Zakupione nielegalnie mięso powinno być zutylizowane

Alicja Kucharska
Do wypadku doszło w sobotę ok. 22.00
Do wypadku doszło w sobotę ok. 22.00 Archiwum prywatne
Nie jedzcie mięsa z przewróconego tira - apeluje lekarz.

W sobotę, 5 listopada o godz. 21.40 kierujący tirem, usiłując skręcić na skrzyżowaniu od strony ulicy Poznańskiej w lewo, w kierunku Świecka, położył na bok ciężarówkę pełną mięsa. Po przebadaniu okazało się, że kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

- Podczas udzielania pomocy kierowcy, cały czas wzywał żonę. Zachodziła obawa, że podróżowała z nim. Powzięliśmy decyzję o uniesieniu kabiny i sprawdzeniu, czy tam nie ma kobiety. Na szczęście nie trafiliśmy na ciało - dodaje rzecznik KP PSP w Świebodzinie, Dariusz Paczesny. Sytuacja wyglądała groźnie, gdyż z chłodni sączyła się krew. Po otwarciu okazało się, że była to tylko krew z rozmrażających się półtusz.

Jak poinformował nas rzecznik świebodzińskiej komendy policji, Łukasz Szymański, pojazd znajdował się poza jezdnią, tak więc nie utrudniał ruchu drogowego. Policjanci zabezpieczali przewrócony pojazd do godziny 13.00 w niedzielę. Trwało to do czasu, kiedy właściciel odholował tira. Jak wyjaśnia rzecznik, od momentu pojawienia się właściciela, to on odpowiada za towar. Na leżące luzem półtusze wyznaczone zostało miejsce przy drodze.

Po odjeździe policji, na drodze zaczęły się dziać dantejskie sceny. Ustawiła się długa kolejka osobówek. Ludzie wysiadali z samochodów i podbiegali, żeby chwycić półtusze. Uzyskaliśmy relację bezpośredniego świadka zdarzenia. Opowiada to tak: - Przed godziną 14.00, gdy zabrali już tira, na ziemi został sam towar... te kawały świń. Wtedy wszyscy zatrzymywali się na prawym pasie, a przed 15.00 korki były już po obu stronach jezdni, bo wszyscy chcieli zakupić mięcho. Początkowo w kolejce było 10-15 osób, a potem był ruch jak na jarmarku. W końcu jeden z kierowców zadzwonił po policję, bo prawie potrąciłby kobietę, która przebiegała przez drogę z ogromnym kawałkiem mięsa. Handlarz brał za ćwiartkę 30 złotych, można się było targować! Słyszałem, że jeden z kierowców wziął nawet tonę. Dużo osób przyjeżdżało z Rzeczycy, niektórzy kursowali kilka razy i potem sprzedawali na wioskach.

- Normalnie niedziela handlowa! Tylko, że słyszałem, że tir wywrócił się około 22.00 w sobotę. Kierowca był pijany, a chłodnia rozszczelniona. Nie wiadomo, ile to mięso tak było przewożone, a do tego leżało całą noc. Mięso było trochę obślizgłe. Powinno być do utylizacji moim zdaniem, a gość, który miał pilnować to sprzedawał - relacjonuje świadek.

O komentarz poprosiliśmy Ewę Bekisz, Powiatowego Lekarza Weterynarii. - Należy podkreślić, że mięso to nie spełnia wymogów prawa żywnościowego i tym samym nie nadaje się do spożycia przez ludzi. Zostało zakwalifikowane jako uboczny produkt pochodzenia zwierzęcego i powinno być zutylizowane - zaznacza E. Bekisz.

Mięso uległo zanieczyszczeniu, gdyż przez 16 godzin leżało na świeżym powietrzu - w trawie, w rowie z piachem, w warunkach nie spełniających jakichkolwiek wymogów higienicznych. Zaznaczmy, że do wypadku doszło z soboty na niedzielę, a o rozładunku zdecydowano w nocy, natomiast do sprzedaży doszło w niedzielne popołudnie. Naczepa uszkodziła się w wyniku wypadku, a po wycieku odcieku mięsnego - w nocy - zadecydowano o częściowym rozładunku mięsa. Przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii oceniają czy produkt nadaje się do spożycia czy też nie, a także decydują co z należy z nim zrobić i w jaki sposób zutylizować - dodaje E. Bekisz.

Co ważne, do PIW nie dotarła oficjalna informacja, że na DK 92 doszło do sprzedaży mięsa. - Nie byłyśmy świadkami takiej sytuacji, a w oficjalnym oświadczeniu właściciela firmy transportowej, jest zawarta informacja, że mięso zostało rozkradzione. Oczywiście, jeśli do takowej sprzedaży doszło, to nie jest ona zgodna z prawem. Właściciel firmy miał natomiast zorganizować transport zastępczy, mięso przeładować i skierować do utylizacji - mówi E. Bekisz.

Osoby, które mogły wejść w posiadanie mięsa, prosi się o zgłaszanie tego faktu Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii lub też na policję. Mięso należy bezwzględnie zutylizować. W przypadku ewentualnego spożycia mogą wystąpić zatrucia pokarmowe. Na stronie internetowej PIW zawarte są informacje dotyczące dalszego postępowania z produktem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie