Żary: Kontenery na śmieci znikną z miasta

Janczo Todorow 0 68 363 44 99 [email protected]
Wielkie kontenery są w praktyce niczyje, bo wszyscy rzucają do nich śmieci.
Wielkie kontenery są w praktyce niczyje, bo wszyscy rzucają do nich śmieci. fot. Janczo Todorow
Władze miasta postanowiły zlikwidować wielkie kontenery na śmieci, które stoją w Żarach.

W zamian każda wspólnota, zgodnie z przepisami, będzie musiała mieć swoje pojemniki, które będzie musiała postawić na własnym gruncie. Choć w centrum brakuje działek na ten cel.

Na początku września żarski Pekom przesłał do wspólnot mieszkaniowych pismo, w którym informuje o zmianie lokalizacji pojemników na śmieci w centrum miasta. W wykazie podano obecne umiejscowienie wielkich kontenerów m.in. przy ulicach Mieszka I, Browarnej, Zamkowej, Kaczym Rynku, ulicach Traugutta, Myśliwskiej i Ułańskiej. Teraz wspólnoty muszą znaleźć nowe miejsce na własne kubły.

Pozostaną worki

A to nowe miejsce muszą wykupić od właściciela gruntu, którym w większości przypadków najczęściej jest miasto. - Gdzie my znajdziemy te działki, jeżeli budynek należy do wspólnoty tylko po obrysie, a w koło nie ma wolnych terenów - zastanawia się Erwin Stenzinger, mieszkaniec bloku przy ulicy Jagiełły.

- W ogóle to będzie problem, bo nie widzę, w którym miejscu mamy ustawić nowe kubły na śmieci. Przepis przepisem, ale nikt nie mówi nam jak mamy z tego wybrnąć - dodaje żaranin.

- Rzeczywiście jest to duży problem dla wielu wspólnot w centrum miasta, gdzie jest zwarta zabudowa - przyznaje Rudolf Kikowicz, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami i architektury urzędu miejskiego. - W wielu przypadkach wymóg posiadania własnych śmietników na własnej działce jest wręcz niewykonalny. Bo nie ma wolnych terenów, które wspólnoty mogłyby wykupić.

Jeżeli nie ma takiej możliwości, to wówczas wspólnoty będą musiały zawrzeć umowy z odbiorcami odpadów komunalnych na bezpośredni odbiór śmieci. Mogą określić w którym dniu i w jakich godzinach śmieciarki będą odbierać worki z odpadami.

Szukać skrawków

- Nie wiemy jeszcze jak sobie poradzimy z tą sprawą - stwierdza Andrzej Nowak, kierownik Zakładu Wspólnot Mieszkaniowych.

- Trzeba szukać jakiś wolnych skrawków ziemi, które wspólnoty mają wydzierżawić, albo wykupić. Mieszkańcy obawiają się także wzrostu wydatków z tego tytułu. Tam gdzie nie będzie możliwości trzeba będzie zawrzeć umowy na odbiór śmieci bezpośrednio od mieszkańców - dodaje.

Ten bezpośredni odbiór śmieci jednak może być uciążliwy dla mieszkańców. Niemal pewnie jest, że żadna z firm odbierających śmieci nie będzie codziennie pukać w drzwi każdego mieszkańca. Więc żaranie w centrum miasta będą musieli gromadzić u siebie w mieszkaniu własne śmieci, aż nadejdzie dzień odbioru.

Kiedy dokładnie wielkie kontenery znikną z ulic miasta - nikt w piątek nie był w stanie sprecyzować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie