Zagrają o „sześć punktów”. 21 maja lubuskie derby piłkarskie Warta Gorzów - Lechia Zielona Góra

Paweł Górski
Paweł Górski
Robert Gorbat
Robert Gorbat
W pierwszej rundzie, w Zielonej Górze Lechia pokonała Wartę 1:0.
W pierwszej rundzie, w Zielonej Górze Lechia pokonała Wartę 1:0. Cezary Konarski
Udostępnij:
To będą niezwykle istotne derby lubuskie dla obu drużyn. Warta Gorzów i Lechia Zielona Góra potrzebują punktów, jak tlenu. Do III-ligowego starcia na stadionie gorzowskiego OSiR-u przy ul. Olimpijskiej dojdzie w sobotę 21 maja. Piłkarze wybiegną na boisko o godz. 17.00.

Podwójna premia za zwycięstwo

Prezes Warty Gorzów Zbigniew Pakuła nie ukrywa, że ze względu na sytuację w tabeli i prestiż w regionie, derby mają dla jego klubu szczególne znaczenie.

- Wiem, że na mecz wybiera się cały zarząd Lechii. Będą u nas mile widziani, bo przyjaźnimy się od lat. Remisu nie uznamy za tragedię, ale zagramy o pełną pulę i spokój na finiszu rozgrywek - usłyszeliśmy od szefa warciarzy. - Rozmawiam ze sponsorami o dodatkowych gratyfikacjach dla naszych chłopaków za ewentualne zwycięstwo. Wszystko wskazuje na to, że uda się nam wygospodarować środki na podwójną premię.

Chcą nabrać pewności siebie

W Warcie wierzą, że dwa wygrane mecze do końca sezonu dadzą drużynie utrzymanie w trzeciej lidze. A jeśli trafi się także remis, to możliwe będzie uplasowanie się nawet w czołowej „dziesiątce”. Dziś gorzowianie zajmują 13. lokatę.

- U siebie zagramy jeszcze z Lechią, Pniówkiem Pawłowice Śląskie i Ślęzą Wrocław, a na wyjeździe z Gwarkiem Tarnowskie Góry i MKS-em Kluczbork - wylicza Zbigniew Pakuła. - Zdobycie w tych meczach sześciu-siedmiu punktów z pewnością nie przekracza naszych możliwości. Na razie musimy patrzeć za siebie, bo nad strefą spadkową mamy tylko dwa „oczka” przewagi. Z Lechią bardzo chcemy wygrać także dlatego, by złapać trochę wiatru w żagle i pewności siebie po ostatniej porażce 0:4 z Rekordem w Bielsku-Białej. W sobotę czeka nas bardzo trudne spotkanie, bo zielonogórzanie są praktycznie w takim samym położeniu, jak my. Na pewno przyjadą do Gorzowa bardzo zmobilizowani. Po tym pojedynku nikt jeszcze nie spadnie z ligi, ale punkty są obydwu drużynom niezwykle potrzebne. Nasz trener Mateusz Konefał będzie już mógł wstawić do składu Adriana Bielawskiego i Pawła Krauza, którzy pauzowali w Bielsku-Białej z powodu kartek. Ich obecność na boisku z pewnością będzie dla nas sporym wzmocnieniem.

Lechia rozpędziła się przed derbami

Zielonogórska Lechia jest tylko w odrobinę lepszej sytuacji niż Warta. Ma ledwie punkt więcej od gorzowian. Rundę wiosenną rozpoczęła od serii remisów, ale obecnie jest na fali wznoszącej. Wreszcie pojawiły się upragnione zwycięstwa, a jedyną w ostatnim czasie porażkę Lechia zanotowała w pojedynku z wiceliderem rozgrywek Polonią Bytom (1:2). Pierwszą oznaką powrotu na właściwą ścieżkę była pucharowa wygrana (3:0) nad Cariną Gubin. Po niej nadeszły także triumfy w lidze, które w połączeniu z wynikami innych zespołów przetasowały układ dolnej części tabeli. Niemniej, mimo plasowania się na dziewiątym miejscu, Lechia w dalszym ciągu musi mieć się na baczności, gdyż jej przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie trzy punkty. Zbliżające się derby będą zatem dla podopiecznych Andrzeja Sawickiego kolejnym meczem o tzw. sześć punktów.

Może być troszkę większe napięcie

Podobnie, jak warciarze, również zielonogórzanie mają na koncie niedawne zwycięstwo z zespołem z czołówki. W poprzedniej kolejce z Zielonej Góry na tarczy wyjechała Miedź II Legnica. Sztab trenerski oraz sami zawodnicy podkreślają, że takie wyniki wyraźnie poprawiają nastroje w drużynie.

- Już od pierwszego treningu w tym mikrocyklu nastawiamy się na sobotnie spotkanie, które będzie ciężką przeprawą, bo doskonale wiemy, że to są derby – powiedział drugi trener Lechii, Michał Sucharek. - Przed samym meczem może być troszkę większe napięcie, ale tak naprawdę przygotowujemy się tak, jak do każdego innego spotkania.

Historia przemawia za zielonogórzanami

W ostatnich latach Lechia dobrze radziła sobie w derbowych potyczkach z Wartą. Na trzy mecze ligowe i jeden pucharowy, zielonogórzanie wygrywali trzykrotnie, a raz padł remis.

– Poprzednie mecze to już historia. To że gramy często czy z Wartą, czy z Cariną Gubin, nie ma aż takiego wielkiego wpływu – ocenił Michał Sucharek. – Widać, że Warta w tej rundzie jest solidniejsza niż jesienią, drużyna ma więcej szybkości i też troszeczkę inny pomysł na grę. Już dokładnie przeanalizowaliśmy w sztabie trenerskim, czego możemy się spodziewać i teraz tylko trzeba to przekazać zespołowi, żeby chłopaki wykonali swoje zadania jak najlepiej i zobaczymy po meczu, czy to przyniosło skutek.

Piłkarze III-ligowej Cariny Gubin wygrali (2:0) z Karkonoszami Jelenia Góra.

Przełamanie piłkarzy Cariny Gubin, ale... „można na zawał zejść”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie