Żagań: Garaże są wciąż zalewane

Redakcja
W ostatnich dniach nie padało, więc gdy wczoraj odwiedziliśmy okolice garaży, było tam sucho. - Ale po deszczu tędy nie przejdziecie - przekonywali mieszkańcy.
W ostatnich dniach nie padało, więc gdy wczoraj odwiedziliśmy okolice garaży, było tam sucho. - Ale po deszczu tędy nie przejdziecie - przekonywali mieszkańcy. fot. Zbigniew Janicki
We wrześniu pisaliśmy o zalanej drodze i garażach przy ul. Keplera. Nadal w tej sprawie nic nie zrobiono.

Ale interweniujący mieszkańcy usłyszeli na czwartkowej sesji rady miasta, że do końca roku problem zostanie rozwiązany.

We wrześniu zgłosił się do nas mieszkaniec Żagania, który ma garaż przy ul. Keplera (tuż za Wojskową Komendą Uzupełnień). - To co tu się dzieje to katastrofa - opowiadał prosząc o anonimowość. - Raz już się wychyliłem i do dziś mam przez to problemy - tłumaczył nam.
Kilka miesięcy temu dokonano remontu rogi dojazdowej do wspomnianych garaży. - Ale co to był za remont - denerwuje się żaganianin. - W starym poniemieckim bruku pojawiły się ubytki. Prosiliśmy o interwencję. Przyjechali robotnicy, wysypali tłuczeń, przejechali po tym walcem i na tym koniec. A to nie o to chodzi. Trzeba to było jakimś spychaczem wyrównać - dodawał Czytelnik.

Nie podniosą murów

Po tym zabiegu na drodze zrobiła się wyraźna górka i po wielkim deszczu, nie dość, że nadal były na niej kałuże, to jeszcze woda ściekała i ciągle ścieka pod drzwiami do garaży. - Po dużym deszczu nie da się wejść po samochód. A co będzie po zimie, jak przyjdą roztopy? Wszystkich nas tam zaleje - opowiadał właściciel garażu.

W czwartek dwaj właściciele garażów z Keplera odwiedzili miejskich radnych na sesji. Zaprosił ich radny Stanisław Dziura, który sam ma garaż w tamtym miejscu. - Ja już wiem, jak wygląda sprawa, ale chciałbym aby także moi sąsiedzi mieli okazję uzyskać niezbędne informacje - mówił.

- Kiedy wreszcie zostanie naprawiona ta droga - pytał jeden z garażowiczów. - Wiem, że byli już tam urzędnicy i że będą prace. Ale kiedy? Żeby nie było już za późno, bo jak przyjdzie zima to będzie tragedia.

- Po tych wcześniejszych "naprawach" na środku drogi jest sucho, ale do samego garażu wejść się normalnie nie da, bo wszystko zalane. A garaży przecież nie podniesiemy do poziomu drogi - dodawał drugi mieszkaniec.

Będą studzienki

Na pytania odpowiedział Mariusz Smolarczyk. - Odwiedziliśmy to miejsce, by ustalić jak można naprawić to, co ktoś zepsuł - poinformował naczelnik wydziału infrastruktury w urzędzie miejskim. - Ostatecznie zdecydowaliśmy się na dwie studzienki odpływowe. Będą one zamontowane do końca roku - zapewnił urzędnik.

Dokładnego terminu jednak nie podał. - Bo musimy najpierw zagospodarować pieniądze na ten cel, ponieważ nie przewidzieliśmy ich w budżecie. Poza tym prace będą wykonywane, w przerwie innych remontów. Gdyż sporo tego teraz się dzieje. Ale do końca grudnia to zrobimy - podkreślił M. Smolarczyk.

Tomasz Hucał
0 68 377 02 20
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie