Żary: Osady ze ścieków będą przerabiane na granulat i posłużą jako biopaliwo

Janczo Todorow 0 68 363 44 99 [email protected]
- Hale suszarni już powstają i za rok będą przerabiać osady na taki granulat - mówi Czesław Krywiński.
- Hale suszarni już powstają i za rok będą przerabiać osady na taki granulat - mówi Czesław Krywiński. fot. Janczo Todorow
Sprawa gromadzenia i przerabiania osadów uzyskanych ze ścieków komunalnych spędzała sen z oczu szefom spółki wodno - ściekowej "Złota Struga".

Teraz nowoczesna suszarnia zlikwiduje problem na długie lata.

Mało kto wie, że po oczyszczeniu ścieków pozostają spore ilości osadów. Na świecie są różne sposoby ich wykorzystywania, najczęściej używane są jako kompost, do nawożenia pól, albo są spalane.

Jednak, żeby używać ich do celów rolniczych muszą spełniać dwa warunki - zawarte w nich metale ciężkie nie mogą przekraczać określonych norm i nie mogą zawierać bakterii.

Wykorzystamy słońce

Żarska oczyszczalnia zakupiła jakiś czas temu 21 hektarów nieużytków, na których gromadzono wyjałowione osady. Rocznie przybywało ich ponad 3,6 tys. ton. To bardzo dużo. Należałoby więc kupować kolejne grunty, na których można by je gromadzić.

- To nie sztuka oczyścić ścieki, sztuką jest coś zrobić z osadami - mówi Czesław Krywiński, dyrektor Spółki Wodno Ściekowej "Złota Struga". - Postanowiliśmy zbudować suszarnię, która wykorzystuję energię słoneczną. Dzięki nowej technologii jaką zastosujemy, z niemiło pachnących osadów uzyskamy granulat bez zapachu.

Projekt zakłada budowę trzech hal z. Najbardziej intensywne suszenie będzie się odbywało od marca do października.

- Mogliśmy skorzystać z suszarni konwencjonalnej, ale przeraziły mnie koszty. W takim przypadku mogłyby skoczyć ceny za odprowadzenie ścieków. W przypadku naszej suszarni, wykorzystującej energię słoneczną, koszty będą o wiele niższe. Nawet budowa tego obiektu, która będzie kosztowała ok. 6 mln zł, nie spowoduje wzrostu cen za ścieki - zapewnia C. Krywiński.

Jak w Australii

A to dlatego, że udało się uzyskać dwie duże doatacje. W sumie spółka będzie więc musiała niewiele wydać z własnej kieszeni.

Żarska oczyszczalnia będzie czwarta w kraju i pierwsza w województwie lubuskim, która zastosuje nową metodę suszenia osadów. A gra jest warta świeczki, bo 3,6 tys. ton osadów, które wyłapuje się co roku ze ścieków, po osuszeniu będą ważyć zaledwie 900 ton.

Granulat znakomicie nadaje się do nawożenia pól oraz jako paliwo w ciepłowniach. Jego kaloryczność jest zbliżona do węgla brunatnego. Podobne rozwiązania stosuje się w Niemczech, Kanadzie i Australii.

- Niewykluczone, że granulat będziemy sprzedawać rolnikom albo ciepłowniom, już teraz Niemcy chcą go od nas brać. To może nam przynieść dodatkowe pieniądze - dodaje dyrektor Krywiński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie