Zielona Góra: Skończyła 99 lat i ciągle chce się uczyć. Najstarsza studentka ZUTW [ZDJĘCIA, WIDEO]

kali

Wideo

Studentki i studenci Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wyprawili najstarszej koleżance urodziny. Halina Węglińska dziękowała za życzenia 200 lat zdrowia, tort i kwiaty...

Kwiaty, na torcie dwie dziewiątki i piosenka, napisana specjalnie na urodziny. I życzenia 200 lat życia! Takich urodzin Halina Węglińska z Zielonej Góry się nie spodziewała. Koleżanki i koledzy z Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku nie mogli zapomnieć o tym szczególnym jubileuszu najstarszej studentki tej uczelni.

Pani Halina nie kryje wzruszenia. Tyle ciepłych słów usłyszała. O tym, że przez tyle lat uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Że jest piękną osobą. I tym pięknem, także wewnętrznym, potrafi się dzielić z innymi. Nigdy nie narzeka. Jest też niezwykle skromną, taktowną, życzliwą i pilną studentką.

- Tyle miała ciężkich sytuacji, przeżyła wojnę, a jednak jest ciągłą optymistką - podkreślają studenci ZUTW. I z zachwytem oglądają kolejne robótki pani Haliny. Czapki, serwetki, rękawiczki - tzw. kabaretki.

- Kiedyś przyszła do nas cała ubrana w wydziergane przez siebie stroje, nawet broszkę sama zrobiła - opowiadają panie i z uśmiechem dodają: - Pytałyśmy, czy także stringi przez siebie wydziergane założyła.

Pani Halina nie tylko jest autorytetem w ZUTW. Na spotkania zapraszają ją szkoły, by opowiedziała uczniom o swoim życiu, pokazała, jak nietypowo, bo za pomocą wełny i szydełka, ozdobić jajka na święta…

- Do Zielonej Góry trafiłam przez administrację. Bo po wojnie zaczęłam pracę w starostwie w Łowiczu, potem w prezydium wojewódzkiej rady w Łodzi - opowiada Halina Węglińska. - Jak przewodniczący Grochalski przyjechał tutaj, to mnie ściągnął do Zielonej Góry. Jeszcze w Łodzi podjęliśmy takie zadanie, że wykonamy 16 proporców dla ludowych zespołów. 10 z nich wyhaftowałam jeszcze w Łodzi, pozostałe już w Zielonej Górze.

Miasto wtedy było małe. Ulica Bohaterów Westerplatte, dziś główna trasa w mieście, przypominała wiejską ścieżkę.

Całe zawodowe życie pani Halina spędziła w administracji. Prowadziła m.in. dom opieki dla dorosłych w Brzeźnicy, gospodarstwo pomocnicze 30-hektarowe. Potem były inne placówki, a ostatnia to spółdzielnia mleczarska - zakład remontowo-budowlany. W końcu przyszedł czas na emeryturę. I choć obowiązków mniej, to zdaniem zielonogórzanki, i tak doba jest za krótka, by zrobić to, co by się chciało...

A pomysłów było i jest sporo. Jeden z nich to chęć zdobycia indeksu Uniwersytetu Trzeciego Wieku. I wspólne spędzanie czasu ze starszymi żakami np. na robótkach ręcznych czy wykładach.

- Nawet kiedy siły już nie te, myślami jestem z koleżankami i kolegami. A oni ze mną. Nie tylko myślami. Spotykamy się tak jak dziś, zawsze jest sympatycznie - zauważa pani Halina, której ulubionymi miejscami oprócz siedziby ZUTW są Palmiarnia, Park Tysiąclecia. Mają klimat…

Interesuje się nie tylko historią miasta i losami mieszkańców. Zaspokaja swoją ciekawość, znajdując odpowiedzi np. na pytanie, dlaczego na jednym ze wzgórz zawalił się domek? Geologia nie jest jej obca.

- Bardzo się cieszę, gdy widzę, jak się miasto rozwija. A jestem tego bardzo ciekawa - podkreśla zielonogórzanka. - Pewnej niedzieli zrobiłam sobie wycieczkę. Wsiadłam w miejski autobus. Pojechałam na pętlę na Wrocławskiej, ale nie wysiadłam. Objeździłam Zieloną Górę. Zachwycałam się tym, co widziałam. Na os. Śląskim, Jędrzychowie i w innych miejscach.

Pani Halina czyta gazety, ogląda telewizję. Lubi wiedzieć, co tam w polityce. Jak poszło Kamilowi Stochowi i innym skoczkom podczas kolejnych zawodów.

- Kładę się spać po 22.00. Staram się każdy dzień wykorzystać maksymalnie. By był inny i ciekawy - zauważa najstarsza studentka.

Oglądając np. serial „Korona królów” nie tylko śledzi losy bohaterów, przypomina sobie historię Polski, ale podpatruje stroje. I pomysły wykorzystuje w swych robótkach.

Nie lubi kryminałów. Woli komedie i filmy o charakterze baśniowym.

- Kiedyś oglądałam serial „Elf”, ale córki mi zabroniły. I dobrze. Bo by mnie wykończył - opowiada pani Halina. - Główna bohaterka, taka podła, kojarzyła mi się z pewną osobą i nieprzyjemną dla mnie sytuacją.

POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Nareszcie! Nowy market spożywczy na osiedlu Braniborskim w Zielonej Górze

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie