Żary: Mieszkańcy boją się o swój dom

Redakcja
- Z dachu leje się nam na głowę. To wszystko przez szczeliny, które powstały od wstrząsów wywołanych przez auta - opowiada Anna Romańska.
- Z dachu leje się nam na głowę. To wszystko przez szczeliny, które powstały od wstrząsów wywołanych przez auta - opowiada Anna Romańska. fot. Janczo Todorow
Mieszkańcy ulicy Budowlanych i sąsiednich nie chcą, żeby koło ich domów przejeżdżały ciężkie samochody. Mają dość wstrząsów, hałasu i spalin.

Ciągle toczą w tej sprawie papierową walkę z urzędnikami.

- Do czego to jest podobne, nie mamy spokoju we własnym domu - mówi Krystyna Bieda, mieszkanka domu przy ul. Budowlanych 19. - Ciężarówki nie dają nam spokoju, ulica jest wąska, a nasz dom stoi na skrzyżowaniu z Wiśniową. Samochody nie wyrabiają zakrętu, ostatnio rozwalili nam róg dachu. Teraz słyszymy, że w pobliżu ma powstać baza transportowa, to będzie koniec świata. Nie będzie można spać, ani odpocząć od huku samochodów. Nie chcemy tej bazy, bo potrzebny nam jest spokój.

Bez dachu nad głową
- Chałupa się trzęsie jak przejeżdżają ciężarówki - dodaje Anna Romańska. - Siedzimy tu jak na bombie. Po tym, jak auta rozwaliły róg dachu, otworzyły się szczeliny, teraz podczas deszczu leje się na strychu. Muszę podkładać miski, żeby nie zalało nas zupełnie.

Budynek podlega pod Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Po naruszeniu dachu zwrócono się do policji i urzędu miejskiego o ograniczenie ruchu - tylko dla samochodów do pięciu ton.

Niedawno wprowadzono ograniczenie, ale do 15 ton. - To jest za małe ograniczenie ciężaru, wstrząsy są tak silne, że kiedyś zapadnie się dach - mówią mieszkańcy.

Wstrząsy domu powodują nie tylko ciężarówki jadące po ul. Budowlanych, ale także po Wiśniowej. - Ta ulica wyłożona jest brukiem, a auta pędzą po niej, jak szalone. Któregoś dnia zostaniemy bez dachu nad głową - denerwują się ludzie.

Teraz obawiają się, że baza transportowa, która ma powstać w pobliżu, tylko spotęguje uciążliwości.

Odwołanie za odwołaniem

Przypomnijmy, że o proteście mieszkańców w sprawie bazy pisaliśmy w "GL" w październiku. Co nowego w tej sprawie? - Firma Miltrans wygrała przetarg i kupiła działkę przy ul. Piastowskiej - informuje Rudolf Kikowicz z urzędu miejskiego. - Jeszcze przedtem złożyła wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla przyszłej bazy transportowej. Burmistrz załatwił sprawę odmownie - zaznacza.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego odwołała się firma, uchyliło odmowną decyzję burmistrza. W tej sytuacji wszczęto nowe postępowanie administracyjne, podczas którego mieszkańcy mogli się zapoznać się z projektem i wnieść swoje uwagi. Teraz mieszkańcy przeciwni powstaniu bazy odwołali się do SKO i czekają na werdykt tej instytucji.

Bazy transportowej jeszcze nie ma, a sytuacja mieszkańców domu przy ul. Wiśniowej 19 jest nie do pozazdroszczenia. Wczoraj zaalarmowaliśmy w tej sprawie Dariusza Grochlę, przewodniczącego rady miejskiej. - Skontaktuję się jak najszybciej z mieszkańcami tego budynku i zapoznam na miejscu z sytuacją. Zobaczę w jaki sposób można im pomóc - obiecał przewodniczący.

Janczo Todorow
0 68 363 44 99
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie