Zielona Góra. Pomnik Andrzeja Huszczy owinięty czarną folią. „To smutny widok" - przyznaje żużlowiec

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Mariusz Kapała / GL
W sierpniu pisaliśmy o głosach krytykujących sposób, w jaki ustawiono na deptaku pomnik Andrzej Huszczy przy Kinie Nysa. Mieszkańców raziła obecność śmietników czy zasłonięcie rzeźby przez budkę z piwem. Wtedy prezydent Janusz Kubicki zapewniał nas, że miasto ma plany, aby lepiej wyeksponować naszego żużlowego mistrza. Tymczasem przyszło Winobranie i w jego trakcie pomnik... zawinięto w czarną folię! - To smutny widok - przyznaj Andrzej Huszcza, legenda Falubazu Zielona Góra. Skąd taka decyzja?

Uwagi mieszkańców dotyczące pomnika żużlowca

Pierwotnie pomnik Andrzeja Huszczy miał stanąć na rondzie jego imienia, które znajduje się przy zjeździe na Raculę. Inwestycja się jednak przedłużała, więc władze miasta zdecydowały się na lokalizację pomiędzy Kinem Nysa a Teatrem Lubuskim. Miejsce spodobało się zielonogórzanom, którzy ostatecznie poparli pomysł w konsultacjach społecznych.

Problem jednak w tym, że zdaniem wielu osób rzeźbę ustawiono w mało wyeksponowany sposób, pod drzewem, przy śmietniku, „wciśniętą” za budkę sprzedającą piwa... - Pomnik powinien być bardzie widoczny, już z daleka. Przecież to nasz legendarny mistrz! A tymczasem Andrzej ginie gdzieś „w tłumie”. To fajna atrakcja, szkoda, aby się tak marnowała – przekonywał nas Krzysztof Urban, zielonogórzanin i fan speedway’a.

Prezydent Kubicki zapowiedział, że wraz ze zmianami na starówce magistrat postara się „uatrakcyjnić" lokalizację żużlowca. - Ogródek piwny w tym miejscu prawdopodobnie zniknie. Postaramy się też dodatkowo wyeksponować pomnik - przekonywał włodarz Zielonej Góry.

Pomnik owinięty czarną folią

Tymczasem przyszło Winobranie i cała przestrzeń wokół rzeźby została zajęta przez winobraniowe stoiska, również gastronomiczne. Odległość była niewielka, tak że mieszkańcy donosili nam o oparach spowijających żużlowca. Momentami był on niemal niewidoczny. Ale wkrótce, po paru dniach, statua została niespodziewanie owinięta czarną folią. Zdaniem części osób to smutny widok, bowiem nie godzi się tak traktować żadnego zielonogórskiego pomnika.

- Okropnie to wygląda. Już lepiej byłoby całość zdemontować i schować do magazynu na czas święta miasta. Kto i dlaczego podjął taką decyzję?- pytają teraz zielonogórzanie. W mediach społecznościowych pojawiły się też bardziej ironiczne głosy: - Spadli do pierwszej ligi, więc zasłonili pana Andrzeja, żeby nie oglądał tego upadku - napisał August.

Andrzej Huszcza: Jestem optymistą

Sam Andrzej Huszcza jest zaskoczony takim obrotem sprawy. - Faktycznie to smutny widok - przyznaje żużlowiec. - Jestem jednak w tej sprawie optymistą. Myślę, że po Winobraniu wszystko wróci do normy. Ja osobiście przyjmę ze spokojem każdą decyzję władz miasta oraz samych mieszkańców dotyczącą tej rzeźby. Szkoda jednak, że tak się stało, bo moim zdaniem jest bardzo fajna. Może ktoś nawet chciałby sobie zrobić z nią zdjęcie - mówi Huszcza.

Zielona Góra. Pomnik Andrzeja Huszczy owinięty czarną folią. „To smutny widok
Mariusz Kapała / GL

„Zabezpieczyliśmy pomnik w trakcie Winobrania"

Z pytaniami dotyczącymi sprawy zwróciliśmy się do Zdzisława Stracha, prezesa Centrum Biznesu, bowiem to ta firma odpowiada za organizację jarmarku winobraniowego. - Pomnik Andrzeja Huszczy zabezpieczyliśmy we wtorek rano. Stało się to na skutek sygnałów od samych zielonogórzan, którzy martwili się, że może zostać uszkodzony- tłumaczy Strach.

I kontynuuje: - Pomnik w tym roku stał się niejako częścią pobliskich stoisk. Podjęliśmy taką decyzję, bowiem w zeszłym roku zostawiliśmy wokół pustą przestrzeń i część wystawców zaczęła ustawiać tam kosze na śmieci. To był niegodny widok dla żużlowca. Teraz wypróbowaliśmy inne rozwiązanie, ale ostatecznie uznaliśmy, że lepiej rzeźbę po prostu zabezpieczyć. Nie jest zresztą to odosobniony przypadek. Podobnie stało się z pamiątkową tablicą na pl. Bohaterów. A wcześniej mieliśmy także problem z pomnikiem Dobosza na pl. Powstańców Wielkopolskich. Niestety, ale ciężko czasami wszystko zmieścić na Winobraniu - przekonuje nasz rozmówca.

Prezes Strach obiecuje, że po imprezie wszystko wróci do normy i rzeźba zostanie odsłonięta. - A w przyszłym roku postaramy się, żeby Andrzej Huszcza był dużo lepiej widoczny podczas Winobrania - zapowiada szef Centrum Biznesu.

Wideo: Winobranie 2021. Jarmark winobraniowy - targi staroci

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aleksander
Proponuję ustawić rzeźbę na deptaku na wysokości PZU i strzałeczkę - W69 2 kilometry.
G
Gość
A Bachusa i św Urbana też zawinęli w czarną folię?
S
Stasia Zołza
Chyba trzeba tego pana Stracha zawinąć w folię i pożegnać z fanfarami. Ten człowiek nie potrafi zorganizować święta miasta, które powtarzane jest od dziesięcioleci. Dla niego liczy się tylko szmal stąd cała starówka zamienia się w jeden wielki bazar poprzetykany budami z żarciem. Jakby zielonogórzanie chodzili przez cały rok głodni i bez gaci a panie bez staników. A może by tak wytężyć trochę urzędniczy łeb w wymyślić coś nowego, żeby nie trzeba było zasłaniać folią pomników.
Z
Zbulwersowana
Nie jestem fanką Pana Andrzeja bo nie jestem fanką żużla ale skoro oddaje się Temu Człowiekowi hołd stawiając mu pomnik to znaczy że jest kimś ważnym dla tego miasta, to jak można zasłonić workiem symbol miasta w dniach święta miasta? To właśnie wtedy należy eksponować to z czego jesteśmy dumni kiedy odwiedzają nas goście. To po prostu żenujące.
Dodaj ogłoszenie