Zielona Góra. Dojazd na Braniborskie graniczy z cudem. Śnieg sparaliżował ulice, auta ślizgają się i nie mogą podjechać. Jest niebezpiecznie

Michał Korn
Michał Korn

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Poniedziałek 8 lutego stał się ogromnym wyzwaniem dla drogowców. Ulice w Zielonej Górze zasypał śnieg. Sparaliżowane jest m.in. osiedle Braniborskie, gdzie od godzin porannych mieszkańcy i kierowcy zmagają się z bardzo trudnymi warunkami atmosferycznymi. Drogi są nieodśnieżone i bardzo śliskie. Jest niebezpiecznie!

Zima w Zielonej Górze. Co roku ta sama sytuacja

- Każdego roku jest to samo. Jak nie mróz i gołoledź to śnieg. A takiej zimy dawno nie było. Drogi są nieodśnieżone. Zjeżdżając ulicą Braniborską czy nie daj Boże Lubuską w dół, trzeba być bardzo czujnym, mieć oczy dookoła głowa i modlić się, żeby z naprzeciwka nic nie jechało. Wtedy być może jesteśmy w stanie uniknąć kolizji - opowiada pan Michał Jasiński, który mieszka w okolicach Wieży Braniborskiej.

Ulica Lubuska i Braniborska w takich warunkach pogodowych to wyzwanie dla każdego kierowcy. Podjechanie tutaj, kiedy lód i śnieg zalegają na drogach,
Ulica Lubuska i Braniborska w takich warunkach pogodowych to wyzwanie dla każdego kierowcy. Podjechanie tutaj, kiedy lód i śnieg zalegają na drogach, jest bardzo trudne. Kierowcy po przejechaniu kilkudziesięciu metrów rezygnują, bo ich samochody praktycznie stoją w miejscu. Jest bardzo niebezpiecznie. Każdego roku w takich właśnie warunkach dochodzi tu do kolizji. Michał Korn

Ogromne problemy kierowców na zielonogórskich ulicach

Jak bardzo jest źle? Możecie spojrzeć na nasze zdjęcia w galerii. Busem czy mniejszym autem praktycznie nie ma szans podjechać pod ulicę Lubuską. Bezpieczniej wygląda wjazd od strony Wrocławskiej ulicą Braniborską, ale i tutaj kierowcy mają ogromne problemy. Jeśli ktoś mieszka w tych rejonach, to praktycznie nie ma szans dostać się tam samochodem. Trzeba mieć dobre zimowe opony i odpowiednie umiejętności.

- Jestem kierowcą 24 lata. Pomaga na pewno wyższy bieg, niższe ciśnienie w oponach i przede wszystkim zimówki. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek zasuwał pod tę górę z łańcuchami na kołach, ale nie takie rzeczy już się widziało w Zielonej Górze - kwituje pan Grzegorz, z którym rozmawiamy przez otwarte okno jego samochodu, jak powoli, ale sukcesywnie podjeżdża pod ulicę Lubuską na drugim biegu.

Mieszkańcy wolą dmuchać na zimne

Mieszkańcy są przyzwyczajeni do tego typu sytuacji, bowiem zdarza się ona w każdym roku. - Myślałam, że będzie w tym roku spoko. Przy pierwszych śniegach drogowcy szybko zareagowali i odpowiednio przygotowali naszą drogę, żeby swobodnie się jeździło. No i co? Za szybko się cieszyłam. Wolę dmuchać na zimne i pieszo idę na zakupy. Kupię mniej, ale głowa będzie spokojniejsza. Nie mam pewności przecież, że w drodze powrotnej bym tu podjechała. Raczej nie - opowiada z kolei pani Katarzyna.

Lubuska i Braniborska nieprzejezdne

Trudno się dziwić mieszkańcom, bo droga rzeczywiście nie jest przejezdna. Podjazd pod Wzgórze Braniborskie jest stromy, a dodatkowo w takich warunkach ogromnie trudny. To wyzwanie dla każdego kierowcy. Dopiero po godzinie 10 pojawiły się tu osoby odpowiedzialne za odśnieżanie chodników i ścieżek. A co z ulicami? Cóż, trzeba czekać. Pewne jest jedno. Zima znów zaskoczyła drogowców.

WIDEO:Zima znów dała o sobie znać kierowcom. Kolizje i korki na drogach zasypanych śniegiem w południowej Polsce

źródło: TVN24/x-news

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie