MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zdecydowany sprzeciw

KRZYSZTOF ZAWICKI
Deficyt w wysokości 10,5 mln zł. przewiduje uchwalony we wtorek tegoroczny budżet głogowskiej gminy miejskiej. Koalicja rządząca mówi, że jest to budżet rozwoju, natomiast opozycja twierdzi coś wręcz przeciwnego.

W tym roku dochody gminy zamkną się kwotą 110,7 mln zł. Najwięcej pozyskiwanych środków, pochodzić będzie z podatków - 43 mln. Po stronie wydatków widnieje kwota 121,2 mln zł. Najwyższą pozycją są w tym przypadku wynagrodzenia wraz z pochodnymi pracowników jednostek budżetowych.
Pozytywnie o budżecie mówił przed głosowaniem przewodniczący komisji ds. budżetu i rozwoju miasta Mirosław Dąbrowski. - Uważam, że stworzyliśmy optymalną uchwałę budżetową. Zwiększyliśmy wydatki na oświatę, choć jest mniej dzieci, opiekę społeczną, nadal finansowany będzie sport oraz rozpoczniemy remont Miejskiego Ośrodka Kultury.

Zdecydowany sprzeciw

Z tymi stwierdzeniami nie zgodziła się opozycja. - Ta wersja budżetu nie spełnia oczekiwań społeczności lokalnej, charakteryzuje się niegospodarnością i nie zabezpiecza w sposób sprawiedliwy wykonywania przez samorząd zadań własnych - mówił Andrzej Koliński z Klubu Radnych Prawicy.
Jak stwierdził, zgłaszanych było wiele poprawek, z których tylko niewielka część została wzięta pod uwagę. M.in. opozycja postulował zmniejszenie o 2 mln zł wydatków na remont MOK-u, o 500 tys. zł na administrację samorządową, natomiast zwiększenia środków na remont zamku oraz na miejski monitoring. - W przypadku administracji planuje się wzrost wynagrodzeń o trzy procent, gdy przewidywana inflacja ma w tym roku wynieść 1,9 proc - dodał.
Jego zdaniem za duże są także wydatki na służbowe rozmowy telefoniczne - 100 tys. zł. oraz na obsługę biura prezydenta - 150 tys.

Za drogi remont

Największy sprzeciw dotyczył remontu MOK-u, na który w projekcie budżetu przewidziane było 5 mln zł. A. Koliński wyliczył, że inwestycja kosztować będzie prawie dwukrotnie więcej. - Już teraz wiadomo, że orientacyjny koszt remontu wyniesie 6,7 mln zł, do tego dojdzie 290 tys. zł na dokumentację oraz 2,5 mln zł na obsługę kredytu.
Z kolei radna KRP Janina Marcinów wyraziła zaniepokojenie dalszym zadłużaniem się miasta. - Planowane zaciągnięcie kredytu w wysokości 15 mln na inwestycje spowoduje, że same odsetki będą nas kosztować 5 mln. - mówiła. - Przecież są chyba bardziej priorytetowe sprawy niż remont MOK-u, choćby budowa mieszkań socjalnych.

Bez sentymentów

Populizmem i demagogią nazwał wypowiedzi radnych opozycji Zbigniew Rybka. - Przyjęliśmy przecież kilkuletni plan kadencyjny, w którym zawartych zostało wiele inwestycji - stwierdził. - Nie jesteśmy mocno zadłużeni, mamy prawie spłacony kredyt na oczyszczalnię, posiadamy płynność finansową, co oznacza, że Głogów ma ogromne możliwości kredytowe.
W przypadku MOK-u dodał, że przy przyznawaniu tak dużej kwoty nie kierował się sentymentem (taki zarzut padł ze strony J, Marcinów). - Jest to największa placówka kulturalna w mieście, a budynek nie przechodził gruntownego remontu od początku, czyli od 25 lat.
Ostatecznie, za przyjęciem budżetu głosowało 18 radnych, czterech było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Dla dwóch radnych, M. Dąbrowskiego i Romana Bochanysza było to już dziesiąte głosowanie nad uchwałą budżetową. - Do tej pory trzykrotnie byłem przeciw, sześciokrotnie za, a raz wstrzymałem się od głosu - mówił R. Bochanysz. - Obecny poparłem, choć pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu sam wyrażałem obawy o nadmierne zadłużanie gminy, ale okazały się one bezpodstawne.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska