Zielona Góra. Muzeum w starej fabryce Lumelu?

Tomasz Czyżniewski 68 324 88 34 tczyzniewski@gazetalubuska.pl
Wizualizacja muzeum przyrodniczego. W otynkowanej części będą biura oraz sale dla naukowców i studentów. W dalszej części będzie ekspozycja (projekt Krzysztof Berezowski)
Wizualizacja muzeum przyrodniczego. W otynkowanej części będą biura oraz sale dla naukowców i studentów. W dalszej części będzie ekspozycja (projekt Krzysztof Berezowski)
Magistrat wciąż się zastanawia, co zrobić z halami fabrycznymi przejętymi od Lumelu. Jeżeli uda się pozyskać unijne fundusze, w starej fabryce powstanie muzeum przyrodnicze.

Miasto kupując teren, ułatwiło zakładowi przeniesienie produkcji do strefy przemysłowej. Teraz trzeba miejsce przy Dąbrowskiego zagospodarować i wydać na to jak najmniej własnych pieniędzy. - Dlatego będziemy się starali o fundusze z programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej - zdradza wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. Na pierwszy etap trzeba 6 mln zł.

Miasto ma już dobre doświadczenia. Pod koniec zeszłego roku wyremontowano fragment parku Piastowskiego. Kosztowało to 2,2 mln zł., ale miasto wyłożyło tylko 15 proc. tej kwoty. Reszta była z EWT, które dofinansowuje 85 proc. kosztów. - To był wspólny projekt z Cottbus. My odnowiliśmy okolice amfiteatru, oni Park Branitz - mówi Kaliszuk. Kolejnym krokiem miała być odnowa Wagmostawu. Tu poszło gorzej. Po polskiej stronie wszystkie pieniądze są już zarezerwowane. Dlatego projekt muszą napisać Niemcy z Cottbus. Jeszcze nie powstał. I nie wiadomo, kiedy sprawa ruszy.

- Nawiązaliśmy zatem współpracę z Saksonią. To inna pula pieniędzy - dodaje Kaliszuk. Zielona Góra miałaby współpracować z niemieckim Zittau. W ramach programu rozwoju turystyki. Niemcy chcą udostępnić zwiedzającym nieczynną elektrociepłownię, która na dodatek została zalana podczas ostatniej powodzi. Może z tego powodu decyzje będą zapadać szybciej?

Polacy natomiast przerobią starą fabrykę na muzeum. - Mamy gotową koncepcję przygotowaną przez firmę Archiber. Z tym dokumentem możemy pojechać do Drezna. Uzgadniamy właśnie termin - dodaje Kaliszuk.

Czytaj też: Zielona Góra: Gigantycznej inwestycji nie będzie można zobaczyć

Projekt przewiduje wyburzenie części hal fabrycznych, które znajdują się w najgorszym stanie. Zamiast nich powstanie parking dla zmotoryzowanych gości muzeum. - W pierwszym etapie zajmiemy się wyburzeniami, remontem elewacji i adaptacją parteru na cele wystawiennicze - architekt Krzysztof Berezowski rozkłada na stole plany. - Ekspozycja na parterze będzie miała prawie 800 mkw. powierzchni. Żadnych stałych ścian działowych. Do tego dojdą pomieszczenia biurowe i sale dla studentów oraz pracowników naukowych Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Idziemy na rekonesans do fabryki. Ponad rok temu stały tu jeszcze maszyny. W powietrzu wciąż unosi się zapach smarów i płynów chłodniczych stosowanych w obrabiarkach. Hale podpierają piękne żeliwne słupy, ustawione tu jeszcze w XIX w. Czuć ducha minionej epoki.

- Miejsce jest świetne. Oprócz pokazywania eksponatów będziemy tu prowadzić zajęcia dydaktyczne, badania naukowe - mówi prof. Leszek Jerzak, dziekan wydziału nauk biologicznych. - Mamy bardzo dużo naszych eksponatów. W ramach porozumień z ogrodami zoologicznymi trafiają do nas zwłoki zwierząt, do preparacji. Przejmiemy też wypchane zwierzęta z likwidowanego muzeum w Cottbus.

W pozostałej części fabryki mają być biura instytucji zajmujących się pomocą społeczną.

Czytaj też: Zielona Góra: Na jakie inwestycje zostaną wydane unijne pieniądze?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie