Zielona Góra. Dziki ryją wszystko, co popadnie. - Jednego dnia naprawiam ogrodzenie, kolejnego jest to samo. Zryły nam całe podwórko i ogród

Jakub Kłyszejko, Maciej Dobrowolski

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Dostaliśmy już kolejne zgłoszenie od naszych Czytelników mieszkających w Raculi. Dziki praktycznie dzień w dzień wyrządzają im mnóstwo szkód. - Jednego dnia naprawiam ogrodzenie, a kolejnego muszę jechać ponownie po siatkę, bo w nocy znów wszystko jest zniszczone - mówił nam mieszkaniec Zielonej Góry Raculi.
  • - Mamy już dość dzików. Nie nadążam z naprawianiem ogrodzenia - mówił pan Alfred z Raculi
  • Wataha dzików zniszczyła ogród, trawnik i warzywniak małżeństwa
  • Radny Andrzej Brachmański uważa, że Racula to idealne miejsce dla dzików

Problem z nadmierną ilością dzików w Zielonej Górze zaczął się kilka miesięcy temu. Zwierzęta można spotkać w każdej części miasta. Nikogo nie dziwi już widok dzików spacerujących po centrum. Otrzymujemy mnóstwo sygnałów od naszych Czytelników, którzy mieli bliską styczność z dzikami. Małżeństwo mieszkające w Raculi już kilkukrotnie usuwało zniszczenia dokonane przez zwierzęta.

Zielona Góra. Dziki w mieście Film czytelnika Gazety Lubuskie

Jaką one mają siłę. Rozerwały nawet drut kolczasty!

Do naszej redakcji zgłosili się Czytelnicy mieszkający w Raculi. Opowiedzieli o swoich niestety niezbyt przyjemnych przygodach z dzikami. - Przedwczoraj (15 września) mieliśmy wielką szarżę dzików. Mamy ogród z tyłu za budynkiem. Poprzerywały ogrodzenie, a mamy siatkę na podmurówce. Pogoniłem je petardami. Jest to niedopuszczalne, bo mieliśmy ciszę nocną, ale nie miałem innego wyjścia. Było ich kilkanaście. Naprawiłem wszystkie szkody. Dzisiaj (czwartek 17 września) w nocy znowu je usłyszałem. W trzech miejscach zniszczyły ogrodzenie. Pogoniłem je przed pierwszą w nocy petardami. Za jakiś czas musiały wrócić. Mam taką latarkę, że jak zaświecę, to widzę wszystko, co dzieje się u sąsiadów. Nic nie zauważyłem. Wyczaiły taki moment, że ponownie zryły cały ogród, weszły w okolice budynku i zniszczyły trawnik przy samym wejściu do domu. Cały sad, ogród i warzywniak są zniszczone. Ręce opadają - relacjonował pan Alfred.

Stado - dziki na ulicy Tadeusza Konicza w Zielonej Górze

- Od lasu dzielą nas jeszcze osiedla domków jednorodzinnych. Będziemy kontaktować się z Urzędem Miasta. Mamy już dość dzików - powiedziało nam małżeństwo.

Czytelnik dodał, że jeden z jego sąsiadów ma u siebie monitoring. Widział, że jeden z dzików staje na dwóch nogach, otwiera sobie duży kubeł ze śmieciami, wysypuje je, a cała wataha zjada resztki jedzenia, które były pozostawione w śmietniku.

Radny Brachmański: Racula to idealne miejsce dla dzików

Dziś (17.09) pisaliśmy też o kolejnych zniszczeniach w Raculi. Dziki wciąż niszczą teren mojej posesji. Podobnie jest u moich sąsiadów. Zarządzony odstrzał zwierząt w mieście nie przynosi żadnego skutku. Człowiek już nie wie, do kogo zwrócić się pomoc - skarżył się nam niedawno pan Józef, mieszkaniec ul. Polanka w Raculi.

Radni Andrzej Brachmański oraz Tomasz Sroczyński postanowili spotkać się z mieszkańcami tego rejonu miasta i na własne oczy przekonać się, jak wygląda sytuacja. Wnioski? – Szkody są duże. Ale musimy pamiętać, że Racula to mozaika domów i ugorów, czyli idealnych miejsc bytowania dla dzików. Zwierzęta wciąż mogą znaleźć tutaj pożywienie, stare śliwki czy maliny. Być może sytuacja ulegnie poprawie, gdy spadną liście. Wtedy łatwiej będzie zwabić dziki z powrotem w głąb lasu – uważa Brachmański.

WIDEO: Zielona Góra. Dziki w mieście

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie