Zadał swojej dziewczynie 118 ciosów nożem. Prokurator: Nawet...

    Zadał swojej dziewczynie 118 ciosów nożem. Prokurator: Nawet dożywocie nie jest wystarczająco surowe. Ale sąd złagodził karę

    Zdjęcie autora materiału

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zadał swojej dziewczynie 118 ciosów nożem. Prokurator: Nawet dożywocie nie jest wystarczająco surowe. Ale sąd złagodził karę
    19 – latek z Ząbkowic Śląskich brutalnie zamordował swoją dziewczynę. Zadał jej 118 ciosów nożem. A ściślej dwoma nożami, bo pierwszy podczas ataku się złamał. Sąd okręgowy skazał go na dożywocie, ale wrocławski sąd apelacyjny zmienił dziś wyrok - uznał, że wystarczy 25 lat za kratami. O przedterminowe zwolnienie zabójca będzie mógł się starać po odsiedzeniu dwadziestu lat.
    Zadał swojej dziewczynie 118 ciosów nożem. Prokurator: Nawet dożywocie nie jest wystarczająco surowe. Ale sąd złagodził karę
    W sierpniu świdnicki sąd okręgowy skazał nastolatka na dożywocie, zastrzegając możliwość wnioskowania o wcześniejsze zwolnienie po odsiedzeniu 40 lat. Wrocławscy sędziowie zgodzili się z obroną, że w tym wypadku to kara zdecydowanie zbyt surowa. - Nie mogę się oprzeć refleksji, że kara dożywocia nie jest wystarczająco surowa – mówiła w sądzie prokurator Ewelina Kutek przekonując, by utrzymać w mocy karę sądu ze Świdnicy. Nie przekonała.

    Do tragedii doszło 9 stycznia 2017 roku. Na komendę policji w Ząbkowicach Śląskich przyszedł Kamil M. Był cały zakrwawiony. Powiedział, że właśnie zamordował swoją dziewczynę Agnieszkę. Ustalono potem w śledztwie, że rzucił się na nią z nożem, gdy byli razem w mieszkaniu. Ona wybiegła na klatkę schodową. Dogonił ją, uderzył kilka razy rękami i znowu zadawał ciosy nożem. Później nie potrafił wytłumaczyć motywu swojego działania.

    Nigdy wcześniej nie był karany. Dobra opinia w szkole i u sąsiadów. Żadnych problemów ze zdrowiem psychicznym. Jeden z badających go potem ekspertów ocenił, ze Kamil „kumuluje negatywne emocje – złość, agresję”. I one znalazły ujście w chwili zbrodni. Spór obrony z oskarżeniem w tej sprawie dotyczyć mógł tylko jednego – kary. Świdnicki sąd zdecydował się na karę zwaną przez fachowców „eliminacyjną”. W najlepszym wypadku Kamil wyszedłby na wolność w wieku 59 lat.

    Dziś ma lat 21, a gdy trafił a kratki miał ich 19 i 3 miesiące. Obrońca – mecenas Sebastian Kujacz - w swojej mowie w sądzie apelacyjnym powoływał się na przepisy, które mówią, że tak młodych osób jak Kamil nie powinno się skazywać na dożywocie. Że - owszem - jest to prawnie możliwe, ale tylko w szczególnych wypadkach. - To jest taki właśnie szczególny wypadek – odpowiedziało obronie oskarżenie.

    Ale obrona przekonywała dalej, że dożywocie to kara przeznaczona dla takich przestępców, dla których już nie ma szans. A badający oskarżonego psychologowie ocenili, że jego osobowość nie jest jeszcze zepsuta. Ma jeszcze szanse żeby się poprawić. - Nie jest podatny na wpływy zewnętrzne a to utrudnia jego resocjalizację – odpowiadało oskarżenie. - On sam musi chcieć żeby mu pomóc.

    W czasie pobytu w areszcie Kamil próbował popełnić samobójstwo. Tłumaczył dziś sądowi, że między innymi z powodu swojej zbrodni. „Wydaje mi się, że życie jest tylko snem, a sen jest życiem. Wnoszę tak jak mój obrońca” - powiedział Kamil M. w ostatnim słowie.

    Sąd apelacyjny zgodził się z obrońcą. Dał Kamilowi szanse na wyjście na wolność w wieku 39, a nie 59 lat. Czyli po odsiedzeniu 20 lat za kratkami. Sędzia Bogusław Tocicki przekonywał, że to i tak surowa kara i do tego, w opinii wrocławskiego sądu, sprawiedliwa. Nie można było na niekorzyść oskarżonego rozstrzygnąć wątpliwości, co do tego czy ma jesz cze szanse się zmienić czy też nie.

    Wyroku słuchała siostra zamordowanej Agnieszki. Po wyjściu z sali rozpraw powiedziała dziennikarzom, że takiego rozstrzygnięcia nie uważa za sprawiedliwe. Ze złagodzeniem kary nie zgadza się też oskarżenie. Prokurator Generalny ma prawo złożyć do Sądu Najwyższego kasację z powodu „niewspółmiernej” kary.

    Zobacz też:
    Nawoływał do zbrodni i zbiorowych samobójstw - został zatrzymany.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo