Zielona Góra, os. Zacisze

ARTUR MATYSZCZYK 0 68 324 88 20 [email protected]
Zaglądamy na Twoją ulicę, do Twojego domu. Może wspólnie odkryjemy sprawy, o których inni nie wiedzieli?

WITOLD WLAZŁY
- Nie mieszkam tu długo. Raptem pół roku. I muszę przyznać, że rzadko wychodzę w osiedle. Z moich obserwacji wynika, że okolica jest ciekawa. Kościół mamy bardzo piękny. Także stadnina koni, to nie lada ciekawostka. Dużym plusem są także okoliczne lasy pełne grzybów. Niedawno byłem, znów sporo uzbierałem. To miłe w wolnej chwili wyskoczyć i się zrelaksować.

Zielona Góra, os. Zacisze

MARIA KMIEĆ
- Świetnie. Wprowadziłam się tutaj już ponad 20 lat temu. Do jednego z pierwszych dwóch bloków, które powstały. Na początku było tragicznie. Na większe zakupy biegaliśmy kawał drogi. Ale teraz czasy się zmieniły. Wszystko jest niemal pod nosem. Czy czegoś mi brakuje? Jak wszystkich chyba - pieniędzy. No i dla młodzieży by się jeszcze boisko jakieś przydało. Takie ze sztuczną murawą, bo mają jedynie betonowe.

Zielona Góra, os. Zacisze

KRZYSZTOF KISIEL
- Cisza i spokój. Jak sama nazwa wskazuje, tu, na naszym osiedlu nie ma hałasu. Szczerze powiem, że nawet mojej mamie się spodobało, kiedy przyjechała ze Świnoujścia. Osobiście brakuje mi ogródka piwnego. Jakiegoś miejsca, w którym można by usiąść z kolegami, pogadać. Mamy pub, ale czynny tylko do 18.00. Siedzenie na ławce to wątpliwa przyjemność. A jeszcze policja łapie.

Zielona Góra, os. Zacisze

TOMASZ LEWCZUK
- Najważniejsze, że spółdzielnia dba o wygląd osiedla. Dlatego mamy estetycznie. W miarę jest cicho i spokojnie. W starej części osiedla nie ma wystarczającej liczby miejsc parkingowych. A także brakuje nam dużego sklepu. Najbliżej mamy do Lidla. Ale to i tak daleko. Czasem, po pracy, człowiek na szybko chciałby jakieś zakupy zrobić. Nie ma niestety gdzie.

Zielona Góra, os. Zacisze

EUGENIA BURDA
- To bardzo czyste osiedle. Na naszych ulicach i chodnikach nie znajdziesz peta, papierka czy innego śmiecia. A to ważne, bo człowiekowi od razu lepiej się mieszka. Poza tym okolica jest bezpieczna. Policja często przyjeżdża, także wieczorami. Mnie się podoba. Wcześniej mieszkałam przy rondzie, na ulicy Prostej. Tu mi lepiej, bo tam miałam straszny hałas od ruchliwej jezdni.

Zielona Góra, os. Zacisze

SIMON BIAŁACHOWSKI-KELLY
- Dobrze mi się mieszka, nie narzekam. W większości bloki są nowe i ładnie wyglądają. W oczy rzuca się duża ilość zieleni. Nie podoba mi się natomiast natężenie ruchu samochodów. Czasami przez to bywa głośno. Fakt, faktem nie ma też czasami gdzie zaparkować. Zarządca powinien pomyśleć o dobudowaniu miejsc postojowych.

Zielona Góra, os. Zacisze

ILONA JAROCKA
- W Zielonej Górze studiuję, przeprowadziłam się z Żar. Chwalę sobie bezpieczeństwo. Nawet gdy wracam wieczorami z zajęć, to wcale się nie boję. Okolica jest dobrze oświetlona. Żałuję, że w całym mieście nie ma basenu. Na pewno by się przydał. Marnie wygląda dojazd do centrum miasta autobusami Miejskiego Zakładu Komunikacji. Powinny kursować zdecydowanie częściej.

Zielona Góra, os. Zacisze

MACIEJ ZAWADZKI
- Plusy osiedla? To na pewno czystość i zadbane trawniki. Myślę, że tego inni mieszkańcy mogą nam pozazdrościć. Są na przykład znaki, że nie wolno n trawniki wychodzić z psami. I inni lokatorzy przestrzegają zakazu. Spacerują z czworonogami do pobliskiego lasu. Minus, to brak znaków drogowych zakazu, przez co kierowcy na drogach osiedlowych często łamią przepisy. Jeżdżą zdecydowanie za szybko.

MAŁGORZATA WIERZCHOWIECKA
- Super. Cicho i spokojnie. A także bezpiecznie. Często widzę wędrujący po osiedlu wóz firmy ochroniarskiej. Wcześniej mieszkałam przy ulicy Zawadzkiego. To osiedle wypada zdecydowanie na korzyść. Dla mnie także dlatego, że mam nowe mieszkanie. Tam było inaczej. Jedynie na zaciszu brakuje mi bankomatu mojego banku.

OS. ZACISZE

Jeszcze pod koniec lat 80. osiedle Zacisze kończyło się kilku blokach przy ul. Porzeczkowej i Agrestowej. Dookoła roztaczały się pola truskawkowe. Dziś cały teren został zagospodarowany (kończy się budowa ostatniego bloku i kilku domków jednorodzinnych). Mieszkańcy żałują tylko, że nie powstała tutaj - jak planowano - szkoła. Cieszą się natomiast z propozycji wydłużenia trasy autobusów, które do tej pory zatrzymywały się na pętli przed osiedlem. Miejsce to ma swój niepowtarzalny klimat dzięki temu, że sąsiaduje z lasem i uniwersytetem. Pod oknami mieszkańców biegają konie z parafialnej stajni U Józefa.

Wyświetl większą mapę

FELIETON

Pieruny dwa!

W ciągu trzech lat trwania naszej akcji już drugi raz zawitałem na Zacisze. Znów się nie zawiodłem. Mimo fatalnej pogody ci, których spotkaliśmy, byli uśmiechnięci. I szczerzy. Tak, jak pani Maria Kmieć, która widząc mnie i kolegę fotoreportera Bartka Kudowicza bez namysłu wypaliła: "ale żeście mnie capnęli, pieruny dwa". Od razu nam się z Bartkiem zrobiło ciepło w sercach, i jakoś tak przyjemniej w pracy. Ale pani Maria, to nie był wyjątek. A zresztą, co ja będę Was przekonywał pisaniem. Spójrzcie jeszcze raz na fotografie obok. Nikt się nie smuci. Ale gdy tak się człowiek przespaceruje po Zaciszu, to od razu się zorientuje dlaczego. Zadbane, nowe chodniki, przycięte żywopłoty, nowoczesne place zabaw wreszcie ubarwione elewacje bloków - tu chce się mieszkać. Niestety nie wszystkie zielonogórskie osiedla tak wyglądają. Ci zarządcy, którzy błądzą (a takich nie brakuje), niech przejadą się na Zacisze. Jest się gdzie uczyć!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
le.mar

mieszka się super , gdyby nie (często wynajmujący) sąsiedzi nie zostawiali śmieci na korytarzu !!!!
to skandal i smród . Gdzie kultura ! PYTAM !!!

Dodaj ogłoszenie