Zielona Góra. Samotna kobieta zmarła w mieszkaniu, a jej zwłoki rozkładały się przez miesiąc

Aleksandra PazdaZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Zwłoki 90-latki po prawie miesiącu odnaleziono w jednym z mieszkań na Osiedlu Pomorskim. Ciało zabrano, ale w bloku pozostał trudny do zniesienia fetor. Zaczęły wylęgać się muchy.

Mieszkańcy osiedla Pomorskiego w Zielonej Górze od kwietnia czuli coraz większy smród, który docierał do ich mieszkań. Roznosił się na klatce schodowej. Jedna z sąsiadek, próbując dociec co może być przyczyną, zdała sobie sprawę, że od bardzo dawna nie widziała starszej pani, która mieszkała na tym samym piętrze.

- Dzwoniłam, pukałam, zaglądałam przez okno, ale nikogo nie było. Wtedy jeszcze myślałam, że może wyjechała do rodziny – opowiada.

Powiedziała sąsiadom i wszyscy na początku maja podjęli decyzję o zawiadomieniu policji. Funkcjonariusze po przyjechaniu na miejsce znaleźli denatkę leżącą w łóżku. Rzecznik Prokuratury Okręgowej, Zbigniew Fąfera potwierdza, zwłoki musiały się znajdować w mieszkaniu od dłuższego czasu:

- W ocenie prokuratora, który był na miejscu zdarzenia wynika, że zachodził już proces znacznego rozkładu – mówi.

Ciało zabrano, ale fetor pozostał

Spółdzielnia na prośbę lokatorów wynajęła firmę, która przeprowadziła dezynfekcję windy i klatki schodowej. To jednak nie pomogło. Przykry zapach nadal dokucza mieszkańcom, szczególnie podczas cieplejszych dni. Od 8 maja lokal stoi pusty, a na oknach już widać lęgnące się muchy.

- Przykry zapach jest wynikiem rozkładu zwłok i wydzielania się substancji będących pochodnymi rozpadu białek. Zapach jest uciążliwy, ale nie stanowi zagrożenia zdrowia i życia ludzi. Podmiotem odpowiedzialnym za utrzymanie pomieszczeń w należytym stanie higieniczno-sanitarnym jest administrator lub właściciel zarządzający nieruchomością – tłumaczy Zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, Liliana Gintowt.

Kto powinien usunąć zapach?

Mieszkanie było własnościowe, więc podmiotem odpowiedzialnym za jego dalsze losy jest spadkobierca. Z rozmów z sąsiadami wynika, że kobieta była osobą samotną i nie utrzymywała kontaktu z rodziną.

Zgodnie z prawem, spółdzielnia mieszkaniowa ma prawo wejść podczas nieobecności właściciela do lokalu w asyście policji, jeśli wymaga tego sytuacja. Zasada ta ograniczona jest do przypadków awarii, które wywołują szkodę lub zagrażają jej powstaniem.

Od 22 maja próbowaliśmy skontaktować się z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Kisielin, jednak bezskutecznie. Kilkukrotnie dzwoniliśmy, wysyłaliśmy maile i pytaliśmy, czy próbowano zrobić coś jeszcze, prócz zlecenia dezynfekcji klatki schodowej, by pomóc mieszkańcom – do dzisiaj nie uzyskaliśmy odpowiedzi. 29 maja osobiście byliśmy w spółdzielni i zastaliśmy prezesa, ale nie znalazł czasu na rozmowę.

Mieszkańcy martwią się o swoje zdrowie

Lokatorzy oprócz robaków obawiają się, że może to odbić się na ich zdrowiu. Jednak specjaliści uspokajają: - Niebezpieczeństwo znajduje się tylko w pomieszczeniu, gdzie doszło do zgonu. Ciało po miesiącu leżenia mogło ulec bardzo dużemu rozkładowi, wszystko zależy od warunków w mieszkaniu. Tak naprawdę zwłoki są w stanie rozłożyć się już w przeciągu 3 dni. Nic gorszego nie może się tam stać. Teraz należy wszystko sprzątnąć, zniszczyć to, z czym ciało miało bezpośredni kontakt (w tym przypadku łóżko) i zdezynfekować pomieszczenie – opowiada Justyna Paliwoda z firmy V-Twin 90 ,,Sprzątanie po zmarłym”, która zajmuje się profesjonalną dezynfekcją i sprzątaniem po zgonach.

Mieszkańcy mają dość. Przykry zapach uniemożliwia im normalne funkcjonowanie, ponieważ odczuwalny jest wszędzie: na klatce schodowej, w piwnicach, a nawet w mieszkaniach. Przez to nie zapraszają nikogo do swoich domów i rozsypują w pomieszczeniach kawę, by zabić smród.

Policja apeluje: reagujmy!

Samotnych, starszych osób jest wiele, dlatego policja apeluje przede wszystkim do sąsiadów: - Jeśli dawno nie widzieliśmy danej osoby, a wiemy, że mieszka ona sama i nikt jej nie odwiedza – reagujmy. Pukajmy, dzwońmy, jeśli to nie pomoże – dzwońmy po służby. Im wcześniej zareagujemy, tym lepiej. Czujność sąsiedzka jest w tych przypadkach bardzo ważna– mówi rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, podinsp. Małgorzata Stanisławska.

Zobacz też: Wypadek autokaru z dziećmi między Świebodzinem a Sulechów

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Kasiarz

Mam nadzieje ze ch.. strzeli ich wszystkich w ten sam sposob, zdechną i nikt sie nie zainteresuje

G
Gość
2019-06-04T22:26:54 02:00, Romuald:

Dobrze Wam mieszkańcy tego bloku, niech Wam śmierdzi jeszcze pół roku. Typowa znieczulica wiedzieliście ,że lokatorka miała 90 lat czy któryś rozmawiał z nią jak sobie daje radę, czy ktoś miał telefon do niej lub znajomej niekoniecznie rodziny, czy ktoś z opieki społecznej ją odwiedzał- nie odwiedzał, pielęgniarka środowiskowa też nie, a najlepiej mieć pretensje do wszystkich tylko nie do siebie a temu jesteście sobie sami winni.

Dobrze napisane

R
Romuald

Dobrze Wam mieszkańcy tego bloku, niech Wam śmierdzi jeszcze pół roku. Typowa znieczulica wiedzieliście ,że lokatorka miała 90 lat czy któryś rozmawiał z nią jak sobie daje radę, czy ktoś miał telefon do niej lub znajomej niekoniecznie rodziny, czy ktoś z opieki społecznej ją odwiedzał- nie odwiedzał, pielęgniarka środowiskowa też nie, a najlepiej mieć pretensje do wszystkich tylko nie do siebie a temu jesteście sobie sami winni.

G
Gość
2019-06-04T08:02:40 02:00, MM:

Przez miesiąc nie interesowali się co się dzieje z sąsiadką, mieli gdzieś czy żyje, czy nie, a jak babci się zmarło to kłopot.

Skoro z rozmów z mieszkańcami wynika, że wiedzieli, że nie ma ona krewnych, to logiczne jest, że trzeba było wczesniej zareagować.

Coraz.czesciej się.zdaeza.ze.sasiad.sasiada.ma.gdzies smutne kiedyś tak nie bylo

B
Bb
2019-06-04T08:02:40 02:00, MM:

Przez miesiąc nie interesowali się co się dzieje z sąsiadką, mieli gdzieś czy żyje, czy nie, a jak babci się zmarło to kłopot.

Skoro z rozmów z mieszkańcami wynika, że wiedzieli, że nie ma ona krewnych, to logiczne jest, że trzeba było wczesniej zareagować.

Święta prawda

G
Gość

Takie jest życie. Nikt tu nie jest winien. Tak bywa.

G
Gość

"- W ocenie prokuratora, który był na miejscu zdarzenia wynika, że zachodził już proces znacznego rozkładu – mówi."

Czy autor uczyła się trudna języka w szkole w Polsce?

M
MM

Przez miesiąc nie interesowali się co się dzieje z sąsiadką, mieli gdzieś czy żyje, czy nie, a jak babci się zmarło to kłopot.

Skoro z rozmów z mieszkańcami wynika, że wiedzieli, że nie ma ona krewnych, to logiczne jest, że trzeba było wczesniej zareagować.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3