻOPIE A OBOK STOI OSOBA W PODESZŁYM WIEKU A "STUDENT" UDAJE ŻE NIE WIDZI... I MIEJSCA NIE USTĄPI... DOTYCZY TO ZWŁASZCZA OSÓB Z GMINY, SOŁECTWA LUB TEŻ Z POWIATU - WYRWIE SIĘ TAKI Z PROWINCJI NA WEEKENDOWE WYKŁADY I MYŚLI ŻE JUŻ PANA BOGA ZA NOGI ZŁAPAŁ (dodam, iż nie wszyscy tak postępują, ale znaczna większość)... TAK WIĘC, SZANOWNI PAŃSTWIO, PROSZĘ NIE PISZCZEĆ, I DOGŁĘBNIE PRZEANALIZOWAĆ CO JEST BARDZIEJ KORZYSTNE...

Jeszcze do Pana HUCAŁA: Zapowiadał Pan artykuł o 'LATAJĄCYM ŚLĄZAKU", czy ta deklaracja jest aktualna???
-Pozdrawiam: Taurus

p
pasazer
W dniu 04.10.2008 o 13:31, zorientowany napisał:

Robicie taką samą aferę jak w zeszłym roku o to żeby pociągi z Zielonej Góry do Jeleniej Góry jeździły przez Żagań. Całe szczęście wówczas rozum przezwyciężył widzimisię i dumę kilku autorów takich absurdalnych pomysłów. Uruchomiono za to "łączniki" Żary - Żagań pod pociąg do Jeleniej, którymi jak się okazało z Żagania jeździ dziś góra 10 osób. Szkoda, że autor artykułu nie zadał sobie trudu zapytać o zdanie mieszkańców Małomic i innych miajscowości na tej trasie, którzy dojezdzają do szkół i pracy do Żagania i Żar. Oni dojeżdżają codziennie i na pewno chcę mieć więcej połączeń z tymi miastami niż jedno śmieszne z Wrocławiem. Śmieszne, gdyż gro pasażerów "Bobra" przesiada się właśnie w Legnicy na pospiesznego "Ślązaka" podczas gdy 3 wagoniki o dumnej nazwie "Bóbr" koczują w Legnicy, bo zmieniają akurat lokomotywę. Co do awarii szynobusu to z tego co widziałem, na popołudniowym kursie na Legnicę ZAWSZE puszczany jest duży wóz z Pesy, kosztem odwołania kursu na Niegosławice.


Co Ty za p***y opowiadasz! Teraz to jest calkiem inna sytuacja. Dzis rano jechalem z Zagania do ZG na studia szynobusem dwuczlonowym z PESy (ten sam co jezdzi tez do Legnicy) i zaraz za Zarami w szynobusie wysiadl jeden silnik i zaczelo nim szarpac i trzas. Maszynista musial zwolnic i do samej ZG jechalismy 40 km/h bo w przeciwnym razie szynobus by sie zatrzymal. Dojechalismy z 30 min. opoznieniem. Inni klneli bo nie zdazyli na polaczenie do Poznania. Taka sytuacja z pewnoscia nie raz bedzie miala miejsce z polaczeniem do Wroclawia bo te szynobusy to porazka. Co prawda ladnie sie prezentuja, ale to jakies konstrukcyjne buble. Proponuje urzednikom z urzedu marszalkowskiego przejechac sie takim szynobusem, to napewno inaczej na to wszystko by patrzyli.
z
zorientowany

Robicie taką samą aferę jak w zeszłym roku o to żeby pociągi z Zielonej Góry do Jeleniej Góry jeździły przez Żagań. Całe szczęście wówczas rozum przezwyciężył widzimisię i dumę kilku autorów takich absurdalnych pomysłów. Uruchomiono za to "łączniki" Żary - Żagań pod pociąg do Jeleniej, którymi jak się okazało z Żagania jeździ dziś góra 10 osób. Szkoda, że autor artykułu nie zadał sobie trudu zapytać o zdanie mieszkańców Małomic i innych miajscowości na tej trasie, którzy dojezdzają do szkół i pracy do Żagania i Żar. Oni dojeżdżają codziennie i na pewno chcę mieć więcej połączeń z tymi miastami niż jedno śmieszne z Wrocławiem. Śmieszne, gdyż gro pasażerów "Bobra" przesiada się właśnie w Legnicy na pospiesznego "Ślązaka" podczas gdy 3 wagoniki o dumnej nazwie "Bóbr" koczują w Legnicy, bo zmieniają akurat lokomotywę. Co do awarii szynobusu to z tego co widziałem, na popołudniowym kursie na Legnicę ZAWSZE puszczany jest duży wóz z Pesy, kosztem odwołania kursu na Niegosławice.

ż
żaganianin

Jezeli dojdzie do likwidacja tego polaczenia, to bedzie poczatek konca wojewodztwa Lubuskiego. Ma tu miejsce ewidentne marginalizowanie powiatu żagańskiego i żarskiego. Nie na miejscu sa tlumaczenia urzednikow z Lubuskiego Urzedu Marszalkowskiego o ekonomii polaczenia. Jesli tak bardzo zalezy im na oszczednosciach to rownie dobrze moga zlikwidowac bezposrednie polaczenia z Zielonej Gory do Wroclawia. Tam tez jezdza nieekonomiczne sklady, ktore przeciez mozna zastapic lekkimi szynobusami z przesiadka w Glogowie. Druga kwestia to taka, ze te szynobusy czesto sie psuja i nie wyobrazam sobie takiej sytuacji kiedy do Wroclawia z przesiadka w Legnicy jedzie kilkaset osob i w pewnym momencie okazuje sie, ze szynobus ma awarie i do Legnicy nie dojdzie na czas lub w ogole. I co wtedy? Zastepcza komunikacja czyli autobus PKS? Ile tam osob sie zmiesci 40? A co z reszta? Natomiast pociag z Legnicy do Wroclawia tez dlugo nie moze czekac na lacznika z Zagania maksymalnie 10-15 min. I co wtedy? Koczowanie kilkugodzinne w Legnicy na nastepny pociag? Takie majstrowanie przy tym polaczeniu nieczego dobrego nie wrozy, tylko jeszcze bardziej utwierdzi w przekonaniu mieszkancow powiatow zaganskiego i zarskiego o slusznosci odlaczenia sie od Lubuskiego i przylaczenia do Dolnoslaskiego.

a
absolwent

Bardzo wygodnych studentów mamy. Jak dojeżdżałem na uczelnie to się dwa razy czasem przesiadałem z plecakiem i nic mi się nie stało.

D
Ditmann

Jak się nie opłaca to czemu PKP tak usilnie blokuje wpuszczenia na tory konkurencji ??

Całe szczęście że rynek kolejowy już niedługo zostanie w pełni zliberalizowany i bedzie mogła wejść np Kolej Niemiecka

Jakoś w Niemczech ludzi jest 2 razy tyle samochodów podobnie a połączenia lokalne sa praktycznie co godzinę gora dwie .

U nas się oczywiście nieopłaca .Porażka pogonić tych związkowców

Dodaj ogłoszenie