Zbyt duże mandaty za parkowanie w Zielonej Górze? - Chodzi o to, aby mieszkańcy nie kombinowali - mówi Robert Górski

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
W śródmieściu Zielonej Góry czasami ciężko jest znaleźć wolne miejsce do zaparkowania... Maciej Dobrowolski
Niczym bumerang wraca kwestia parkowania w Zielonej Górze. Pomimo że zmiany w strefie parkowania zaszły już ponad rok temu wciąż nie wszyscy o nich wiedzą. A to potrafi być bardzo kosztowne. Przekonał się o tym m.in. Janusz Gładyś, niepełnosprawny emeryt, który postawił auto poza kopertą przy Szpitalu Uniwersyteckim. - Dostałem mandat 200 zł. To dla mnie duża kwota - twierdzi mężczyzna.

"To dla mnie bardzo bolesne. Mandaty powinny być niższe"

73-letni Janusz Gładyś nie znał nowych zasadach związanych ze strefą parkowania, według których osoba niepełnosprawna może stanąć bezpłatnie poza kopertą jedynie, jeśli ma dodatkową kartę „N”, o którą mogą się ubiegać osoby o niepełnosprawności ruchowej w stopniu znacznym. Gdy nasz Czytelnik wyszedł z wizyty w Szpitalu Uniwersyteckim przy jego samochodzie czekała na niego przykra niespodzianka - mandat opiewający na 200 zł.

- Bardzo się zdziwiłem, człowiek przez lata przyzwyczaił się do starych przepisów, parkował z kartą osoby niepełnosprawnej poza kopertą. To było normalne, szczególnie że koperty zazwyczaj są zajęte - tłumaczy mężczyzna. - Wsiadłem do auta i zaraz pojechałem do urzędu, aby wyjaśnić całą sprawę. Chciałem nawet uiścić opłatę za liczbę godzin większą, niż korzystałem z parkingu. Ale tam nikt nie chciał mnie słuchać. To jest dla mnie bardzo bolesne, szczególnie że nie miałem zamiaru zrobić nic złego, nie chciałem złamać prawa. Te 200 zł to dla mnie duża kwota. Człowiek musi wydawać na życie, na leki a tu jeszcze takie coś. Uważam, że tak wysokie mandaty to zwykłe zdzierstwo - twierdzi pan Janusz.

Takich osób jest więcej. Pan Piotr (nazwisko do wiadomości red.), chciał pomóc znajomemu. - To starsza osoba. Poprosiła mnie, żebym zawiózł ją do sądu, aby mogła tam załatwić pewną sprawę. Wzięła kartę osoby niepełnosprawnej i zaparkowaliśmy normalnie, zostawiając ją na widoku. Niestety, później okazało się, że dostałem mandat na 200 zł - relacjonuje zielonogórzanin. Pan Piotr odwołał się od tej decyzji, ale to nie przyniosło skutku. - Musiałem zapłacić karę. Ta kwota jest zdecydowanie zbyt wysoka - dodaje.

Obniżka mandatu do 100 zł?

Radny Dariusz Legutowski z klubu Koalicji Obywatelskiej jest zdania, że "nowa" strefa parkowania w Zielonej Górze wymaga pewnych poprawek. - Jako radni powinniśmy na ten temat porozmawiać. Moje wątpliwości budzi m.in. wysokość opłat oraz kar. Uważam, że 200 zł mandatu to zbyt wiele. Ale już 100 zł to wystarczająca kwota, bo teraz można odnieść wrażenie, że ktoś chce na tym zarabiać – przekonuje Legutowski.

W śródmieściu Zielonej Góry czasami ciężko jest znaleźć wolne miejsce do zaparkowania...
W śródmieściu Zielonej Góry czasami ciężko jest znaleźć wolne miejsce do zaparkowania... Maciej Dobrowolski

Wysokość mandatu wpływa na przestrzeganie przepisów?

Odmienne zdanie w tej kwestii ma radny Robert Górski z Zielona Razem, współautor wprowadzonych zmian w przepisach. - Minął już ponad rok od momentu, gdy wprowadzono nowe zasady. Zarówno miasto, jak i media informowały o tym bardzo dokładnie. To wystarczająco dużo czasu, aby móc zapoznać się z nowym regulaminem strefy parkowania - przekonuje Górski.

Czy jego zdaniem 200 zł mandatu to nie za dużo? - Wysokość kary jest porównywalna z tą, jaką można otrzymać, jadąc na gapę w MZK. Ponadto mandaty nie mogą być zbyt małe, chodzi o to, aby mieszkańcy nie kombinowali. To nie jest tak, że kontrola miejsc postojowych odbywa się cały czas. Ktoś może kalkulować, że bardziej mu się opłaci stawiać nie płacąc, a raz na jakiś czas dostać ten mandat. Jego odpowiednia wysokość sprawia, że większa liczba osób przestrzega zasad parkowania - uważa radny Zielona Razem.

Za pierwszym razem ostrzeżenie?

Radny Jacek Budziński z Prawa i Sprawiedliwości proponuje kompromisowe rozwiązanie. - Sądzę, że nie stanie się nic złego, jeśli za pierwszym razem dana osoba otrzyma jedynie ostrzeżenie lub kwota mandatu zostanie jej zmniejszona o 50 proc. do 100 zł. Gdyby sytuacja się powtórzyła, to wtedy nie będzie już mowy o tym, że ktoś czegoś nie wiedział. Dzięki temu złagodzimy nieco karę, dla tych którzy faktycznie nie znali przepisów, ale nie pozwolimy na nadużycia - przekonuje Budziński.

Wideo: Czy Zielona Góra potrzebuje więcej parkingów? Sonda

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A może Pan Górski pojeździ razem po parkingach i zobaczymy gdzie niepełnosprawny zaparkuje na niebieskiej kopercie ?

S
Stasia Kowalska

Panie radny Górski niech Pan zacznie się leczyć na nogi bo na głowę to już za późno. To nie mieszkańcy kombinują, to pański guru Kubicki. Zamiast robić miejsca parkingowe w śródmieściu to robi na osiedlach.

o
ogórek

"Zarówno miasto, jak i media informowały o tym bardzo dokładnie. - przekonuje Górski." - fajnie to wygląda jak nasze pupilki Górski i Budziński robią za tuby propagandowe Kubickiego.

Zawsze mówię, że podwyżka opłat w strefie parkowania miała tylko cel fiskalny. Ot i urzędnicy dostali z tych pieniędzy nagrody. Jak informuje nas radny Kotylak poszło na to 3 mln zł. Ciekawe jakie to super osiągnięcia wpłynęły na te nagrody?

Panie Budzyński nie trzeba było podnosić łapki za tak wysokimi mandatami a teraz płakać nad rozlanym mlekiem.

Dodaj ogłoszenie