ZAKRĘCENI W LEWO: Wielki szacun dla „Pitera" Pawlickiego. Za to, co zrobił po meczu z Falubazem

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Zaktualizowano 
Piotr Pawlicki, żużlowiec Unii Leszno.
Piotr Pawlicki, żużlowiec Unii Leszno. Mariusz Kapała
Tegoroczne eliminacje do przyszłorocznego cyklu Grand Prix za nami. Wyniki finałowych zawodów rozczarowały mnie. Liczyłem na napływ świeżej krwi do rywalizacji o medale indywidualnych mistrzostw świata, czyli awans żużlowców, którzy jeszcze w Grand Prix na stałe nie zagościli.

Najbardziej kciuki trzymałem za ofensywnie jeżdżących Australijczyków Maksa Fricke’a i Jacka Holdera, czy Czecha Vaclava Milika. Na torze w Landshut najlepsi byli jednak rutyniarze. Do Grand Prix wracają Duńczyk Niels Kristian Iversen, Szwed Antonio Lindbäck i nasz Janusz Kołodziej. Żużlowiec Unii Leszno był stałym uczestnikiem cyklu w sezonie 2011. Życzę mu wielu sukcesów, ale jakoś brakuje mi wiary w to, że „Koldi” na torze dokona jeszcze czegoś wielkiego.

POLECAMY: Falubaz popadł w tarapaty, z którymi nie mierzył się od lat

W turnieju Grand Prix Challenge z kretesem poległ Krzysztof Kasprzak. Zawodnik Stali Gorzów w zasadzie walkowerem oddał zawody. Tylko trzy razy wyjechał na tor, ale dwukrotnie z niego zjeżdżał jeszcze w trakcie rywalizacji. Później turniej nazwał farsą, narzekał na trudną po opadach deszczu nawierzchnię i stwierdził, że zawody nie powinny dojść do skutku. Z pewnością był w zdecydowanej mniejszości żużlowców narzekających na tor w Landshut. Zupełnie inne zdanie miał zwycięzca Janusz Kołodziej. On zresztą słynie z tego, że świetnie sobie radzi na ciężkich nawierzchniach. W Niemczech, zanim większość rywali dopiero zaczęła „ogarniać” to, co dzieje się z torem, on miał na koncie już trzy zwycięstwa.

Triumf żużlowców Stali Gorzów na torze Falubazu Zielona Góra [ZDJĘCIA]

Krzysztof Kasprzak najwyraźniej najbardziej lubi tory gładkie jak stół, bo na drugi dzień, w Tarnowie był nieuchwytny dla rywali. Znakomicie ścigał się też Bartosz Zmarzlik, chyba najlepszy w tej chwili żużlowiec na świecie. Lider Stali wskoczył właśnie na czoło najskuteczniejszych zawodników ekstraligi. Pewnie pozostanie już tam do końca rozgrywek i trzeci sezon z rzędu będzie najlepszym żużlowcem ligi. A w najbliższą sobotę może sięgnąć po swój pierwszy tytuł indywidualnego mistrza Polski seniorów. Bo w finale w Lesznie będzie największym faworytem do złota.

Żużlowcy Falubazu Zielona Góra pokonali lidera pierwszej lig...

Finały IMP rządzą się jednak swoimi prawami i dość często wielcy faworyci nie wygrywają. Pamiętacie, kto zwyciężył w Lesznie dziesięć lat temu? Obecny trener Falubazu Zielona Góra Adam Skórnicki. Jeździł wtedy w pierwszoligowym zespole z Poznania. W finale na „Smoczyku” wyjeżdżał na tor, odkręcał gaz i uciekał znakomitym rywalom z ekstraligi. Inni sensacyjni mistrzowie z najnowszej historii żużla to Tomasz Jędrzejak, zwycięzca z Zielonej Góry w 2012 roku oraz Szymon Woźniak, triumfator ostatniego finału w Gorzowie. Wśród „czarnych koni” sobotnich zawodów widzę przede wszystkim Maksyma Drabika i Bartosza Smektałę.

Żużlowcy Falubazu Zielona Góra przegrali z Unią Leszno i spa...

A może w finale obudzi się Piotr Pawlicki, reprezentant gospodarzy, który po znakomitym początku sezonu, teraz jest w dołku. „Piter” zawiódł w ostatnim meczu w Zielonej Górze, ale za to, co zrobił po spotkaniu, a może bardziej, za to, czego nie zdecydował się zrobić, należy mu się wielki „szacun”. Kibice Unii prosili zawodnika o rozpoczęcie przyśpiewki „Pierwsza liga, pierwsza liga, Falubaz!”. Odmówił i powstrzymał kolegów z drużyny, by nie bawili się z kibicami, gdy ci skandowali hasło. Brawo. Przecież nikt nikomu źle życzyć nie powinien.

ZOBACZ debiut Damiana Boducha, żużlowca Falubazu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3