Zielona Góra. Od września tego roku w mieście ma ruszyć jeszcze jeden żłobek. Ile dzieci znajdzie w nim miejsce? Gdzie powstanie?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Dominika Gromek z dwuletnim synkiem Frankiem cieszą się, że w Zielonej Górze powstanie nowy żłobek. Mariusz Kapała
W mieście już we wrześniu tego roku ma ruszyć nowy żłobek. Ta wiadomość może ucieszyć wielu rodziców, bo docelowo miejsce znajdzie tu kilkadziesiąt najmłodszych mieszkańców.

- Żłobek powstanie przy al. Wojska Polskiego – wyjaśnia Wioleta Haręźlak, dyrektor departamentu edukacji i spraw społecznych w zielonogórskim magistracie. – I powstanie już 1 września tego roku. Nabór do żłobka będziemy organizować w maju. Już poszukiwani są pracownicy.

Magistrat chce na początek przyjąć 36 dzieci, docelowo, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, miejsce mogłoby tutaj znaleźć aż 96 maluchów. Wcześniej w budynku, o którym mowa, mieściła się niepubliczna placówka. Jak mówi W. Haręźlak, obiekt wrócił do miasta. Teraz będzie to filia Żłobka Miejskiego nr 1 przy ul. Wandy.

W Zielonej Górze działa szkoła ćwiczeń:

- Trwają prace przygotowawcze, które umożliwią 36 dzieciom korzystanie z tego miejsca – mówi W. Haręźlak. – To są różne zabezpieczenia przeciwpożarowe, malowanie, kupowanie mebli. I tego typu działania, które pozwolą na to, by żłobek, jako budynek, uzyskał wszystkie niezbędne dokumenty.

Zielonogórski magistrat będzie aplikować do programu Maluch plus, postara się też pozyskać pieniądze z europejskiego funduszu społecznego, by dokupić wyposażenie, ale wybudować też plac zabaw przy placówce.

– Miasto takiej wielkości jak Zielona Góra nie może niestety dostać pieniędzy zewnętrznych na budowę żłobka – wyjaśnia nam dyrektor departamentu. – Możemy dostać tylko wsparcie na rozbudowę, powiększenie liczby miejsc w żłobkach. Chcemy zobaczyć, jak ten program funkcjonuje i czy w ogóle zostaniemy uwzględnieni.

Miejsce znajdzie tu prawie 100 dzieci

W planach jest, by do placówki przyjąć prawie 100 dzieci. I to już od przyszłego roku, we wrześniu. Potrzeba jednak pieniędzy na dostosowanie kolejnych sal dla potrzeb maluchów.

Co dalej? Miasto na bieżącego sprawdza statystyki. Z myślą o ewentualnym tworzeniu nowych miejsc dla mieszkańców Zielonej Góry.

– Zawsze analizujemy liczbę urodzeń w mieście i przekładamy to na liczbę miejsc w przedszkolach, a co za tym idzie później i w szkołach – wyjaśnia nam Wioleta Haręźlak. – Ostatnio mieliśmy naradę z dyrektorami szkół ponadpodstawowych i też im pokazywaliśmy, jak to będzie wyglądało, jeśli chodzi o potrzeby tych uczniów w Zielonej Górze. Nie skupiamy się na roku, czy dwóch. Pokazujemy perspektywę i potrzeby.

ZOBACZ TEŻ: 23 miliony złotych ma kosztować przebudowa wilii właściciela fabryki nici Johanna Dawida Gruschwitza. Rozmawiano o tym w środę w Warszawie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mama

Jak to mieszkancow ZG ?

To dlaczego w Czerwiensku dzieci z ZG tez sa przyjmowane ??? Co to ma znaczyc? Mieszkamy w Czerwiensku a dziecko musi jezdzic codziennie do ZG do prywatnego zlobka bo w Czerwiensku nie ma miejsc przez dzieci (mieszkancow) Zielonej Gory !!!!!!!! Co to ma znaczyc ??? Określcie sie . . .

G
Gość

A co będzie z budynkiem po przedszkolu na ul. Batorego?

Dodaj ogłoszenie