Zaczęło się przed świętami od bólu brzucha. Diagnoza wywróciła życie do góry nogami. Rodzina mieszkanki Kolska błaga o pomoc

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Pani Beata zachorowała na białaczkę. Kilka razy już miało być dobrze, ale nie jest. Potrzebna pomoc
Pani Beata zachorowała na białaczkę. Kilka razy już miało być dobrze, ale nie jest. Potrzebna pomoc Arch. rodzinne/Siepomaga.pl
To było przed Bożym Narodzeniem dwa lata temu. Pani Beata miała tak silne bóle brzucha, że nie mogła jeść ani spać. Po świętach poszła do rodzinnego. Szybka morfologia i wynik, który zwalił z nóg. Potrzebna pilna pomoc.

- Błagam o pomoc dla mojej mamy, która choruje na białaczkę. Choroba jest agresywna, oporna na leczenie, możliwości w Polsce już się wyczerpują. Potrzebujemy uzbierać milion złotych na ratunek mamy za granicą - prosi o pomoc pani Edyta.

Tu pomożesz:

Potrzebna pomoc

Ta zbiórka nie ma jeszcze zielonego paska z dokładną kwotą, bo jeszcze nie ma dokładnego kosztorysu leczenia, ale dobrzy ludzie już wpłacają datki. Chodzi przecież o życie kobiety, matki, babci, żony.

- Mam na imię Beata, mam 55 lat i walczę z białaczką. Przed Świętami Bożego Narodzenia w 2020 roku zaczęłam mieć bóle brzucha tak silne, że nie byłam w stanie jeść ani spać - opowiada na portalu siepomaga.pl Beata Ludwig. - Zaraz po świętach zadzwoniłam do lekarza rodzinnego, dostałam skierowanie na morfologię i tego samego dnia telefon z laboratorium, że wyniki są złe i mam się zgłosić do hematologa. Lekarz oznajmił, że mam białaczkę. Mój świat na chwilę się zawalił. Diagnoza zwaliła mnie z nóg, ale rokowania były bardzo dobre.

Wydawało się, że będzie dobrze
To miała być najłagodniejsza z białaczek – przewlekła białaczka szpikowa. Pani Beata opisuje, że w standardowym trybie leczenia dostaje się doustny lek i żyje z nim przez lata, będąc pod kontrolą lekarza. Ale w tym przypadku zawiodły trzy podstawowe linie leczenia.

Znów wydawało się, że będzie dobrze
Kobieta musiała iść na zwolnienie, ponieważ stan zdrowia i brak odporności uniemożliwił pracę. Kiedy została zakwalifikowana do przeszczepu szpiku od niespokrewnionego dawcy, radość była ogromna.

- Jednak będąc już na transplantologii, zaraziłam się bakterią, która wywołała tak ciężkie zapalenie płuc, a następnie sepsę, że rodzina otrzymała telefon, że nie wiadomo jak to się skończy. Ale ja się nie poddawałam, lekarze walczyli o moje życie i udało się - opisuje koleje losu pani Beata.

Ale wtedy konieczne było odstawienie leków na białaczkę, przez co komórki namnożyły się na nowo i konieczne było zastosowanie chemioterapii.
- To jednak spowodowało, że moje wyniki szorowały po dnie. Mój organizm długo nie mógł się pozbierać po chemii, dostałam kolejnego zagrażającego życiu zapalenia płuc. Znów je zwalczyłam, choć rodzina znów otrzymała telefon o moim krytycznym stanie. Komórki białaczkowe znów się namnożyły - czytamy w historii Lubuszanki.

Jeszcze raz wydawało się, że będzie dobrze
Od października pani Beata przyjmowała lek ostatniej szansy, który na początku przynosił bardzo dobre efekty. - Niestety, po trzech tygodniach dostałam wysokiej gorączki, która utrzymywała się przez dwa tygodnie, a lek na białaczkę musiał być w tym czasie odstawiony. Komórki namnożyły się w szaleńczym tempie, krew była zajęta w 48% przez białaczkę, choroba przeszła w fazę ostrej białaczki wtórnej. Zdecydowano o zaprzestaniu leczenia z powodu wyczerpanych możliwości. Wszystko zawiodło, leczenie w Polsce dobiegło końca, miałam wyjść do domu w celu leczenia paliatywnego i spędzenia z bliskimi czasu, który mi pozostał - opisuje pani Beata.

- Nie wiem, co mnie czeka, ale wiem, że chcę żyć i nie poddam się bez walki. Proszę, pomóż mi wygrać z chorobą - apeluje o pomoc Lubuszanka.

Link do pomocy:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie