Zielona Góra. Tir staranował auto wójt Trzebiechowa. Teraz Izabella Staszak apeluje o pomoc!

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Trasa Północna w Zielonej Górze to jedna z najruchliwszych arterii drogowych w mieście Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
W grudnia ub.r., na Trasie Północnej w Zielonej Górze, Izabella Staszak, wójt Trzebiechowa przeżyła szok, gdy tir staranował auto, które prowadziła. Niestety, ale ciężarówka uciekła z miejsca zdarzenia. Pomimo starań policji na razie nie udało się odnaleźć sprawcy. Teraz włodarz gminy prosi mieszkańców o pomoc. - Jeśli, ktoś był świadkiem tego zdarzenia byłabym wdzięczna, gdyby zgłosił się na policję - apeluje Staszak.

"Tir przejechał przez moje auto i uciekł z miejsca zdarzenia"

Jak dokładnie doszło do całego zdarzenia? - To było 14 grudnia, ok. godz. 16.40. Prowadząc moją czerwoną mazdę 3, stanęłam na światłach na Trasie Północnej, w okolicy marketu Auchan - opowiada wójt Staszak. - Ruch był tego dnia duży. Gdy zapaliło się zielone, ruszyłam, ale jadący obok tir nagle skręcił i staranował mój samochód. Przejechał przez mnie i nawet się nie zatrzymał, po prostu zaczął uciekać z miejsca zdarzenia w stronę Czerwieńska.

Choć Izabella Staszak była w szoku po tym, co się stało, próbowała jeszcze spisać numery rejestracyjne ciężarówki. - Wydawało mi się, że zrobiłam to dobrze. Gdy na miejscu pojawił się patrol przekazałam je policjantom - relacjonuje nasza rozmówczyni. Sama zaś na własną rękę sprawdziła u ubezpieczyciela, kto mógł być potencjalnym sprawcą. Numer miał wskazywać na jedną z firma Myśliborza...

Wideo: Zielonogórscy policjanci zatrzymali 30-latka podejrzanego o handel narkotykami

Policja wciąż prowadzi postępowanie w sprawie kolizji

- Niestety, jak później poinformowała mnie policja, właściciel pojazdu stanowczo zaprzecza, jakoby jego tir miał w tym dniu znajdować się w Zielonej Górze. Do dzisiaj nie udało się znaleźć tego tira i kierowcy. A tymczasem koszty naprawy samochodu są bardzo wysokie, to jest kilkanaście tysięcy złotych. Jeśli dodam do tego koszty wynajmu auta zastępczego robi się bardzo duża suma - tłumaczy Staszak. Wójt Trzebiechowa ma jednak nadzieję, że sprawcę uda się złapać. - Apeluję do mieszkańców, jeśli ktoś był świadkiem lub wie coś na ten temat, to proszę, aby zgłosił się na komendę w Zielonej Górze - prosi włodarz gminy.

Zielonogórska policja potwierdza, że prowadzi postępowanie w tej sprawie. - Wciąż zbieramy informacje. Chcielibyśmy się jednak przyłączyć do apelu wójt Izabelli Staszak. Jeśli, ktoś posiada informacje dotyczące tego zdarzenia drogowego, to jest proszony o kontakt z komendą pod nr tel. 47 795 22 50 - mówi podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik KMP w Zielonej Górze.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Miałem kiedyś tĄ nieprzyjemność, ze w Trzebiechowie u handlarza pana Zbinia kupiłem auto które okazało sie mocno zużytym klamotem jedynie ładnie nabłyszczonym.Naprawa kosztowała tysiące...trudno moja strata i naiwność.Dlatego mam ''pomysła'' Skoro na swoim terenie ma pani wójt tak ''zdolnego'' sprzedawcę aut to może niech zleci mu sprzedaż auta które pokiereszował tir??

:)

Dodaj ogłoszenie