Zagraniczne koszykarki w historii AZS PWSZ Gorzów

Paweł Kozłowski 68 324 88 80 [email protected]
Samantha Richards spędziła w Gorzowie trzy sezony i sięgnęła z naszym klubem po największe sukcesy. Pojechała też na igrzyska.
Samantha Richards spędziła w Gorzowie trzy sezony i sięgnęła z naszym klubem po największe sukcesy. Pojechała też na igrzyska. Kazimierz Ligocki
Udostępnij:
36 zagranicznych koszykarek zakontraktował gorzowski AZS PWSZ w trakcie 10-letniej historii występów w ekstraklasie.

Koszykarką z zagranicy, która zaliczyła najwięcej meczów w barwach gorzowskiego klubu, jest jak na razie Samantha Richards. Spokojnie można zaryzykować tezę, że to właśnie australijska rozgrywająca będzie pamiętana w hali przy ul. Chopina jeszcze przez długie lata. Sammy Richards wypatrzył trener Dariusz Maciejewski podczas jednego z uniwersjadowych turniejów. Przed sezonem 2008/2009 pierwszym celem klubu była inna Australijka - Jess Foley (dziś zawodniczka "Błyskawic" z Adelaide w rodzimej lidze), ale to Sam ostatecznie przyjechała do Polski. W Gorzowie spędziła trzy sezony i odniosła z KSSSE AZS PWSZ największe sukcesy w historii: zdobyła dwa srebrne i jeden brązowy medal mistrzostw Polski.

Richards wróciła w rodzinne strony w 2011 r., by być bliżej reprezentacyjnej trenerki. Samantha w trakcie trzech lat w Gorzowie stała się drugim rozgrywającym reprezentacji Aussie Opals i pojechała na igrzyska olimpijskie do Londynu. Tam wraz z koleżankami z narodowego zespołu zdobyła brązowy medal. Po trzyletniej przygodzie z Gorzowem, Richards podpisała kontrakt z Bulleen Boomers i po sezonie została wybrana do najlepszej piątki ligi. W 2014 r. Samantha zagrała w barwach Cockburn Cougars w niższej od WNBL State Basketball League (sezon trwa tam w trakcie jednego roku kalendarzowego). W 17 meczach zdobywała średnio 13,6 pkt. na mecz i miała 3,2 asysty.

Pierwszą zagraniczną koszykarką w historii ekstraklasowych występów AZS PWSZ była Amerykanka Nicole Anaejionu w sezonie 2004/2005. Miała być wzmocnieniem, ale akademicki klub musiał się z nią szybko rozstać ze względu na jej kłopoty ze zdrowiem. Dziś 33-letnia Niki mieszka w Nowym Jorku i pracuje w dużej firmie PR-owej. Szefowie AZS PWSZ i trener Maciejewski nie bali się podejmować odważnych decyzji. Jako pierwsi w Europie zakontraktowali chińskie zawodniczki. W 2006 r. do Polski przyjechały Mao Wenjing i Guan Xin. Niestety, różnice kulturowe okazały się zbyt duże i Chinki nie zagrzały miejsca w Gorzowie. Klub chciał jeszcze raz przyjrzeć się temu rynkowi zawodniczek po igrzyskach w Pekinie, ale wtedy KSSSE AZS PWSZ miał już doskonałe kontakty z menadżerami z Europy i Stanów Zjednoczonych.

Kibice z hali przy Chopina na pewno nie zapomną zagranicznych koszykarek, które wywalczyły z klubem pierwszy medal mistrzostw Polski. W sezonie 2007/2008 były to: Słowenka Katarina Ristic, Amerykanka Carrie Moore oraz Kiki N'Garsanet z Wybrzeża Kości Słoniowej. Ristic była rozgrywającą i spędziła w Gorzowie dwa sezonu. Moore dała się poznać jako niezły strzelec (siedem "trójek" w meczu z ŁKS-em Łódź zrobiło wrażenie), a N'Garsanet wzmocniła siłę pod koszem. Po medalowym sezonie klub chciał przedłużyć kontrakt z Kiki. Zawodniczka miała tylko odesłać podpisaną umowę, ale wtedy kontakt się z nią urwał... Obecnie N'Garsanet, podobnie jak Moore, jest trenerką. Ristic grała m.in. we Włoszech, na Słowacji, w Turcji i Izraelu, a obecnie reprezentuje francuski Villeneueve.

A zagraniczne gwiazdy ze "srebrnego" sezonu 2008/2009? Nkolika Anosike (gwiazda WNBA, do Gorzowa przyjechała na kilka miesięcy także rok później), mierząca ponad dwa metry Lindsay Taylor (gra w Chinach), Czeszka Katarina Zohnova (także wystąpiła na igrzyskach w Londynie) i Niemka Anne Breitreiner (wróciła do ligi niemieckiej do TSV 1880 Wasserburg).

W ostatnich sezonach najdłużej w Gorzowie grały Szwedka Chioma Nnamaka, Amerykanka Chineze Nwagbo (została w polskiej lidze, ale przeniosła się do Artego Bydgoszcz) oraz Lyndra Weaver. Ta ostatnia w Gorzowie była bohaterką małego skandalu, bowiem pod wpływem alkoholu jechała samochodem. W tym sezonie Weaver występuje w hiszpańskim Rivas Ecopolis Madryt, z którym KSSSE AZS PWSZ rywalizował w Eurolidze. Jej trenerem jest Jose Ignacio Hernandez - w Polsce znany z pracy w Wiśle Can-Pack Kraków.

Gdyby wymienić największe zagraniczne gwiazdy, które związały się z Gorzowem, na pewno - oprócz Richards - nie można pominąć Anosike (w 2009 r. zagrała w meczu gwiazd WNBA), Białorusinkę Jelenę Leuczankę, Ludmiłę Sapową (występowała w najsilniejszych rosyjskich drużynach, obecnie w Dynamo Kursk), Sidney Spencer (solidne sezony w WNBA) i Sharnee Zoll. Sharnee w tej chwili to największa gwiazda Tauron Basket Ligi Kobiet. Została właśnie wybrana MVP pierwszej części rozgrywek, a w Gorzowie jest już drugi sezon. Na tej liście powinna także się znaleźć Australijka Jenni Screen, ale ona nigdy do Polski nie przyjechała. KSSSE AZS PWSZ podpisał z nią kontrakt w 2014 r., ale umowa ze Screen (prywatnie przyjaciółka Samanthy Richards) z powodu jej kontuzji została rozwiązana. Kapitan reprezentacji Australii wróciła w zeszłym roku na parkiety w WNBL. W grudniu zagrała dwa mecze dla Adelaide Lightning.

W ekstraklasowej historii AZS PWSZ był jeszcze jeden taki przypadek, kiedy klub podpisał kontrakt z zawodniczką, ale ta nie wystąpiła w żadnym meczu. Chodzi o Amerykankę Chandi Jones, która przyjechała do Gorzowa zimą 2008 r. Jednak jej kolano po kontuzji było w takim stanie, że klub odesłał ją do domu.

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie