Żaranie nie chcą bazy transportowej

Aleksandra Łuczyńska 0 68 363 44 60 [email protected]
Mieszkańcy kilku ulic ostro zaprotestowali przeciwko nowej inwestycji. Mają nadzieję, że list z ich podpisami pomoże w rozwiązaniu sprawy
Mieszkańcy kilku ulic ostro zaprotestowali przeciwko nowej inwestycji. Mają nadzieję, że list z ich podpisami pomoże w rozwiązaniu sprawy fot. Aleksandra Łuczyńska
Wieść o pozytywnej decyzji urzędników w sprawie budowy bazy transportowej wstrząsnęła mieszkańcami całej dzielnicy.

Nikt nie chce tu smrodu spalin, huku jeżdżących tirów. Wspólnie protestują przeciwko nowej inwestycji.

Baza transportowa na 40 samochodów ciężarowych, warsztat naprawy samochodów, ogromny parking... I to wszystko kilka metrów od budynków mieszkalnych. Mieszkańcom Jakubicy, Staszica, Niemcewicza, Budowlanych i sąsiednich ulic, nie mieści się to w głowie.

W miniony poniedziałek zaprosili nas na spotkanie, podczas którego dyskutowali o krzywdzącej, ich zdaniem, decyzji władz miasta. Do dyskusji zaprosili również burmistrza, ale ten odmówił przyjścia. Mieszkańcy mają jednak nadzieję, że zechce się z nimi niebawem spotkać.

Miało być spokojnie

Wszyscy wspominają czasy, kiedy w cichej i spokojnej dzielnicy samochodów było jak na lekarstwo, żadnych tirów, wielkiego ruchu. - Teraz to wszystko ma legnąć w gruzach, bo baza na tyle ciężarówek ma tu powstać - mówią oburzeni.

- Będziemy żyć jak w jakimś getcie. Spaliny, smród, hałas. To będzie nie do wytrzymania. Budowaliśmy, kupowaliśmy te domy, bo byliśmy przekonani, że to będzie prawdziwa oaza spokoju na całe lata, teraz wyszło na jaw, że ma być inaczej.

- Zaczęło się rok temu - wyjaśnia Halina Majeryk, mieszkanka ul. Niemcewicza. - Wtedy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że baza ma powstać. Wtedy jednak większość z nas dostała odpowiednie pisma, o wszystkim informowano nas na bieżąco. Na szczęście wtedy wydano negatywną opinię i sprawa jakby przycichła. Teraz okazało się, że władze miasta się zgodziły, ale mało kto z nas o tym wiedział. Tylko do dwóch osób dotarły wieści o tej decyzji.

- Tego już za wiele - denerwuje się Zbigniew Ochal. - Nie dosyć, że niedaleko stąd do strefy przemysłowej i wszystkie odgłosy z tamtych fabryk do nas dochodzą, to jeszcze pod nosem chcą nam coś takiego wybudować. W tym miejscu miał być pas zieleni, a nie taka baza. Nie zgadzamy się na to i będziemy protestować do upadłego.

Urszula Runowska, która jako jedna z niewielu została poinformowana pisemnie o decyzji urzędników, jest oburzona. - Wszyscy powinniśmy być traktowani na równi, bo przecież ta sprawa dotyczy całej dzielnicy. Każdy z nas odczuje to na własnej skórze - mówi kobieta.

- To jest zagrożenie także dla środowiska, w pobliżu jest stacja uzdatniania wody, poza tym nikt nie pomyślał o naszym bezpieczeństwie. Zwiększy się ruch na drodze, jak dzieci mają chodzić do szkoły... - dodają pozostali mieszkańcy.

Boją się niepotrzebnie

Właściciel firmy, który postanowił wybudować bazę przy ul. Jakubicy zapewnia, że obawy mieszkańców okolicy są nieuzasadnione. - Niektórzy to najzwyczajniej w świecie wyolbrzymiają. Nie będzie takiego hałasu ani spalin, jak to sobie wyobrażają.

Ten protest jest niepotrzebny. Ludzie są trochę przyzwyczajeni do tego, że jak jest coś nowego, to trzeba się temu sprzeciwić. Nie będę na razie spotykał się z nimi, bo nie widzę takiej potrzeby - informuje przedsiębiorca (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Rudolf Kikowicz, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami i architektury z żarskiego magistratu przyznaje, że sprawa nie jest ostatecznie przesądzona. Jak nam wyjaśnił przetarg na zakup działki pod działalność gospodarczą przy ul. Jakubicy został ogłoszony w ubiegłym roku.

Zastrzeżono jednak, że ewentualna inwestycja, jaka miałaby być realizowana na tym terenie, nie może w negatywny sposób wpływać na środowisko. Wniosek o budowę bazy został odrzucony przez burmistrza, ale złożono odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które to postanowienie uchyliło. Przedsiębiorca uzyskał zgodę na realizację inwestycji.

- W marcu tego roku wydano decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, wtedy nikt nie zaprotestował. Kolejna decyzja w tej sprawie została podjęta w czerwcu i dotyczyła warunków zabudowy, dopiero wtedy mieszkańcy się odwołali. Mają do tego prawo. Obecnie przygotowujemy dokumenty dla SKO, które ponownie je rozpatrzy.

To może potrwać około miesiąca. O całej sprawie wszyscy zainteresowani byli informowani na bieżąco - zapewnia R. Kikowicz. Urzędnik dodaje również, że działalność bazy nie miałaby żadnego wpływu na środowisko, jej sąsiedztwa nie odczuliby także mieszkańcy. Przy ul. Jakubicy miałby postać ekran akustyczny o długości 180 m i wysokości 2,5 m. Mimo tych zapewnień mieszkańcy zapowiedzieli kolejne spotkania, wspólnie zebrali także podpisy pod listem do władz miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie