Żagań. Potrącenie na przejściu dla pieszych przy ul. Kolejowej. "Mężczyzna padł jak rażony prądem". Policja publikuje nagranie

red.

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Kobieta siedząca za kierownicą seicento z impetem wjechała na przejście dla pieszych. 35-latek nie miał szans na ucieczkę.

Do potrącenia doszło we wtorek, 8 października, tuż po godzinie 18.00 na przejściu dla pieszych przy u. Kolejowej w Żaganiu.

Mężczyznę od wejścia na chodnik dzieliło zaledwie kilka kroków. W tym momencie został uderzony przez seicento prowadzone przez kobietę.

35-latek padł jak rażony prądem. Leżał na wznak i nie ruszał się. Świadkowie wypadku byli przekonani, że doszło do tragedii. Wezwali karetkę pogotowia. Na szczęście okazało się, że nie doznał poważnych obrażeń.

67-letnia kobieta, która siedziała za kierownicą, tłumaczyła, że nie zauważyła pieszego. Przed przejściem dla pieszych nie zdjęła jednak nogi z gazu. Policjanci skierowali wniosek o ukaranie jej do Sądu. Zatrzymali także kobiecie prawo jazdy.

W tym roku na lubuskich drogach w 100 wypadkach życie straciło już 11 pieszych, a 90 zostało rannych. Policja przypomina, że same przejście dla pieszych nie stanowi gwarancji bezpiecznego przedostania się na drugą stronę jezdni.

Zobacz wideo: Jak udzielać pierwszej pomocy ofiarom wypadków

Czytaj także: Korytarz życia na drodze. Jak go utworzyć? Wystarczy przestrzegać kilku zasad!

Zobacz wideo: Jak się zachować, kiedy jesteśmy świadkami wypadku?

Wideo:Dzień Dobry TVN

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

10 października, 15:37, Gość:

Wow!Ale błysnąłeś! Co za przejaw intelygencji,obyś nigdy nie był kilka centymetrów za pasami ,bo ktoś równie inteligentny i mądry jak ty może to wykorzystać.

10 października, 17:11, Gość:

Proponuję zajrzeć do Kodeksu Ruchu Drogowego. JUŻ zbliżając się do miejsca, wyznaczonego i oznakowanego, dla pieszych masz obowiązek zastosować szczególną ostrożność.

najpierw zlazł a potem uciekał przeanalizuj 11s a nie 17s.

G
Gość

BTW. co by nie gadać czy bardzo zgrzeszył ten pieszy, w 11s zlazł z pasów i popełnił grzech pieszych pierworodny tzw. skóśke :-) (http://www.tvn24.pl)

P
Podla kobieta

Podla kobieta

K
KM

Sam miałem podobną sytuację kilka dobrych lat temu. Byłem już pod koniec pasów, a kierowca przejściu na ul. przyjaciół żołnierza we mnie uderzył po czym zbiegł. Ja miałem na tyle szczęścia, że zdążyłem częściowo odskoczyć w kierunku chodnika i dostałem tylko zderzakiem w tylną nogę. Wyszlo mi jakieś przez ten strzał półsalto ze śrubą, ale miesiąc pobolalo i na szczęście nic poważnego mi się nie stało. Dziś od 6lat sam jestem kierowcą i staram się wybitnie w okolicach przejścia uważać. Oczywiście, zdarzają są piesi i rowerzyści który bezmyślnie wchodzą/wjeżdżają pod samochód jednak w tym wypadku wina kierowcy jest bezapelacyjna. Co miał ten człowiek zrobić? Mógł próbować odskoczyć jak zrobiłem to kiedyś ja, ale to i tak tylko kwestia farta.

K
Koleś z mafii
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

Film ogladnij potem komentuj, nie widziałeś ośle że uciekła przed samochodem i gdyby nie to że zszedł dostał by centralnie a nie bokiem samochodu, chyba jesteś jakims bez mozgim yeti

G
Gość
10 października, 22:35, Gość:

kierowca nawalił- oczywiste, ale dlaczego pieszy nie miał pod kontrolą sytuacji na drodze??? Nie masz wpływu na otoczenie- ale masz wpływ na siebie! Nie wyobrażam sobie wejść na ulicę nie patrząc na lewo-prawo... Piesi to wszystkie rozumy pozjadali...

Przecież ona była jakieś 200 metrów od pasów jak on na nie wchodził, to co mial zaporę przeciw czołgowa rozłożyć przed wejściem, sam jestem kierowca i czasem nie rozumiem myślenia takich właśnie pół inteligentow

G
Gość

kierowca nawalił- oczywiste, ale dlaczego pieszy nie miał pod kontrolą sytuacji na drodze??? Nie masz wpływu na otoczenie- ale masz wpływ na siebie! Nie wyobrażam sobie wejść na ulicę nie patrząc na lewo-prawo... Piesi to wszystkie rozumy pozjadali...

G
Gość
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

10 października, 15:37, Gość:

Wow!Ale błysnąłeś! Co za przejaw intelygencji,obyś nigdy nie był kilka centymetrów za pasami ,bo ktoś równie inteligentny i mądry jak ty może to wykorzystać.

Proponuję zajrzeć do Kodeksu Ruchu Drogowego. JUŻ zbliżając się do miejsca, wyznaczonego i oznakowanego, dla pieszych masz obowiązek zastosować szczególną ostrożność.

G
Gość

Aktualnie próbuję znaleźć kierującą pojazdem która, o mały włos, również doprowadziłaby do potrącenia mnie w strefie zamieszkania. Znam numer rejestracyjny a miasteczko nie jest duże....!

G
Gość
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

Wow!Ale błysnąłeś! Co za przejaw intelygencji,obyś nigdy nie był kilka centymetrów za pasami ,bo ktoś równie inteligentny i mądry jak ty może to wykorzystać.

G
GOŚĆ
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

To nie ma żadnego znaczenia. Przechodził ZA znakiem informującym kierowcę o przejściu dla pieszych.

G
Gość
10 października, 13:11, gość z kancelarii:

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

Co ty ćpasz. Jaka różnica czy był bezpośrednio na białych pasach czy 40cm obok nich. Sta[wulgaryzm] tak czy inaczej nie zatrzymała się przed pasami.

g
gość z kancelarii

Niefajnie, ale pieszy w momencie uderzenia był poza pasami - proszę zauważyć, że nie szedł prosto(prostopadle) i zszedł z pasów tuż przed potrąceniem, nie zachował należytej ostrożności - jest współwinny zdarzeniu.

Dodaj ogłoszenie