MKTG SR - pasek na kartach artykułów

ZIELONA GÓRA. Wkrótce otwarcie przejazdu pod wiaduktem na Batorego. Prace trwały ponad 1,5 roku [GALERIA]

Aleksandra Sierżant
Aleksandra Sierżant
Pod wiaduktem przy ulicy Batorego wylano asfalt. Po lewej stronie (patrząc od centrum) powstał chodnik z barierkami. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy przejadą tędy 15 grudnia
Pod wiaduktem przy ulicy Batorego wylano asfalt. Po lewej stronie (patrząc od centrum) powstał chodnik z barierkami. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy przejadą tędy 15 grudnia Aleksandra Pazda
Ta wiadomość z pewnością ucieszy wielu mieszkańców Zielonej Góry. Pierwsze samochody przejadą pod wiaduktem na ulicy Batorego jeszcze przed świętami. To jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w mieście.

Prace przy wiadukcie rozpoczęły się 4 kwietnia 2018 roku i miały potrwać do końca września. Początkowo nic nie zapowiadało zmian w robotach budowlanych. Chodziło o poszerzenie przejazdu pod wiaduktem, czyli wyremontowanie jednego i przesunięcie drugiego (lewego, patrząc od strony centrum miasta) przyczółka o cztery metry.

Trwa głosowanie...

Czy inwestycje w mieście są sprawnie realizowane?

Wszystko odbywało się zgodnie z projektem do czasu, kiedy okazało się, że przyczółki mają nietypowe, trójkątne fundamenty. I jeśli roboty nadal by prowadzono, wiadukt mógłby się zawalić. A przecież cały czas musiały po nim jeździć pociągi. Przynajmniej jeden tor wciąż musiał być czynny. Wiązało się z tym także konieczność wykonania dodatkowych inwestycji, by mimo remontu nie zaburzać rozkładu jazdy pociągów. Trzeba też było wybudować tymczasowe rozjazdy, które rozprowadzały składy na różne perony. Datę oddania inwestycji przesunięto więc na kwiecień 2019.

Jednak już w styczniu było wiadomo, że termin ulegnie kolejnym zmianom. Okazało się, że firma, która miała rozpocząć prace w terminie zadeklarowanym, czyli 12 października, odmówiła przyjazdu. Przedstawiciele firmy powiedzieli, że prac polegających na wzmocnieniu przyczółków, nie będą wykonywać - przekazał nam wtedy ówczesny dyrektor departamentu inwestycji i zarządzania drogami w magistracie, Paweł Urbański.

Dodatkowo nietypowa konstrukcja wiaduktu z czasów wojny okazała się bardzo problematyczna. Po odsłonięciu przyczółków wyszło na jaw, że są one bardzo słabe i trzeba je było odpowiednio wzmocnić. Kolejny termin zakończenia prac wyznaczono na sierpień 2019...

Prace trwały jednocześnie na wiadukcie i pod nim. Za remont samego obiektu odpowiedzialna była kolej, natomiast przebudowę drogi pod wiaduktem wykonywało miasto. Wciąż bacznie przyglądaliśmy się, jak idą roboty, a mieszkańcy zdenerwowani kolejnymi przesunięciami cały czas czekali na nowe wiadomości.

Dobre wiadomość i kolejne przesunięcia

Dobre wieści we wrześniu przekazał nam Krzysztof Staniszewski, obecny dyrektor departamentu zarządzania drogami w urzędzie miasta. - Wszystko idzie zgodnie z planem, więc na początku grudnia wznowimy ruch dla samochodów. Zakładamy, że w ostatnim tygodniu października powinniśmy dopuścić pieszych do ruchu po lewej stronie drogi, patrząc od centrum miasta w stronę Trasy Północnej - wyjaśniał dyrektor Staniszewski. Ta wiadomość ucieszyła zielonogórzan, którzy nie mogli się już doczekać zakończenia inwestycji. Przez zamknięty odcinek drogi musieli pokonywać o wiele dłuższą trasę, by dostać się do centrum.

Jednak ich entuzjazm szybko ostygł, bowiem listopad zbliżał się wielkimi krokami, a w miejscu budowy nadal nie było widać drogi, którą mogliby poruszać się piesi. Okazało się, że termin wznowienia ruchu dla przechodniów przesunięto o kolejne 3 tygodnie. - To skandal. Jak można tyle czasu wykonywać jedną inwestycję. Już prawie zapomnieliśmy, że kiedyś można było tędy przechodzić!_- komentowali mieszkańcy.

27 listopada ponownie zajrzeliśmy pod wiadukt i naszym oczom ukazał się długo wyczekiwany widok - chodnik po lewej stronie był już na wykończeniu, a piesi spokojnie mogli się tamtędy przemieszczać. Pojawiła się więc nadzieja, że jeszcze przed świętami pod wiaduktem przejadą kierowcy. Czy rzeczywiście tak będzie?

Nie wszyscy zadowoleni z zakończenia inwestycji

4 grudnia o godzinie 9.00 pojawiliśmy się na miejscu budowy. Na drodze wylano asfalt, a robotnicy poinformowali nas, że o godzinie 12.00 będą malować pasy i pierwsze samochody będą mogły już tędy przejechać. Cieszyliśmy się, że będziemy mogli przekazać naszym Czytelnikom tę wesołą wiadomość, jednak kiedy w południe ponownie udaliśmy się pod wiadukt, okazało się, że termin wznowienia ruchu pozostaje bez zmian.

- Nie mamy żadnych informacji od kierownika budowy. Droga dla samochodów zostanie otwarta 15 grudnia. Na dniach powinien być gotowy chodnik na całej długości po lewej stronie (patrząc od centrum- dop. red.) - usłyszeliśmy w departamencie zarządzania drogami urzędu miasta. Kierowcy muszą więc poczekać jeszcze 1,5 tygodnia.

Jednak nie wszyscy cieszą się z zakończenia inwestycji. Dla zielonogórzan, którzy mieszkają przy wiadukcie, oznacza to powrót do przykrej rzeczywistości - natężenia ruchu, hałasu i wstrząsów.

- Był remont, to była cisza i spokój. Teraz znowu się zacznie: spaliny, rumor... Czasami cały dom się trzęsie. Najchętniej bym się stąd wyprowadził, bo tak naprawdę nie da się żyć. Od hałasu odpocząć można jedynie w nocy, kiedy ruch samochodów się zmniejsza. W dzień jest nie do wytrzymania - mówi Roman Lada, który mieszka przy ulicy Batorego.

Odnowiona kamienica zachwyca swoim wyglądem - Zielona Góra, al. Niepodległości - 4 grudnia 2019

ZIELONA GÓRA: Zobacz prawdziwe cudo! Nawet nie wiemy, co mam...

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska