Zawarcie? Nie takie złe! - oceniają mieszkańcy

Tomasz Rusek, 95 722 57 72, trusek@gazetalubuska.pl
Anna Kołodziejczak z synem Kornelem oraz Marta Rudnicka (z wózkiem) mówiły nam wczoraj: za Wartą jest bezpiecznie. Podejrzanego towarzystwa coraz mniej, można tu spokojnie spacerować.
Anna Kołodziejczak z synem Kornelem oraz Marta Rudnicka (z wózkiem) mówiły nam wczoraj: za Wartą jest bezpiecznie. Podejrzanego towarzystwa coraz mniej, można tu spokojnie spacerować. fot. Bogusław Sacharczuk
Ponoć niedawno wyrostki napadły kobietę i mężczyznę. Jej nabili siniaki, jemu roztrzaskali czaszkę! Tylko że... policja nic o tym nie wie. A pytane przez nas Anna Kołodziejczak i Marta Rudnicka mówią: - Tu jest O.K.

Artykuł naszej dziennikarki obywatelskiej Natusiiiiiii na portalummgorzow.pl pod tytułem ,,Stop przemocy na Zawarciu'' poruszył internautów: - Banda nastolatków terroryzuje całe osiedle. Ludzie przestali wychodzić z domów po zmroku, bo boją się, że i oni zostaną pobici. Policja w tej sprawie nic nie robi, bo niby nie ma świadków. Owszem, świadkowie są, ale są zastraszeni i nic nie powiedzą. Twierdzą, że skoro jest ich (napastników - red.) powyżej czterech, to nie da się tego udowodnić chyba, że będzie dużo świadków.

Ostra dyskusja

Punktem wyjścia artykułu było właśnie zdarzenie z Wielkanocy. Tylko że policja nic o nim nie wie! - Sprawdziliśmy zgłoszenia ze świątecznych dni, nie było nic o tych o pobiciach - mówi rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny.

O.K., może ofiary bały się dzwonić na 997? Sprawdziliśmy więc w szpitalu (siniaki można przeleżeć, pękniętej czaszki raczej nie). Jednak wicedyrektor lecznicy Kamil Jakubowski nie znalazł w dokumentacji przyjęć podobnego przypadku. Próbowaliśmy wczoraj skontaktować się z Natusiiiiiiią, by potwierdzić opisane przez nią zdarzenia i daty. Nie udało nam się jednak.

Tymczasem pod jej materiałem na gorzowskiej MM-ce rozgorzała dyskusja na temat Zawarcia. - Poruszając się pieszo, zwłaszcza wieczorem, trzeba zachować podwyższoną czujność, najlepiej nie rzucać się w oczy i nie prowokować nawet wzrokiem. Najgorsze dni to piątkowe i sobotnie wieczory, gdy towarzystwo udaje się na balety. Moim zdaniem spacer w tych porach jest niewskazany - napisał Lord. Muminek wspomniał swoją niedawna przygodę w tej dzielnicy: - Szukali ze mną zwady młodzi chłopacy w środku dnia, nie wiem, jakby się skończyło, gdyby nie dzielnicowy. Od tej pory tak trochę niechętnie się tam zapuszczam.

Jedynie Corve napisał: - Wychowałem się na Zawarciu i dzisiaj często tam bywam. Nie zauważam takich sytuacji...

Dzielnica jak inne

Nie zauważa ich także komendant straży miejskiej Czesław Matuszak, który przeczytał materiał na MM-ce i przyznał nam wczoraj, że był porażony. - Sprawdziłem ostatnie zdarzenia i zgłoszenia z Zawarcia. Nie mamy informacji o jakiejś grupie czy gangu. Nie było też żadnych groźnych napaści. Tu nie jest najgorzej.

Społecznik z Zawarcia Mariusz Domaradzki, który bez skutku walczył o monitoring, pisze jednak w swoim komentarzu, że statystki ,,są tylko i wyłącznie rejestrem zdarzeń bez ich analizy!!! Aby statystyka była dobrze zinterpretowana powinno się uwzględnić liczbę mieszkańców przypadających na liczbę zarejestrowanych zdarzeń w poszczególnych dzielnicach''.

