Zielona Góra. Lis grasuje na osiedlu Łużyckim, ludzie się boją (FILM CZYTELNIKA)

Ilona Burkowska
Ilona Burkowska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
- Rudzielec pojawia się w biały dzień, a to nie jest normalne. On może być niebezpieczny! – zaalarmował redakcję Czytelnik. – Lis pasie się na trawnikach niczym owca, a dzieci go gonią po placach zabaw! – dodają inni.

Czytelnik nagrał filmik z rudzielcem w roli głównej, gdy odwiedzał znajomych mieszkających na osiedlu Łużyckim. –Wychodzę z klatki, patrzę, a tu lis. To było po południu, chwilę po 19.00. Wyciągnąłem więc telefon, by zrobić mu zdjęcie, bo myślałem, że ucieknie, a on nic. Spokojnie wszedł po schodach, potem na trawnik, poparzył na mnie i zniknął na parkingu – opisuje mężczyzna.
Mieszkańcy osiedla potwierdzają. List jest w okolicy już od kilku miesięcy. Był widywany przy garażach, przy Szkole Podstawowej nr 2 znajdującej się w pobliżu oraz na Zielonej Strzale biegnącej przez osiedle. Ale zawsze po zmroku.

- Teraz jednak pojawia się w biały dzień i zupełnie nie boi się ludzi. To nie jest normalne – mówi spotkana przy bloku pani Anna.

- Z balkonu widziałam – opowiada z kolei mieszkaniec wieżowca na ul. Krośnieńskiej – jak dzieci szukały i goniły go po placu zabaw! To już jest naprawdę niebezpieczne!

- Gdy wracałem z pracy, po 20.00, jakieś dziecko krzyknęło „wilk”. Odwróciłem się odruchowo i zamarłem. Lis był ode mnie może ze trzy metry, ale zupełnie nie zwrócił na mnie uwagi – opowiada inny mieszkaniec osiedla. – Chodził sobie spokojnie po trawniku, niczym owca. Niepokoi mnie, że nie boi się ludzi – uważa mężczyzna.
Zwierzak pojawia się też w parku przy ul. Świętej Trójcy.

Straż miejska wie o lisie, a może nawet kilku, które regularnie pojawiają się na osiedlu.
- Stawialiśmy już klatki, by je odłowić, niestety bez rezultatu, bo żadne zwierzę się nie złapało – mówi nam dyżurny straży miejskiej. Strażnicy byli już na osiedlu szukać zwierzaka, ale też bez skutku.

Na naszą prośbę straż miejska sprawę przekaże do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze, by lisem z Łużyckiego zajął się profesjonalista (miasto ma podpisaną umowę na odławianie dzikich zwierząt).

Czytelnicy mówią, że lis prawdopodobnie mieszka w jamie przy placu zabaw i orliku obok szkoły. Strażnicy miejscy obiecali sprawdzić tę informację.
- Czekamy –mówią zaniepokojeni mieszkańcy. – Są wakacje, na placach zabaw w okolicy bawi się dużo dzieci. To się może źle skończyć…

Mariusz Rosik z Ośrodka Rehabilitacyjnego dla Zwierząt Dziko Żyjących w Starym Kisielinie też zna sprawę lisa z os. Łużyckiego. Uspokaja jednak: lis na pewno nie ma wścieklizny, bo ta choroba nie występuje u lisów w województwie. - Poza tym, gdyby miał, to już by nie żył, gdyż pojawia się na osiedlu od kilku miesięcy – zaznacza.

M. Rosik przestrzega jednak, by go nie zaczepiać. – To jest dzikie zwierzę i trzeba o tym pamiętać. Lepiej schodzić mu z drogi i uczulić na to dzieci.
Ekspert dodaje, że rudzielec zadomowił się niemal w centrum miasta, bo jest mu tam wygodnie. Ma pożywienie i czuje się bezpiecznie. Zapewnia jednak, że jeśli zwierzak zostanie złapany, zaopiekuje się nim, a potem wypuści na wolność, daleko od miasta.

Co robić, gdy w mieście spotkasz dzikie zwierzę?

  • Jeżeli spotkasz dzikie zwierzę w Zielonej Górze, zadzwoń do straży miejskiej, tel. 602 162 203 lub 68 415 10 60. Strażnicy zajmą się jego odłowieniem. Dzikami w mieście zajmuje się firma, z którą urząd ma podpisaną umowę.
  • Jeśli dzikie zwierzę jest ranne, po informacje, co robić i jak pomóc, można zadzwonić do Ośrodka Rehabilitacyjnego dla Zwierząt Dziko Żyjących w Starym Kisielinie, tel. 662 017 754.
  • Jeśli zwierzę jest padnięte, sprawą zajmie się Zakład Gospodarki Komunalnej, tel. 68 322 91 00.

Czytaj też:
INWAZJA DZIKÓW W ZIELONEJ GÓRZE. TYM RAZEM ODWIEDZIŁY MIESZKAŃCÓW UL. MONTE CASSINO [ZDJĘCIA]

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LukiS

Jak byłbyś głodny, też byś miał w......., na wszystko...

G
Gość
2019-06-26T12:31:36 02:00, Sławomir:

Proponuję wyciąć jeszcze troszkę lasów a będzie wszystko wporzadku ,jak z dzikami i cała reszta to nie one wchodzą na nasz teren to my rujnujemy ich domy

To prawda. To ludzie weszli na tereny zwierząt, a nie odwrotnie.

G
Gość

Też widziałam tego liska na ul. Dąbrówki. To było w listopadzie. Popatrzył na mnie i poszedł dalej. Potem coś tam w krzaczkach szukał.

G
Gość

Mieszkam niedaleko i już od dawna każdy wie o tym lisie. Ludzie go dokarmiają. Jest bardzo przyjazny bawi się z psami nikomu krzywdy nie robi więc nie siejcie paniki i nie piszcie że to straszne nie znając sytuacji i Lisa. Ludzie wszystko zniszczą i zabiją! Zaraz zrobi się o nim tak głośno że go odstrzelą. Ludzie ogarnijcie się i nie niszczcie przyrody. Lasy są masowo wycinane gdzie te zwierzęta mają iść?!

G
Gość
2019-06-26T13:01:53 02:00, Morele:

Przez takie nagłówki i cytowane wypowiedzi nakręcacie problem i za niedługo, znajdzie się "Seba" z kolegami którzy to biedne zwierzę zakatują. A gdy do tego dojdziesz będzie to też waszą wina. Piszcie odpowiedzialnie a nie chłam aby ktoś kliknął.

Całkowita racja! Nie mają czym łamów zapychać, to bredzą trzy po trzy. Byle kasa była.

M
Morele

Przez takie nagłówki i cytowane wypowiedzi nakręcacie problem i za niedługo, znajdzie się "Seba" z kolegami którzy to biedne zwierzę zakatują. A gdy do tego dojdziesz będzie to też waszą wina. Piszcie odpowiedzialnie a nie chłam aby ktoś kliknął.

G
Gość

Nie ma co się dziwić... na os. Śląskim lisy, sarny i inne zwierzęta też biegają pomiędzy blokami. A gdzie one mają szukać sobie miejsca, skoro prawie cały las został wycięty.

S
Sławomir

Proponuję wyciąć jeszcze troszkę lasów a będzie wszystko wporzadku ,jak z dzikami i cała reszta to nie one wchodzą na nasz teren to my rujnujemy ich domy

G
Gość

Lisa się boją? Wyjątkowo strachliwi. A psów biegających luzem bez kagańca się nie boją?

G
Gość

To chyba Tomasz L..... przyjechał w odwiedziny ;-)

L
Leonid

Fajny lisek. Z moim shitzu się kumpluje. Od małego na osiedlu mieszka.

G
Gość

Co wy innych tematow nie macie? Tam gdzie worki ze śmieciami i mnóstwem jedzenia (bo w d*pach wam się przewraca), tam będą i zwierzęta szukające łatwej zdobyczy. Uważajcie więc na swoje pupilki: kotki i pieski w kamizelkach i kurteczkach, bo na nie też lisy chętnie polują.

G
Gość

U mnie był na działce o 1 w nocy.Wszedł na taraz podczas impreski ze znajomymi.Myśleliśmy że to kot ciemno było.?

G
Gość

Wleżliście na jego rejony i teraz się liska czepiacie??? Co on Wam zrobił? Gdzie ma się podziać zwierzaczek jak człowiek co rusz to wkrada się na jego środowisko niszcząc wszystko???

Dodaj ogłoszenie