ZIELONA GÓRA. Królewna Śnieżka i deweloper - historia pewnej, bajkowej ulicy, ciąg dalszy [GALERIA] [WIDEO]

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
- To miało być spokojne osiedle, a nie droga dojazdowa do powstających domów– tłumaczą mieszkańcy ul. Królewny Śnieżki. Z drugiej strony jest deweloper, który chce legalnie inwestować. Zamiast bajkowego zakończenia, będzie protest.

Spokojne życie mieszkańców części osiedla Bajkowego zostało zaburzone. 31 stycznia na ponad 20-letnich drzewach, które ,,zamykają” ulicę Królewny Śnieżki pojawiła się informacja o wycince. Na kartkach napisano, że ścinka odbędzie się 3 lutego, w godz. 7.30 - 15.00. O SPRAWIE INFORMOWALIŚMY TUTAJ

Okazało się, że w tym miejscu ma powstać droga dojazdowa do powstających za płotem domów w zabudowie szeregowej. Mieszkańcy w sobotę zapowiedzieli, że będą protestować. - Kartki informujące o poniedziałkowej ścince zostały wywieszone w piątek, a więc nie dano nam najmniejszej szansy i czasu na możliwość interwencji w odpowiednim wydziale urzędu miasta – tłumaczyli.

Trwa głosowanie...

Czy wycinka drzew pod drogę dojazdową to dobry pomysł?

W poniedziałek z samego rana pojawiliśmy się więc na ul. Królewny Śnieżki. O godzinie 7:15 przywitał nas jeden z mieszkańców, który właśnie wyprowadzał psa na spacer. Nie zastanawiając się długo zwołał resztę i tak czekaliśmy razem na rozwój wydarzeń.

– Proszę nas zrozumieć… Ta droga i tak już jest w tragicznym stanie. W 2018 roku wygraliśmy Budżet Obywatelski i dzięki temu ulicę wyremontowano. Płyty zbrojowe ażurowe zostały wymienione na zwykłe i dlatego są one tak podatne na uszkodzenia. Stąd ograniczenie do 2,5 tony. Teraz ma wjechać tu ciężki sprzęt. Dodatkowo droga ma zostać przedłużona i korzystać z niej będą również nowi lokatorzy powstających domów, czyli jakieś 30 rodzin. Ruch się zwiększy, a my tu nawet nie mamy chodników! – tłumaczyli nam mieszkańcy. Do tego dochodzi również kwestia wysokiego poziomu wód gruntowych, co sprawia, że po deszczu ulica jest po prostu zalana.

Deweloper: czuję się pokrzywdzony

Dochodziła już godzina 8:15, a firmy, której zlecono wycinkę nadal nie było. Kiedy już wszyscy mięli się rozejść, nieoczekiwanie na miejscu pojawił się deweloper – właściciel działek, do których ma zostać doprowadzona droga.

– Pomimo uzyskania pozwolenia na wjazd ciężkim sprzętem, ani razu nim nie wjechałem, bo wziąłem pod uwagę obawy lokalnej społeczności. Chciałbym uspokoić mieszkańców ulicy Królewny Śnieżki, że planowany wjazd ciężkiego sprzętu jest tylko od ulicy Jędrzychowskiej. Myślę, że będzie to dla mnie dodatkowy koszt. Uzgodniłem też z miastem, że wybuduję 140 metrów drogi dla mieszkańców, od ulicy Zbożowej do skrzyżowania Jasia i Małgosi za cenę powyżej 200 tys złotych. Kupiłem działkę z aktualnym planem zagospodarowania terenu, z którego wynika, że jedyny dojazd do niej to właśnie ten, przez osiedle Bajkowe ulicą Królewny Śnieżki. Publiczny charakter tej drogi oznacza, że mogą z niej korzystać właściciele / mieszkańcy wszystkich nieruchomości, usytuowanych przy tej drodze. Każdej z tych osób przysługuje, takie same prawo do korzystania z przedmiotowej drogi publicznej.
Nadmienię, że działam zgodnie ze wszystkimi pozwoleniami i decyzjami wydanymi przez odpowiednie organy administracyjne i jestem zdziwiony, że padają bezpodstawne oskarżenia na łamach prasy ze strony mieszkańców bez wcześniejszej próby kontaktu ze mną - wyjaśnia Dirk Siedow, prezes zarządu Fatto Sp. z o.o.

Mężczyzna dodaje, że nie chce nikomu robić na złość i będzie budował domy w ten sposób, by było to jak najmniej inwazyjne dla mieszkańców. – Zrozumcie, mam do tego prawo. W planie jest jasno określone – to jedyna droga dojazdowa dla nowych lokatorów – tłumaczy D. Siedow.

Gdzie szukać pomocy?

Warto wspomnieć, że w 2011 roku radni nakłaniali mieszkańców do wyrażenia zgody na poparcie wniosku o podjęcie uchwały w sprawie zagospodarowania przestrzennego, uwzględniającego przedłużenie ulicy Królewny Śnieżki do ul. Podwójnej. Lokalna społeczność wyraziła sprzeciw, powołując się na uchwałę Rady Miejskiej, w której zapisano, że ,,ustala się zakończenie ulicy Królewny Śnieżki placykiem manewrowym”. Dzięki temu nie doszło do przedłużenia ulicy.

Jednak tym razem mieszkańcy uważają, że zostali pozostawieni sami sobie. – W listopadzie wystosowaliśmy pismo do przewodniczącego rady miasta. Prosiliśmy o anulowanie decyzji zezwalającej na dojazd przez naszą ulicę. Do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi – tłumaczą.

Tematem zainteresował się radny Dariusz Legutowski, który również pojawił się wczoraj na ul. Królewny Śnieżki i wziął udział w dyskusji. Udało mu się dowiedzieć, że pismo zostało wysłane w złej formie. Jeszcze tego samego dnia wystosował więc interpelację w imieniu mieszkańców.

A jak do sprawy podchodzi zielonogórski magistrat? –Rozumiemy, że budowa może być pewną niedogodnością dla mieszkańców, ale inwestycja była zaplanowana już wcześniej, inwestor ma prawo ją przeprowadzić. W tym miejscu nie powstaną bloki, ale zwykłe domki jednorodzinne – tłumaczy prezydent Janusz Kubicki. – Chciałbym uspokoić wszystkich w sprawie drogi prowadzącej do budowy. Dla ciężkich pojazdów wytyczono inny dojazd, ale nawet jeśli doszłoby do uszkodzenia drogi to inwestor ma obowiązek naprawić wszystkie szkody. Będziemy tego pilnować. Natomiast, jeśli mieszkańcy sami zauważą jakieś nieprawidłowości to proszę, aby zgłaszali to nam w urzędzie miasta.

Natomiast w urzędzie dowiedzieliśmy się, że dojazd odbywać się będzie zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. - W ramach procedury uzgadniania planu, mieszkańcy mieli możliwość zapoznania się z jego projektem. To, że ul. Królewny Snieżki jest drogą bez przejazdu (tzw. „ślepą”) nie wpływa na sprawę możliwości obsłużenia przez nią ruchu do nowych domków – tłumaczy Monika Zapotoczna, Dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 lutego, 22:18, inz:

Pretensje to wy miejcie do miasta i zakladow komunalnych ktore wybudowaly bubel a nie odwodnienie. Poziom wod gruntowych tu nie ma nic do rzeczy, ktos chyba nie widzi roznicy pomiedzy wodami gruntowymi a deszczowka. Druga sprawa to droga z plyt azurowych, jak powyzej, pretensje do miasta. Deweloper kupil dzialke z planem zabudowy i ma prawo postawic tam to, co jest w planie. Domki jednorodzinne i "zwiekszony ruch" przez 30 dodatkowych rodzin to jakis zart. Mieszkancy po prostu cale zycie zyli na uliczce ktora nigdy nie byla uczeszczana i chca by pozostalo tak samo. Nie buduja wam tam S3, tylko droge dojazdowa do nowego osiedla na zaledwie 30 rodzin. Roznica taka, ze naprawde nie warto robic scen. Wydoroslijcie, plan zabudowy byl tam od lat. Pozdrawia inzynier budownictwa.

Święta racja. Też inżynier

Ś
Ślązak
3 lutego, 21:38, Zirytowany mieszkaniec:

Na Osiedlu Śląskim przy domkach szeregowych deweloper Agrobex miesiąc po wykonaniu przez miasto drogi z tłucznia zniszczył ją doszczętnie. Straż miejska oraz wydział dróg ma to za przeproszeniem w poważaniu, pomimo wielokrotnego zgłaszania problemu. Brawo za marnotrawienie kasy. Nie mam nic przeciwko budowie, ale wystarczyło by zmusić dewelopera do mycia kół. Może gdyby Gazeta Lubuska się tym zainteresowała wpłynęła by na magistrat.

Dodatkowo ciągle jest błoto z budowy na pętli autobusowej.

G
Gość
3 lutego, 22:18, inz:

Pretensje to wy miejcie do miasta i zakladow komunalnych ktore wybudowaly bubel a nie odwodnienie. Poziom wod gruntowych tu nie ma nic do rzeczy, ktos chyba nie widzi roznicy pomiedzy wodami gruntowymi a deszczowka. Druga sprawa to droga z plyt azurowych, jak powyzej, pretensje do miasta. Deweloper kupil dzialke z planem zabudowy i ma prawo postawic tam to, co jest w planie. Domki jednorodzinne i "zwiekszony ruch" przez 30 dodatkowych rodzin to jakis zart. Mieszkancy po prostu cale zycie zyli na uliczce ktora nigdy nie byla uczeszczana i chca by pozostalo tak samo. Nie buduja wam tam S3, tylko droge dojazdowa do nowego osiedla na zaledwie 30 rodzin. Roznica taka, ze naprawde nie warto robic scen. Wydoroslijcie, plan zabudowy byl tam od lat. Pozdrawia inzynier budownictwa.

D O K Ł A D N I E.

G
Gość
3 lutego, 20:47, Gość:

A jaki to deweloper? Gdzie można znaleźć ofertę inwestycji?

3 lutego, 21:26, Gość:

Fatto

Dziękuję.

i
inz

Pretensje to wy miejcie do miasta i zakladow komunalnych ktore wybudowaly bubel a nie odwodnienie. Poziom wod gruntowych tu nie ma nic do rzeczy, ktos chyba nie widzi roznicy pomiedzy wodami gruntowymi a deszczowka. Druga sprawa to droga z plyt azurowych, jak powyzej, pretensje do miasta. Deweloper kupil dzialke z planem zabudowy i ma prawo postawic tam to, co jest w planie. Domki jednorodzinne i "zwiekszony ruch" przez 30 dodatkowych rodzin to jakis zart. Mieszkancy po prostu cale zycie zyli na uliczce ktora nigdy nie byla uczeszczana i chca by pozostalo tak samo. Nie buduja wam tam S3, tylko droge dojazdowa do nowego osiedla na zaledwie 30 rodzin. Roznica taka, ze naprawde nie warto robic scen. Wydoroslijcie, plan zabudowy byl tam od lat. Pozdrawia inzynier budownictwa.

Z
Zirytowany mieszkaniec

Na Osiedlu Śląskim przy domkach szeregowych deweloper Agrobex miesiąc po wykonaniu przez miasto drogi z tłucznia zniszczył ją doszczętnie. Straż miejska oraz wydział dróg ma to za przeproszeniem w poważaniu, pomimo wielokrotnego zgłaszania problemu. Brawo za marnotrawienie kasy. Nie mam nic przeciwko budowie, ale wystarczyło by zmusić dewelopera do mycia kół. Może gdyby Gazeta Lubuska się tym zainteresowała wpłynęła by na magistrat.

G
Gość
3 lutego, 20:47, Gość:

A jaki to deweloper? Gdzie można znaleźć ofertę inwestycji?

Fatto

G
Gość

A jaki to deweloper? Gdzie można znaleźć ofertę inwestycji?

L
Lupo

To niech deweloper zabezpieczy odpowiednio drogę i po sprawie. Może też zobowiązać się do przywrócenia jej pełnej funkcjonalności i stanu sprzed rozpoczęcia budowy, z jednoczesną deklaracją powstrzymania się od wycinki drzew. Drzewa bowiem będą stanowić istotny element krajobrazowy po wybudowaniu osiedla, gdy deweloper nie będzie miał już żadnych praw do działki.

Dodaj ogłoszenie