ZIELONA GÓRA. PKS stracił blisko 3 mln zł. Spółkę wzięło pod lupą CBA i skierowało sprawę do prokuratury

Materiały prasowe CBA, oprac. (pik)
CBA wykazało, że w wyniku nieprawidłowości zielonogórski PKS mógł stracić blisko 3 mln zł.
CBA wykazało, że w wyniku nieprawidłowości zielonogórski PKS mógł stracić blisko 3 mln zł. Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Od października 2017 r. do marca 2019 r. poznański Wydział Postępowań Kontrolnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzał finanse i umowy zawierane przez PKS w Zielonej Górze. Agenci CBA doszukali się nieprawidłowości i zgłosili sprawę do prokuratury.

Kontrolerzy CBA analizie poddali m.in. umowę zlecenia z czerwca 2013 r. Dotyczyła ona naprawy autobusów PKS. Uwagę kontrolujących zwrócił sposób rozliczania napraw - w formie ryczałtowej i uzależniony od długości naprawianych autobusów. We wcześniej zawieranych umowach na analogiczne usługi wynagrodzenie obliczane było zawsze w oparciu o ilość przepracowanych godzin, zgodnie z obowiązującym cennikiem, przyjętym uchwałą zarządu spółki oraz zawierało koszty materiałów użytych do napraw pojazdu. Analiza dokumentacji wewnętrznej wykazała, że w wyniku zawarcia przez prezesa PKS tej umowy spółka PKS Zielona Góra poniosła straty w kwocie ponad 400 tys. złotych.

Uwagę kontrolujących zwrócił sposób rozliczania napraw - w formie ryczałtowej i uzależniony od długości naprawianych autobusów

Przeczytaj też: ZIELONA GÓRA. CBA zatrzymało dwie osoby, które podejrzewane są o ustawianie przetargów na sprzęt medyczny dla wojska

CBA analizowało także umowę zawartą pomiędzy PKS Zielona Góra Sp. z o.o.” a Zarządem Transportu Miejskiego w Lublinie. Umowa na usługi komunikacji miejskiej na terenie miasta Lublin doprowadziła do strat w zielonogórskim PKS na ponad 2,5 mln złotych. Na tę kwotę złożyły się nieprawidłowe ustalenie rzeczywistych kosztów dzierżawy autobusów niezbędnych do realizacji kontraktu oraz koszty ich dostosowania (modernizacji) do wymogów stawianych przez lubelską spółkę, a także brak zaplecza technicznego i kadry kierowców. Znaczną jej część stanowiły kary umowne za niepunktualne przyjazdy i nieprawidłową obsługę realizowanych kursów.

Po zakończeniu analizy w spółce poznańskie CBA złożyło zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze, a ta wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez zarząd spółki PKS Zielona Góra Sp. z o.o.

Zobacz też wideo: Szajka oszukiwała firmy transportowe. Z oszustw zrobili sobie stałe źródło dochodu. Policja zatrzymała pięć osób.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 października, 13:31, Gość:

A dla "pana redaktora"(z małej) nie ma różnicy pomiędzy PKS a MZK ? No w sumie to prawie to samo-jedni i drudzy przewożą ludzi. To sie nazywa rzetelność dziennikarska!!!! Ha,ha ha. I jeszcze kasę za takie bzdury otrzymuje!!!

no cóż, pisał, ale nie wiedział za bardzo, o czym ?!

G
Gość
21 października, 16:42, Udziałowiec:

Na tej aferze finansowej w PKS straty ponieśli pracownicy udziałowcy. Członkowie ówczesnego zarządu powinni ponieść odpowiedzialność nie tylko karną ale i cywilną czyli pokryć szkody wyrządzone udziałowcom.

Zgadza się !

U
Udziałowiec

Na tej aferze finansowej w PKS straty ponieśli pracownicy udziałowcy. Członkowie ówczesnego zarządu powinni ponieść odpowiedzialność nie tylko karną ale i cywilną czyli pokryć szkody wyrządzone udziałowcom.

G
Gość

No nareszcie, może w końcu się dobiorą do tej parki managerów, zanim nie rozłożą innych firm. ale jeszcze niech nie zapomną o ich następcy.

G
Gość

A dla "pana redaktora"(z małej) nie ma różnicy pomiędzy PKS a MZK ? No w sumie to prawie to samo-jedni i drudzy przewożą ludzi. To sie nazywa rzetelność dziennikarska!!!! Ha,ha ha. I jeszcze kasę za takie bzdury otrzymuje!!!

Dodaj ogłoszenie