Zaczęło się od kleszcza. Teraz pracowniczka MOPS-u w Zielonej Górze potrzebuje pomocy, leczenie jest długie i drogie

OPRAC.:
Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
- Kiedyś myślałam, że borelioza to tylko ból stawów, a ludzie, leczeni przez trzy tygodnie w szpitalu, wychodzą zdrowi - pisze o historii swojej choroby Pamela Łuczak - Bokła
- Kiedyś myślałam, że borelioza to tylko ból stawów, a ludzie, leczeni przez trzy tygodnie w szpitalu, wychodzą zdrowi - pisze o historii swojej choroby Pamela Łuczak - Bokła Janusz Kubicki/Facebook
Udostępnij:
- Znacie zasadę wdowiego grosza? Proszę, jeśli nie macie dużych zasobów finansowych, wpłacajcie również symboliczne pieniądze, bo ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka - zachęca do pomocy Paweł Zapeński. Do włączenia się do akcji zaprasza też prezydent Zielonej Góry.

Potrzebna pomoc. Zaczęło się od kleszcza

- Kiedyś myślałam, że borelioza to tylko ból stawów, a ludzie, leczeni przez trzy tygodnie w szpitalu, wychodzą zdrowi. Oh, jakie błędne myślenie i nieświadomość tego, że kleszcz może zniszczyć życie - pisze Pamela Łuczak-Bokła, pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze. Niepokojące objawy wystąpiły w trzeciej dobie po urodzeniu synka. nasilały się coraz bardziej, a długo nie było wiadomo, co się dzieje.

- Mijały dni, a ja przestawałam rozumieć, co ktoś mówi, móc podnosić swoje ciało czy wydobywać słowa. "Co się z Tobą dzieje.." - rozpaczała rodzina, martwiąc się o żonę, córkę, młodą matkę - opisuje historię choroby pani Pamela. - Z moim ciałem i umysłem działo się wszystko, ale po kolejnej wizycie na SOR postanowiłam, że znajdę diagnozę i będę walczyć - dla siebie i swojej nowo powiększonej rodziny.

Okazało się, że poza boreliozą badania wskazały też na posiadanie bakterii chlamydia i bartonella. Od roku kobieta przyjmuje antybiotyki, suplementy i probiotyki.

- Moje leczenie jest skuteczne i idzie do przodu, jednakże jeszcze długa droga przede mną. Jestem pełna motywacji i siły do walki, jednak potrzebuję na nią środków - w związku, z tym że w chwili obecnej nie jestem w stanie podejmować pracy, jest mi bardzo ciężko ponosić wydatki rzędu nawet 2500 złotych miesięcznie - pisze pani Pamela i prosi o pomoc na portalu siepomaga.pl.

O pomoc dla pracowniczki socjalnej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze zaapelował prezydent Zielonej Góry.

- Potrzebna pomoc. Pamela Łuczak-Bokła od kilku lat jest pracownikiem socjalnym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze i od roku zmaga się z ciężką chorobą jaką jest borelioza - napisał włodarz na Facebooku i zaapelował o wsparcie akcji. - Obecnie jest w trakcie kosztownego leczenia, gdzie jest duża szansa na poprawę zdrowia aby normalnie funkcjonować w życiu codziennym i wrócić do pracy.

Do mieszkańców Konotopu i okolicy oraz innych rejonów zaapelował Paweł Zapeński, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Nowej Soli i przewodniczący rady gminy Kolsko.

- Wiadomo, znamy Pamelę z jej szaleństw, energii i uśmiechu. Niech wraca do zdrowia. Znacie zasadę „wdowiego grosza” - proszę, jeśli nie macie dużych zasobów finansowych wpłacajcie również symboliczne pieniądze, bo ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka - podkreślił P. Zapeński.

Jak pomóc?

  • Link do zakładki na portalu siepomaga.pl: tutaj

Zobacz też wideo: Jak się chronić przed kleszczami, komarami czy meszkami?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wyleczyłem się tujonem to flawonoid z pospolitego piołuny (paczuszka w Herbapolu 7 zł) moczy się w spirytusie 65% i większym) pije rozcieńczony w czerwonym winie w stężeniu jakie organizm akceptuje 6-10% po 3 miesiącach objawy ustały...wracają nawet po roku wtedy należy ponowić kurację. Tanio i skutecznie!....was droga wziewna ten ziołowy wyciąg zabija też covida i inne patobialka zwane wirusami.

U mnie kuracja antywirusowa trwała tydzień, borelioza ok 3 mies.
o
optymista
Ja kilkukrotnie zrobiłem test na boreliozę nie mając jakichkolwiek śladów ani objawów. Za każdym razem wynik wskazywał na świeże ukąszenie przez kleszcza. Noszę w sobie wszelkiej maści bakterie i daje radę.

Tak od kilkunastu lat.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie