ZIELONA GÓRA. Łzy i nerwy w szkołach. Będzie mniej klas, niż wcześniej planowano

Leszek Kalinowski
Czy w IV LO, popularnie zwanym Lotnikiem, znajdzie się miejsce dla uczniów spoza miasta?
Czy w IV LO, popularnie zwanym Lotnikiem, znajdzie się miejsce dla uczniów spoza miasta? Mariusz Kapała
Nerwowo zrobiło się w placówkach oświatowych. Powód? Okazało się, że miasto zamierza uruchomić mniej klas pierwszych w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych niż zapowiadało wcześniej.

– Na lekcji nasza wychowawczyni ze łzami w oczach powiedziała nam, że będzie mniej klas w liceum, niż planowano, i że ona straci pracę - opowiadają uczennice Gimnazjum nr 10 w Zespole Szkół Akademickich, które przyszły do redakcji „GL”. - To oznacza, że będziemy mieć mniejsze szanse, by dostać się do IV LO. A bardzo nam na tym zależy. Wszyscy są zdenerwowani w klasie, bo podczas dni otwartych czy targów edukacji mówiono nam co innego.

Nerwowa atmosfera także wśród nauczycieli. Mieli mieć więcej klas, a co za tym idzie i etatów. Wczoraj liczyli, ilu pedagogów trzeba będzie zwolnić. Telefony do redakcji się urywały. Także od rodziców.

- Nie pozwolimy na to, by po raz kolejny robić z naszych dzieci króliki doświadczalne - mówiła pani Marta, mama trzecioklasistki z gimnazjum. - Nie dość, że idą do LO czy technikum razem z absolwentami podstawówek, to jeszcze teraz dowiadujemy się, że klas będzie dużo mniej niż planowano.

A plan był taki, że miejsc w szkołach po gimnazjum i po podstawówce będzie 4,8 tys. By przyjąć wszystkich chętnych z miasta i spoza niego. Teraz okazuje się, że miejsc ma być niespełna 3 tysiące, bo 2.845. Tymczasem tylko w Zielonej Górze absolwentów gimnazjów i SP będzie 2,8 tys. Pamiętajmy, że w zielonogórskich szkołach ponadgimnazjalnych połowę uczniów stanowi młodzież spoza miasta. Nasze szkoły wybierają uczniowie niemal z całego województwa, a zdarza się, że i spoza województwa.
W I LO planowano utworzyć 11 klas, będzie 8, w II miało być 13, będzie 6, w III zamiast 14 będzie 8, w IV zamiast 15, będzie 7, w V zamiast 13 - 7, w VI zamiast 4 - 3, a w VII zamiast 19 - 6. W przypadku techników cięcia są mniejsze, zwykle po 1 oddziale.

Prezydent Janusz Kubicki mówi, że do oświaty miasto dopłaca 100 mln zł. Więcej uczniów to jeszcze większe koszty. Uspokaja, że jeszcze nic nie jest przesądzone.

- Poczekajmy do naboru, wtedy zobaczymy, czy rzeczywiście tak dużo chętnych do nas się zgłosi - mówi. I dodaje: - Pewne jest to, że wszyscy uczniowie z Zielonej Góry będą mieli zapewnione miejsca. Nie panikujmy zawczasu.

- Ale nie można przyjąć, że jednym z kryteriów będzie miejsce zamieszkania. To niezgodne z prawem - podkreślamy.

- Nie będzie takiego kryterium. Nabór przebiegnie zgodnie z prawem - uważa prezydent. Pytany o etaty nauczycielskie, odpowiada, że pedagodzy pracy nie stracą. Konieczne zaś będą przenosiny z jednej do drugiej placówki.

Dyrektor departamentu ds. edukacji i spraw społecznych Wioleta Haręźlak zauważa, że w mieście są także szkoły niepubliczne, jest Liceum Plastyczne, do których także trafią uczniowie. Zatem miejsc będzie więcej...

Nauczyciele, rodzice, uczniowie nie rozumieją tych zmian. Czy rzeczywiście chodzi o koszty, o których przecież od dawna było wiadomo, czy powód jest polityczny?

O sprawę pytamy przewodniczącego komisji edukacji w radzie, Jacka Budzińskiego (PiS).

- Jest to powtórzenie manewru, który prezydent już zastosował, ograniczając nabór do przedszkoli tylko dla zielonogórskich dzieci. Pytanie, czy to jest zgodne z prawem? Sądzę, że prezydent powinien jednak zwiększyć liczbę oddziałów, gdyż stracimy uzdolnioną młodzież spoza Zielonej Góry i nie zapewnimy etatów nauczycielom.

JAK SZKOŁY KUSIŁY UCZNIÓW

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mam wrażenie, że osoby, które twierdzą, że zielonogórskie licea powinny zyskać dawną renomę itp. Nie mają nic wspólnego z klasami 8 i 3gim. Ludzie, czy próg np. 150pkt do dostania się do dobrego liceum w ZG wam nie wystarcza?! Zazwyczaj takie progi otrzymują osoby z bardzo wysoką średnią, a wg was osoba z taką ilością pkt jest „byle jaką osobą która chce się dostać do liceum”. Może według was próg powinien wynosić 180?
Błagam, dajcie ambitnej młodzieży jakieś możliwości...
G
Gość
Tak właśnie zabija się talenty w dzieciach. Dziecko chce iść do liceum, później na studia ale nie może bo w jego rejonie jest tylko zawodówka i technikum. Taka decyzja jak wybranie szkoły decyduje o tym jak później będzie wyglądało dorosłe życie, oczywiście nikt tam na górze się tym nie przejmuje a dzieciaki są najbardziej poszkodowane. Nie wyobrażam sobie żeby ten scenariusz miał się spełnić i wielu uzdolnionych młodych ludzi miało stracić szansę na dalszy rozwój. Na prawdę jest to wielka niesprawiedliwość żeby obcy ludzie decydowali o edukacji naszych dzieci i wbrew ich woli posyłali do szkół branżowych.
H
Ha ha ha
No i dobrze. Zachciało Wam się strajku. Myśleliście, że konsekwencje poniosą tylko uczniowie? Jednych trzeba zwolnić, żeby innym dać podwyżki. Tak to działa
G
Gość
Czyli osoba która ma średnią ocen ze świadectwa w ósmej klasie np. 5.50 ma iść do branżowej bo skończyły się miejsca w liceum?! TO JEST CHORE!!!
G
Gość
Nie mam nic przeciwko zawodówkom i wszelkiego typu szkołom branżowym ALE...niech to będzie wybór a nie przymus!!!!!!
M
M.Aszek
Cóż, żenujące są na tym forum głosy, że dobrze się stanie jak zredukujemy liczbę miejsc w liceach o połowę.
Piszą to chyba głównie absolwenci zawodówek albo i jeszcze mniej wykształceni, nierozumiejący w ogóle potrzeby jak najlepszego wykształcenia naszych przyszłych pokoleń.
Szkoły zawodowe, branżowe są potrzebne, ale nie jako miejsce zsyłki tych dzieciaków, których absurdalny system tam wypycha.
Nie jest prawdą, ze mamy w ZG same złe licea, a winne jest temu to, że każdy może się w nich uczyć, że za dużo jest w nich uczniów. Lepiej dla normalnego państwa (nie piszę tu o wizjach szalonych ludzi przekonujących że zbawiają Polskę, Europę i świat cały) jest mieć więcej ludzi z maturą (choćby ledwo zdaną) niż samych dobrych absolwentów zawodówek- ci pierwsi w pół roku mogą zostać piekarzem, hydraulikiem czy fryzjerem, ci drudzy nawet w dwa lata matury nie zdadzą.
Krzywdzi się dzieciaki przede wszystkim tym, że rok, dwa lata temu czy wcześniej mógł każdy średnio zdolny uczyć się gdzie chciał, teraz tak nie będzie. I to boli, ale najgorsze przyjdzie w październiku, listopadzie, kiedy prób samobójczych (i samych samobójstw), depresji i innych plag spowodowanych "edukacyjnym wykluczeniem" będzie statystycznie o wiele więcej niż bywało do tej pory.
Smutne to, że Polska dzięki dyktaturze ciemniaków robi cywilizacyjny krok w tył.
G
Gość
Jak to na początku roku była mowa, że pieniędzy jest masa z uszczelniania Vat-u. A teraz co nie ma na oświatę i nie ma na podwyżki dla nauczycieli???? Czy to oznacza, że mamy czytać miedzy wierszami, że pieniądze są na wszystko, co zwiększa liczbę poparcia wyborców?
O
Omega
Bez histerii w Babimoście, Sulechowie, Żarach, Żaganiu, Świebodzinie, Międzyrzeczu, Słubicach, Nowej Soli, Gubinie ...Też są licea 😎
z
znajomy derektora
Miasto nie ma środków na subwencję oświatową - bo rząd nie przeznacza odpowiednich środków na ten cel. Z wiarygodnych źródeł wiem, że cięcia na oddziałach (klasach) w szkołach ponadgimnazjalnych to do 10 klas mniej - bo nie ma warunków, etatów i środków. Młodzież powinna już wiedzieć co się wyrabia w naszym kraju i jaki jest bałagan oraz galopujęca niekompetencja, nie dostaną najwyżej promocji i posiedzą (przeczekają) w tych samych klasach jeszcze rok. Wierzcie mi, jak dyrekcje placówek wprowadzą kryteria ocen i średnich to będzie taki sam skutek, mniej rozgarnięta młodzież skończy w zawodówkach trzeciego sortu (powiatowych).
G
Gość
rodzic ósmoklasisty
Co mamy powiedzieć naszym dzieciom, które osiem lat ciężko pracowały? Nie ma dla was miejsca w szkołach!!! Jestem załamana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
rodzic ósmoklasisty
Kolejny cios dla na tych dzieci, zafundowany przez ,, troskliwych dorosłych''. Jestem mamą ósmoklasisty, to wiem o czym piszę. Podwójny rocznik, powinien mieć takie same szanse jak pozostałe roczniki. Miejsc może zabraknąć dla dobrych uczniów, ,,nie panikujcie'' łatwo powiedzieć tym osobom, których to nie dotyczy...a dla dzieci kolejny stres, bo miało być inaczej!!!!!!!!!
r
rodzic
W Zielonej Górze sprawdza się czarny sen o demoformie edukacji. Ten sam scenariusz co poprzednio, żadnego dialogu tylko zmasowany atak na nauczycieli, szkoły i uczniów stek kłamstw i pomówień. Wypowiadają się pewnie Ci którzy nie mają dzieci w 8 lub 3 klasie. Tu nie chodzi o niczyje ambicje, tu chodzi o dobro dzieci. Państwo zafundowało im mega stres. Brawo jakie to polskie. Polacy jednak nie dojrzeli no nowoczesnego demokratyczne go państwa.
G
Gość
Placz nauczyciela śmieszne
w
wyga
Panie Prezydencie, proszę trochę zwiększyć te podane ilości klas pierwszych, myślę, że wspólczynnik 150% jest dobry, czyli, jeżeli liceum przyjmowało dotąd 6 klas, to w tym wyjątkowym roku niech przyjmie 9 klas itd proporcjonalnie z korzyścią dla kandydatów, np. dotąd 7 klas, teraz 11.
Zdecydowanie najsłabsi naukowo kandydaci będą musieli iść do szkól technicznych.
Nie można blokować uczniów spoza ZG, to bardzo dobre dzieci, po kilku latach nauki są często najlepszymi absolwentami. Nie jest to też zgodne z prawem i sumieniem.
E
Ewa
Tu nie chodzi o koncepcję tylko o pieniądze - miasto dopłaca 100 mln do oświaty a więcej uczniów to większe koszty.
Kolejny raz pokrzywdzone będą dzieci ! Ale one w tym wszystkim są chyba najmniej ważne ! Przynajmniej w opinii naszej miejskiej władzy.
Dodaj ogłoszenie