Posłuchaliśmy podpowiedzi. Zerknęliśmy do unikalnych statystyk wykonanych przez specjalistyczną firmę, która badała poziom bezpieczeństwa i przestępczości w kilku dzielnicach. Owszem, liczba przestępstw jest tu nieco wyższa, ale wydaje się za to, że mieszka tu spokojniejsza młodzież. Poza tym Zawarcie nie jest nawet wymieniane w ogólnym podsumowaniu miejsc o podwyższonym ryzyku! Jest za to rejon ulic: Sikorskiego, Obotryckiej, Chrobrego oraz Młyńskiej, Garbary i Jagiełły.

- Cały czas funkcjonuje mit strasznej dzielnicy za Wartą. Tymczasem nie jest to takie miejsce jak 20 lat temu. To osiedle jak każde inne. Ma nowych, młodych mieszkańców, można tu spokojnie spacerować, wychowywać dzieci - mówi Piotr Bladowski, który nie wyobraża sobie życia gdzie indziej.

To samo powtarza rzecznik S. Konieczny. - Grupy wyrostków? Takie same są na Górczynie czy Dolinkach i w każdym mieście w kraju. Kłopoty z piciem alkoholu w miejscu publicznym? Znają je pewnie też gorzowianie z Wieprzyc czy os. Staszica, bo wszędzie może się trafić taki widok, choć z tym walczymy. Nie rozumiem dlaczego dla wielu właśnie Zawarcie to dzielnica drugiej kategorii pod względem bezpieczeństwa.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hel

Mieszkałam na ZAWARCIU 24lata do 1981r. Zawsze czułam się tam bezpiecznie. Choć wiele złych opinii już wtedy słyszałam na jego temat, to ja nigdy nie odczułam tam strachu, ani nikt ze znajomych,gdy byli ze mną, choć nie raz wracało się w nocy, nie raz spacerowało po parku. ZAWARCIE nie lubiło obcych, przy parku był bar, speluna, pijaństwo,ale policja zawsze była na straży,pilnowała porządku,więc nie było zbyt wielu burd.Pamiętam, jak był żużel, to już ze stacji kolejowej szwadron policji prowadził kibiców, by im się nie stała krzywda, pilnowali samochodów, autokarów z obcą rejestracją, był porządek. Nie wiem jak jest teraz, ale byłam na zawarciu nie tak dawno, było niby tak samo, a jednak inaczej, niektóre rzeczy poznikały(bar,przedszkole, szkoła,rynek na grobli...). to już jest inne zawarcie, spokojniejsze, chyba bardziej starsze, ale zawsze moje z dzieciństwa i młodości, kochane, zielone ZAWARCIE:)

66400

i dobrze "ROBACZKU"że wszyscy nie łapią za telefon odrazu,bo nie zawsze trzeba.ty byś wolał społeczeństwo donosicielskie,sam pewnie donosisz anonimowo często przez telefon bo ktoś pije piwko na ławce.a na zachodzie pić piwko można w miejscach publicznych normalnie,na skwerach,w parkach na rynku nad rzeczką wszędzie.

g
g.ringo
W dniu 08.05.2010 o 10:32, Robak napisał:

Poziom poczucia bezpieczeństwa w miejscu w którym mieszkamy zależy od samych mieszkańców. Niestety mało kto łapie za telefon widząc pijaczków z alkoholem pod osiedlowym sklepem. A wystarczy regularnie wzywać policję. To samo tyczy się innych sytuacji. Niestety u nas zdecydowana większość woli się biernie przyglądać i narzekać "gdzie jest policja?", a przecież policje też ktoś musi wezwać.


Chyba jesteś młodą osobą. Zatem nick powinien być "robaczek". Kiedyś, dawno temu, milicja, później policja była częstym gościem. To nazywało się patrolami, dziś jak widać instytucja ta jest zapomnianą. A szkoda, że tylko jak pizzę, policję można telefonicznie...
R
Robak

Poziom poczucia bezpieczeństwa w miejscu w którym mieszkamy zależy od samych mieszkańców. Niestety mało kto łapie za telefon widząc pijaczków z alkoholem pod osiedlowym sklepem. A wystarczy regularnie wzywać policję. To samo tyczy się innych sytuacji. Niestety u nas zdecydowana większość woli się biernie przyglądać i narzekać "gdzie jest policja?", a przecież policje też ktoś musi wezwać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3