Zatonął port w Krośnie Odrzańskim. Znowu!

MSZ
Bogdan Solecki z Krakowa bardzo rozczarował się krośnieńskim portem, a na dokładkę uszkodził w nim swoją łódź.
Bogdan Solecki z Krakowa bardzo rozczarował się krośnieńskim portem, a na dokładkę uszkodził w nim swoją łódź. Michał Szczęch
- To port podwodny - turyści przecierają oczy ze zdumienia. Jedni się śmieją, inni nam współczują. Wszyscy narzekają. A są i tacy, którzy uszkadzają tu swoje łodzie.

- Kilka dni temu nasza załoga zwracała uwagę, że brakuje tu znaków, że brakuje barierek, zakazujących wpływania do tej części portu, obiecali, że postawią i nie postawili - mówi Katarzyna Matz, przedstawicielka stowarzyszenia Kod-Krowa, która przypłynęła do Krosna Odrz. na statku Łokietek z projektem Laboratorium Odry. Przez ten brak znaków i barierek Bogdan Solecki, mieszkaniec Krakowa, który płynie rekreacyjnie do Szczecina, uszkodził w piątek swoją łódź.

- Wchodzę do portu, są zaznaczone pomosty, niby tak jak powinno być - opowiada B. Solecki. - Ale tych pomostów nie widzę, więc myślę, że zlikwidowali. A tu sterczy skurczybyk pięć centymetrów pod wodą. Zahaczyłem! Nie było żadnego znaku ostrzegawczego...

Więcej w poniedziałkowym, papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej"

Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie