Zdania nie zmieniam: - Futbol jest dla kibiców!

Andrzej Flügel
Andrzej Flügel
Futbol dla kibiców!
Futbol dla kibiców! Archiwum
Kiedy nasz region ma jakiś, nawet minimalny kontakt z trochę większym futbolem zaraz wychodzi nasza zaściankowość i przaśność. Gorzowski Stilon, który w 1/16 Pucharu Polski podejmował ekstraklasowe Zagłębie Lubin musiał grać we wtorek o godz. 13.00, bo przecież stadion nie ma oświetlenia. Spotkanie z tak atrakcyjnym rywalem obejrzeli więc ci co się urwali z pracy lub lekcji, albo bezrobotni. Dodatkowo ze strachu przed kibicami z Lubina zakazano im przyjazdu do Gorzowa.

W sobotę trzecioligowa Lechia podejmuje chorzowski Ruch. To klub, który wprawdzie stoczył się w ekspresowym tempie do trzeciej ligi, ale nadal jest słynny i bardzo zasłużony. Ostatni mecz chorzowian oglądało ponad siedem tysięcy ludzi! Przez kilka dni obowiązywał komunikat, że kibice gości nie będą mogli przyjechać, bo zastrzeżenia miała policja, Na szczęście udało się załatwić choć tyle, że w sumie zezwolono na obecność 150 kibiców gości. Dobre i to. Fajne, że działacze Lechii walczyli z tym zakazem i coś załatwili. Owszem, wiem co zwarte grupy fanów potrafią wyczyniać, ale zgadzam się z tym co mówią i piszą ludzie na forach. Futbol jest dla ludzi! Ograniczanie, nie wpuszczanie na stadion, bo być może coś się może zdarzyć, czyli działanie z tak zwanej ,,ostrożności procesowej” jest dla mnie nie do przyjęcia.

Z drugiej strony trudno za ten stan rzeczy winić tylko kluby. Moim zdaniem futbol w obu stolicach regionu jest, jeśli chodzi o zainteresowanie ich szefów, na dalszym miejscu. Żużel, ewentualnie koszykówka, to tak. Prezydenci naszych stolic nie odwiedzają stadionu piłkarskiego. Włodarz Zielonej Góry na facebooku zachęca do oglądania żużla, nawet prowadzi, zresztą całkiem fajne, typowanie wyników. Namawia też do wizyty w hali CRS na koszykówce. Na stadionie piłkarskim nie widziałem go od lat. Mimo iż - choć to brzmi dziwnie, bo to tylko trzecia liga - w jego mieście jest najwyżej notowany klub piłkarski w regionie. Zanim rzucą się na mnie prawe ręce w szefów naszych stolic od razu podkreślę, że nie chodzi mi o większe pieniądze, czy też sugerowanie nie wywiązywania się z obietnic. Chodzi o zwykłe zainteresowanie, robienie dobrej atmosfery, czy promowanie tej, przecież najbardziej popularnej dyscypliny na świecie. Zresztą daleko nie trzeba szukać. Wystarczy obejrzeć fajne, oświetlone, typowo piłkarskie stadiony zespołów, nie tylko z pierwszej i drugiej, ale nawet trzeciej ligi ze znacznie mniejszych miast niż Zielona Góra czy Gorzów. Boję się, że dookoła będą powstawać nowe obiekty, a my będziemy mieli przaśne, stare na których trzeba jesienią grać o 13.00 i strach jest wpuszczać kibiców.

Wkurzyłem się ostatnio kiedy widziałem wpisy niektórych znanych zielonogórzan jak to fajnie jest być w loży VIP-ów podczas eliminacji mistrzostw świata w futsalu. Pewnie można dostać bilet za darmo, wciąć kotlecika lub kurze udko, wypić drinka, pogadać. Super. Ale żeby przyjść na stadion kiedy gra drużyna z naszego miasta, to już niestety, nie. No tak, ale tam trzeba by wydać dychę na bilet i zapłacić za kiełbaskę, nie mówiąc już o piwie...

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie