Zabili dwoje ludzi i rozpuścili ich ciała. Znów staną przed sądem

(pij)
Pierwsza rozprawa już się odbyła.
Pierwsza rozprawa już się odbyła. Piotr Jędzura
Sprawa okrutnego mordu w Nowej Soli ponownie przed sądem. Proces ruszył wczoraj. Na ławie oskarżonych ponownie zasiadło czterech mężczyzn oskarżonych o brutalne zabójstwo mężczyzny i jego dziewczyny, mieszkańców Kostrzyna.

Wyroki, które zapadły wcześniej są bardzo surowe. Nowosolanin Andrzej S., główny z oskarżonych usłyszał wyrok dożywotniego więzienia. Sąd zastrzegł, że warunkowe zwolnienie może nastąpić dopiero po odbyciu 40 lat kary.
Sławomir K. z Jeleniej Góry został skazany na 25 lat więzienia. O "warunek" może ubiegać się po 20 latach w celi.
Wiesławowi K. z Nowej Soli sąd wymierzył karę 15 lat więzienia.
Mołdawianin Valerij L., który najobszerniej zdradził okoliczności mordu, został skazany na cztery lata więzienia. Te wyroki jednak nie są już ważne.

- Poznański sąd apelacyjny uchylił wyroki sądu w Zielonej Górze. W związku z tym sprawa odbywa się ponownie - informuje prokurator Grzegorz Szklarz z zielonogórskiej prokuratury okręgowej. Apelacja uznała, że sąd w Zielonej Górze nie do końca ustalił oraz sprawdził okoliczności, w jakich doszło do podwójnego mordu. Podczas rozprawy apelacyjnej pod uwagę zostały wzięte zeznania Mołdawianina. To właśnie jego zeznania były podstawą przygotowania aktu oskarżenia.
Czwórka mężczyzn nadal jest w areszcie. Pierwsza rozprawa już się odbyła.

Do zbrodni doszło w 2000 r. w jednym z zakładów produkujących krasnale w Nowej Soli. Ofiary to para mieszkańców Kostrzyna. 32-letni Piotr S. i jego 25-letnia dziewczyna. Śledczy ustalili, że poszło o rozliczenia gangsterskie, prawdopodobnie za nierozliczoną transakcję sprzedaży fantów z napadów na tira ze sprzętem rtv.

Ofiara miała zająć się sprzedażą sprzętu. Pieniędzmi nie podzielił się jednak z bandytami. Za to grupa Piotra S. umówiła spotkanie w Nowej Soli. W zakładzie produkującym krasnale para został uwięziona i skatowana. Kobieta i mężczyzna byli torturowani. Kobieta została zgwałcona i postrzelona w kolana. Ostatecznie zginęła od ciosów pałką. Piotra S. miał to wszystko widzieć. Na koniec został zabity strzałem w głowę.

Gangsterzy wywieźli ciała do przygotowanego dołu na łące w okolicy Lubieszowa. Zalali ciała sodą kaustyczną i przez dwa dni czekali aż się rozpuszczą. W tym czasie grillowali i pili alkohol. Na koniec spalili dokumenty ofiar, a ich samochód utopili.

Śledztwo ruszyło przez przypadek. Przechodzień natrafił na resztki zwłok. Po badaniach DNA ustalono sprawców.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
na co wam aninim mój nick
Po cosię sady zajmują sądzeniem takich spraw skoro sami bandyci sobie sami włąśnie te należne kary wymierzają ?
j
jurek
cymbal sie blendow doszukuje
K
KLAWISZ
Wszyscy bandyci powinni dostać dożywocie , bez warunkowego zawieszenia kary i wyjścia na wolność , i raz dziennie koryto, a trzy razy guma .
m
minio
Boże ile błędów literowych w tym artykule nie wiedziałem że 10 latkowie mogą pisać artykuły do Gazety Lubuskiej
m
minio
Boże ile błędów literowych w tym artykule nie wiedziałem że 10 latkowie mogą pisać artykuły do Gazety Lubuskiej
Dodaj ogłoszenie