Zielona Góra. Dawniej prężna firma, dziś wspomnienie. Zobaczcie, co pozostało po Polmozbycie!

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Dawna siedziba Polmozbytu w Zielonej Górze
Dawna siedziba Polmozbytu w Zielonej Górze Mariusz Kapała / GL
Jednym z ciekawszych budynków przy ulicy Wojska Polskiego w Zielonej Górze jest dawna siedziba Polmozbytu. Firma z branży motoryzacyjnej swego czasu bardzo prężnie działała w naszym mieście, niestety przeprowadzona prywatyzacja nie zakończyła się szczęśliwie. Dziś po Polmozbycie pozostał jedynie w dużej mierze zrujnowany budynek, który straszy studentów uczęszczających do pobliskiego Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Smutne losy zielonogórskiego Polmozbytu

Polmozbyt był swego czasu bardzo znaną marką w mieście. Sprzedawał samochody (był autoryzowanym dilerem takich marek jak kia, lublin i fso), handlował częściami, miał warsztat i mechaników. Firma przetrwała transformację ustrojową i i trudne lata 90. Radziła sobie, nie przynosiła strat, miała bazę świetnie zlokalizowaną przy ul. Wojska Polskiego. Ale po 2000 roku ówczesne władze województwa uznały, że najlepiej byłoby Polmozbyt sprywatyzować. Było kilka prób, w końcu w 2007 kupił go nowosolski Dozamet.

- Pamiętam dokładnie dawne czasy, to była prężna firma. Działaliśmy w województwie zielonogórskim i leszczyńskim - opowiada pan Jakub, zielonogórzanin, który przepracował w Polmozbycie ponad 25 lat. - Po tym, jak zostaliśmy sprzedani pojawiły się obawy czy firma dalej będzie się rozwijać. Krążyły plotki, że tak naprawdę właścicielowi chodzi głównie o plac przy ul. Wojska Polskiego, który mógłby sprzedać np. pod budowę nowego supermarketu - tłumaczy nasz rozmówca. I faktycznie, kondycja finansowa przedsiębiorstwa zaczęła kuleć, a po pewnym czasie pojawiły się skargi załogi na nowego właściciela, zarzucano mu m.in. łamie praw pracowniczych. Sprawę badała nawet prokuratura, opisywały media w Zielonej Górze.

- Tak naprawdę to właśnie od prywatyzacji zaczął się upadek Polmozbytu. Kolejne segmenty działalności wygaszano w następnych latach, po kolei aż do 2012 roku. Na końcu pozostała już tylko szkieletowa załoga, bez realnej działalności. Szkoda, że tak zmarnowano ciężką pracę wielu ludzi. Kto wie jak potoczyłyby się losy Polmozbytu, gdyby nie został sprzedany- zastanawia się pan Jakub. Tego już się nie dowiemy, dziś siedziba przedsiębiorstwa stoi i czeka na lepsze czasy.

Wideo: Zielona Góra. Na zielonogórskim deptaku stanęła wystawa "20 lat UZ"

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drcember
GL trafi takie samo przeznaczenie. Efekty zaczynają powoli się ukazywać. Jedyną wartością będzie tylko historyczna wartość siedziby.

.............Właściwie nie siedziby, bo redachtory rzadko tam siedzą , są na zdalnym :))
G
Gość
DOZAMET też już niestety poległ chociaż troche przeżył dłuzej niż polmozbyt
a
april20
Ten łobuz, ktory doprowadziltą firmę fo upadku powinien być upibliczniony. Nie Dozamet, ale konkretne nazwisko i imię togo buca!
Dodaj ogłoszenie