Zielona Góra: Fuszerka, a nie robota!

Artur Matyszczyk 0 68 324 88 20 [email protected]
Nawet po niewielkich opadach deszczu na ul. Dąbrowskiego tworzą się kałuże - zauważa Zenon Berski, mieszkaniec ul. Dąbrowskiego. - Woda zamiast spływać, stoi na jezdni.
Nawet po niewielkich opadach deszczu na ul. Dąbrowskiego tworzą się kałuże - zauważa Zenon Berski, mieszkaniec ul. Dąbrowskiego. - Woda zamiast spływać, stoi na jezdni. fot. Mariusz Kapała
- Za nasze pieniądze takie partactwo! - denerwują się mieszkańcy i pokazują kałuże na ul. Dąbrowskiego i Jana z Kolna. Nowa droga... będzie naprawiana na wiosnę.

O remoncie ulic: Dabrowskiego i Jana z Kolna pisaliśmy, zanim rozpoczęły się roboty.

Potem, po sygnałach Czytelników, wielokrotnie wracaliśmy do tematu. Najpierw zwracali oni uwagę na czas prac, który wydłużał się w nieskończoność. Mieszkańcy uważnie śledzili jakość robót. Już dawno twierdzili, że odbiega ona, i to mocno, od wysokiego poziomu. Wygląda na to, że mieli racje.

Droga jest... krzywa
Po pierwszych, niewielkich opadach znów w redakcji pojawiły się telefony od mieszkańców tej części miasta. Podkreślali, że woda stoi na jezdni. Choć nie powinna. Po obfitych ulewach w pierwszej połowie tygodnia telefony rozgrzały się do czerwoności. - Przecież nie trzeba być fachowcem, żeby się przekonać, że robota jest spartaczona - pan Ryszard prowadzi nas na początek ul. Dabrowskiego.

Wyciąga rękę przed siebie, przechyla głowę, mruży jedno oko, jakby celował z karabinu snajperskiego. - Widzicie? Droga jest krzywa. Przecież nawet białe linie na środku jezdni falują, jak morze. - ironizuje. Mężczyzna nie chce podawać nazwiska. Ma firmę zajmującą się remontami dróg...

Ale nie tylko on zwraca uwagę na nieścisłości. Wkurzają się także inni mieszkańcy. Bo widzą, że woda po deszczu zamiast spływać, stoi. Tworzą się kałuże, prawie jak małe jeziora. - Nierówno są zrobione profile. Droga została źle ukształtowana - analizuje inny z zielonogórzan, który również ma do czynienia w pracy zawodowej z budową dróg.

- Wykonawca nieodpowiednio dobrał kąty spadków przy krawężnikach. Ta woda powinna się gromadzić w trakcie opadów. Ale tuż po ich ustąpieniu, musi spływać. A się gromadzi.

Ludzie są źli, bo prace niedawno się skończyły, a usterki już wyłażą na wierzch.

Służby wyłapały

- A przecież to z naszych pieniędzy ci partacze to robili - co rusz pojawia się trudny do zbicia argument.

Po sygnałach od Czytelników skontaktowaliśmy się magistratem. Ciekawi, czy urzędnicy również zauważyli wady? Okazuje się, że tak. - Wiemy, że są usterki. Nasze służby to wyłapały - mówi szef prezydenckiego gabinetu Tomasz Nesterowicz.

To nie oznacza jednak, że zaraz zacznie się naprawa. - Z racji warunków atmosferycznych. Chodzi o to, żeby pod warstwę asfaltu nie dostała się woda. Wady wykonawca naprawi wiosną, w ramach reklamacji. A być może po zimie światło dzienne ujrzą jeszcze jakieś niedociągnięcia.

W każdym razie miasto nie zapłaci za poprawy ani złotówki - dodaje Nesterowicz.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
CryGirl

Dla niewtajemniczonych chcialbym powiedziec, ze prace na Dabrowskiego sie nie skonczyly... dzien w dzien przyjezdza "ekipa" pilami tnie asfalt caly dzien (nie idzie wysiedziec przy tym halasie nawet przy zamknietych oknach) po czym wieczorem zalepuje go. Ranoi przyjezdza znowu i TE SAMO miejsce rozpilowuje na nowo... Trwa to juz od czerwca - co dzien robia te same miejsca to jakas paranoja jest. Kto im na to pozwala ? Szefostwo tego nie widzi? Jak mozna robic droge prawie rok ?!?!

:))

to tylko nadaje się do programu śmiechu warte

l
lokko

Ajestesmy w UNI EUROPEJSKIEJ!!!!! smiechu warte !!!!!! chyba ze wsia Uni!!!!! partacze, pijaki,i zlodzieje nic wiecej!!!!

j
jasek

Jeżeli ktoś uważa ,że ul.Jana Skolna lub Dąbrowskiego w Zielonej Górze jest fatalnie wykonana - zapraszam do Świdnicy po opadach deszczu.Utopić się można ,a jakoś Gazeta Lubuska nawet o tym słowem nie wspomni. SAN-BUD drogi tej nie remontował, ale Świdnica to prowincja i nikogo to nie obchodzi. Za tę drogę też zapłacili podatnicy.

Ż
Żeń

Inwestycje sprawdza się na bieżąco a nie jak jest ukończona .CZerwona kartka dla nadzoru

m
ml

coś za coś ....

b
b

San-bud ...to jarzabek-bis

z
zgora

Sanbud-firma pełna alko-robotników.Na każdej budowie "tłoczą" i odwalają fuszerkę.Prawie wszędzie gdzie robili,to zawsze jakaś tandeta odwalona.Trochę więcej kontroli miasta by się przydało nad inwestycjami,ale po co,skoro urzędasy kryją tą firmę i dziwnym trafem opanowali całe miasto.Łapę trzymają nad każdą inwestycją miejską.

m
maja

no i wyszła kolejna fuszerka firmy sanbud ( kto w magistracie kryje tę firmę )

g
gosc

NESTEROWICZ,TY KlAMCO.MACIE Z PAWLIKIEM UKLAD.CALE MIASTO JEST POD JEGO LAPA.PAWLIK WALI FUSZERY A WY SKORUMPOWANE CZERWONE HJENY SMIEJECIE SIE NAM MIESZKANCOM W TWARZ.ALE TO SIE SKONCZY JUZ NIE DLUGO.NESTEROWICZ Z KUBICKIM DO PIERDLA

~Tomasz~

KArac firmy za partactwo brak jakosci !!!! wybierac firmy lepsze sprawdzone CBA to sprawdzi beda wysokie kary !!! odpowiedzialni niech sie juz boja gwarantuje im to.

Dodaj ogłoszenie