ZIELONA GÓRA. Nieznany sprawca podpalił kiosk przy ul. Wyszyńskiego. Właściciel prosi mieszkańców o pomoc! [WIDEO, ZDJĘCIA]

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
Krystian Zaremba zwrócił się do redakcji „GL“ po pomoc. - Ktoś podpalił mój kiosk w nocy z poniedziałku na wtorek (2-3 września). Wcześniej w tym roku spłonął mój samochód. Uważam, że to nie jest przypadek - twierdzi mężczyzna.

W nocy z poniedziałku na wtorek, nieznany sprawca podpalił kiosk wielobranżowy przy przystanku na ul. Wyszyńskiego, naprzeciwko skrętu w ul. Węgierską. - O pożarze dowiedziałem się przez telefon od ochrony. Od razu razem z moją partnerką pojawiliśmy się na miejscu. Okazało się, że całe zdarzenie widział świadek - opowiada Krystian Zaremba, właściciel kiosku. Wedle jego relacji, zakapturzony mężczyzna zbiegł z góry, od strony ronda św. Jana Pawła II. Później zatrzymał się przy budynku, zbił szybę, wlał jakąś substancję do środka i podpalił.

PRZECZYTAJ TAKŻE: ZIELONA GÓRA. Sprawa zmarłej księgowej ZZUM. Co ostatecznie ustaliła prokuratura?

- To wszystko działo się podobno bardzo szybko. Ale sprawca był na tyle nieuważny, że ogień zajął również jego jedną rękę. Mężczyzna zaczął ją gasić i uciekać w stronę ul. Węgierskiej, a później zniknął między blokami - tłumaczy pan Krystian. Dzięki temu, że pożar został szybko zauważony, udało się zagasić płomienie, zanim budynek spłonął doszczętnie.

- Niewiele udało się uratować, ogień strawił na przykład wszystkie buty klientów, którzy oddali je do naprawy. Kiosk w środku jest do remontu, musimy przejrzeć towar i podliczyć straty. To dla nas olbrzymie koszty, bowiem wrzesień, zaraz po wakacjach, jest zazwyczaj miesiącem, kiedy mamy wielu klientów - tłumaczy Jolanta Chorągwicka, partnerka właściciela.

- Od razu zgłosiliśmy całą sprawę na policję i złożyliśmy wstępne zeznania. Mamy nadzieję, że sprawca zostanie ujęty - twierdzi Zaremba. I jednocześnie przyznaje, że w tym roku parę spotkało już podobne, przykre doświadczenie.

- W maju spłonął nasz samochód. Straż pożarna stwierdziła, że prawdopodobną przyczyną był samozapłon. Ale nie można tego było powiedzieć ze 100 proc. pewnością, sam miałem wątpliwości. Po ostatnich wydarzeniach uważam, że to nie był przypadek. Szczególnie, że ktoś niedawno zdewastował również auto naszego kolegi z branży. Może uznał, że to nasze? - zastanawia się Zaremba. I nie ukrywa, że czasami ma do czynienia z trudnymi klientami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mieszkańcy os. Piastowskiego chcieliby remontu amfiteatru. Ich zdaniem obiekt stanowi zagrożenie

- Był u nas kiedyś pewien agresywny mężczyzna, który nie był do końca zadowolony z usług i zapowiadał, że się zemści. Zachowywał się jak pod wpływem środków odurzających. Nie chce jednak niczego przesądzać - tłumaczy Zaremba.

Para już teraz skontaktowała się z właścicielami okolicznych lokali w celu obejrzenia monitoringu. - Wszystkie ustalenia przekażemy mundurowym - zapowiada Krystian Zaremba. - Prosiłbym również Czytelników „GL”, jeśli mają jakieś informacje związane z podpaleniem, o przekazanie ich policji. Będziemy również wdzięczni za pomoc ze znalezieniem firmy, która wstawi nam nowe okna, bo nigdzie nie ma wolnych terminów…

Jak do sprawy odnosi się policja? - Potwierdzam, że otrzymaliśmy takie zgłoszenie. Obecnie trwa postępowanie w tej sprawie, przesłuchujemy świadków i sprawdzamy monitoring. Na tym etapie śledztwa, dla jego dobra, nie mogę zdradzić więcej szczegółów - mówi podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik miejskiej komendy. I potwierdza, że faktycznie w tym roku miał miejsce incydent związany z samochodem pana Zaremby. Wtedy jednak sprawę umorzono.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość1234

Ja Pana Krystiana zdąrzyłam poznać (jakiś czas temu). Pokazał mi się jako osoba kulturalna, wyrozumiała i pracowita. Jego partnerka natomiast całkowicie odwrotnie.

Mimo mojej szczerej sympatii do Pana Krystiana jest jedna rzecz przez którą takie sytuacje mogły się wydarzyć. Pan Krystian i partnerka nie zawsze i nie dla każdego są mili. Wiadomo, że każdy ma lepszy lub gorszy dzień. Ale wielu moich znajomych twierdzi, że spotkali się z ludźmi opryskliwymi, niekulturalnymi i chamskimi. Najlepszym przykładem na to jak traktują niektórych (powtarzam NIEKTÓRYCH) klientów są opinie na temat ich kiosków na google oraz odpowiedzi właścicieli.

Mimo wszystko trzymam kciuki za rozwiązanie sprawy! Powodzenia Panie Krystianie! :)

G
Gosc
7 września, 9:17, Ja:

Może ktoś przejeżdżal i miał wl

kamerę , przejrzeć nie zaszkodzi ,może nie będzie nagrany sam moment podpalenia,ale może uda się zobaczyć skąd szedł nocą jakiś typ.Moze ktoś stał na balkonie palił fajkę i coś widział

Nie wierzę że nikt nic nie widział ,jak tłucze się szyba to z pewnością pół osiedla słyszała i balkon okupowała!!!!

Może jednak ktoś coś gdzieś widział słyszał?

Skoro też się opalił to przecież ma jakieś rany!!!może ktoś wśród znajomych ma gościa z nadjarana łapą?

Nie wierze że cicho sza nikt nic nie wie!!

Z drugiej strony musieli się komuś narazić ,ale jakim człowiekiem trzeba być aby się tak rachować!

Szkoda mi -Mlodzi ludzie,od rana do wieczora w tym sklepiku ,zarabiaja na życie a tu taka wsza się zalegnie.

8 września, 0:32, Gość:

Ludzie dużo słyszą i widzą ale nikt nie chce się wtrącać i łba nadstawiac ale też są tacy co jeszcze dopinguja i się śmieją z ludzkiej tragedii.

Współczuję i pozdrawiam.

G
Gość
7 września, 9:17, Ja:

Może ktoś przejeżdżal i miał wl

kamerę , przejrzeć nie zaszkodzi ,może nie będzie nagrany sam moment podpalenia,ale może uda się zobaczyć skąd szedł nocą jakiś typ.Moze ktoś stał na balkonie palił fajkę i coś widział

Nie wierzę że nikt nic nie widział ,jak tłucze się szyba to z pewnością pół osiedla słyszała i balkon okupowała!!!!

Może jednak ktoś coś gdzieś widział słyszał?

Skoro też się opalił to przecież ma jakieś rany!!!może ktoś wśród znajomych ma gościa z nadjarana łapą?

Nie wierze że cicho sza nikt nic nie wie!!

Z drugiej strony musieli się komuś narazić ,ale jakim człowiekiem trzeba być aby się tak rachować!

Szkoda mi -Mlodzi ludzie,od rana do wieczora w tym sklepiku ,zarabiaja na życie a tu taka wsza się zalegnie.

Ludzie dużo słyszą i widzą ale nikt nie chce się wtrącać i łba nadstawiac ale też są tacy co jeszcze dopinguja i się śmieją z ludzkiej tragedii.

J
Ja

Może ktoś przejeżdżal i miał wl

kamerę , przejrzeć nie zaszkodzi ,może nie będzie nagrany sam moment podpalenia,ale może uda się zobaczyć skąd szedł nocą jakiś typ.Moze ktoś stał na balkonie palił fajkę i coś widział

Nie wierzę że nikt nic nie widział ,jak tłucze się szyba to z pewnością pół osiedla słyszała i balkon okupowała!!!!

Może jednak ktoś coś gdzieś widział słyszał?

Skoro też się opalił to przecież ma jakieś rany!!!może ktoś wśród znajomych ma gościa z nadjarana łapą?

Nie wierze że cicho sza nikt nic nie wie!!

Z drugiej strony musieli się komuś narazić ,ale jakim człowiekiem trzeba być aby się tak rachować!

Szkoda mi -Mlodzi ludzie,od rana do wieczora w tym sklepiku ,zarabiaja na życie a tu taka wsza się zalegnie.

J
Jarpako

Jest w Zielonej Górze departament bezpieczeństwa z monitoringiem i strażą miejską zarządzany przez wybitnego specjalistę michałowskiego. Powinien pan wystąpić o odszkodowanie do miasta Zielona Góra ponieważ w takim departamencie pracują i biorą wypłaty ludzie właśnie od takich spraw. Jeżeli nic nie zrobią to wnioskować trzeba o likwidację tego departamentu albo o zmianę kierownictwa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3