Zielona Góra. Wybuch gazu w bloku na 2. piętrze. Huk było słychać w całym mieście. Szyby wypadały z okien. Ludzie zaczęli uciekać z budynków

Aleksandra Sierżant
Aleksandra Sierżant

Wideo

Udostępnij:
Do wybuchu gazu w bloku przy ul. Wyszyńskiego 25 w Zielonej Górze doszło po godzinie 21.00. Siła wybuchu była tak duża, że szyby wypadały z okien. Ewakuowano blisko 100 mieszkańców.

Na miejsce zdarzenia rozdysponowano 14 zastępów straży pożarnej. Przyjechała także policja, karetki pogotowia ratunkowego oraz pogotowie gazowe, które miało na celu odciąć dopływ gazu.

Ewakuacja mieszkańców

- Zgłoszenie o wybuchu gazu Komendy Miejskiej PSP w Zielonej Górze wpłynęło w środę, 3 lipca, około godziny 21.10. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że na drugim piętrze wieżowca przy ulicy Wyszyńskiego 25 doszło do wybuchu gazu i pożaru mieszkania. Strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą, przeszukali pomieszczenia oraz ewakuowali mieszkańców, którzy samodzielnie nie zdołali wyjść z bloku - powiedział mł. bryg. Ryszard Gura, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Zielonej Górze.

- Całe osiedle jest zadymione. Śmierdzi gazem, huk było słuchać aż pod amfiteatrem. Straż i policja jeżdżą na sygnałach. Pod blokiem jest pełno gapiów. Ludzie nie wiedzieli, co się dzieje - relacjonowała nam jedna z Czytelniczek.

Z relacji świadków wynikało, że dym unoszący się nad Wyszyńskiego było widać aż z wiaduktu przy Tesco. W wyniku wybuchu, ludzie zostali ewakuowani ze swoich mieszkań.

Zielona Góra. Wybuch gazu w bloku na 2. piętrze. Huk było sł...

- Najpierw był potężny huk. Aż szyby mi się zatrzęsły. Potem usłyszałam przeraźliwy krzyk dzieci "Pali się dom" - opisuje nam Czytelniczka, która mieszka w bloku przy ul. Powstańców Warszawy. - Do tej pory słyszę straż i karetkę na sygnale. Coś przerażającego - dodała.

Nie wiedzieli czy wrócą do swoich mieszkań

W wyniku wybuchu pojawił się ogień. Szyby w niektórych mieszkaniach wypadały z okien. - Pożar na szczęście został dość szybko opanowany - poinformowała nas Czytelniczka Ola.

Z relacji świadków wynikało, że dym unoszący się nad Wyszyńskiego było widać aż z wiaduktu przy Tesco. W wyniku wybuchu, ludzie zostali ewakuowani ze swoich mieszkań. Około godziny 21.40 nie mieliśmy jeszcze informacji o ofiarach śmiertelnych i rannych. Nie było wiadomo również, kiedy mieszkańcy mogliby wrócić do swoich mieszkań. Niektórzy zdążyli zabrać ze sobą tylko coś cieplejszego do ubrania, nic więcej.

Groziły, że wysadzą mieszkanie

Jeden z mieszkańców wieżowca mówi, że kobiety, mieszkanki czterech ścian, gdzie doszło do wybuchu, groziły że wysadzą swoje mieszkanie. Informację o groźbach potwierdzają również inni sąsiedzi. - Nie mamy drzwi wejściowych, nie ma drzwi u dzieci w pokoju, zabawki są porozrzucane, a okna naruszone. Panuje jeden wielki chaos. Mieszkamy na tym samym piętrze, na którym doszło do wybuchu. Moje dzieci dzielą ścianę z tymi nieszczęsnymi sąsiadami. MOPS, prokuratura, policja i sądy nie reagowały na nasze apele. Te kobiety się odgrażały, że się wysadzą, że swoje mieszkanie przekażą radykalnym islamistom na dom modlitw i tak dalej. Moim zdaniem bagatelizowanie przez władze sprawy przyczyniło się do dzisiejszej tragedii. Nasze dzieci na szczęście zabrała siostra mojej żony. Syn jest w szoku, a młodsza córka jeszcze nie bardzo rozumie, co się stało. Co dalej? Nie wiem, będziemy czekać - mówi świadek mieszkający na piętrze, gdzie doszło do wybuchu.

Do wybuchu doszło w środę, 3 lipca w wieżowcu przy ul. Wyszyńskiego 25 w Zielonej Górze.

ZIELONA GÓRA: Wybuch gazu w wieżowcu przy ul. Wyszyńskiego. ...

- Jeśli chodzi o mieszkanie, gdzie doszło do wybuchu, to rzeczywiście była to rodzina z problemami w związku z czym wielokrotnie podejmowaliśmy interwencje - wyjaśnia podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzecznik prasowy KMP w Zielonej Górze. - Nie mieliśmy jednak informacji, żeby mieszkanki odgrażały się na temat tego, że chcą wysadzić budynek - dodaje.

Jak poinformował nas będący na miejscu zdarzenia ratownik medyczny, trzy osoby: z atakiem paniki, zawałem serca i zatruciem dymem zostały przewiezione do szpitala. Ponadto wiele przestraszonych osób starszych wymagało interwencji medycznej, która została im udzielona na miejscu.

Wybuch gazu w Zielonej Górze - widok na blok przy ulicy Wyszyńskiego z oddali:

Około godziny 23.00, interweniujące na miejscu służby zajmujące się instalacjami gazowymi zakończyły swoją pracę. Teraz będzie ustalane, jak doszło do tego wybuchu. - Najprawdopodobniej było to rozszczelnienie instalacji gazowej. W tej chwili musimy dać jeszcze trochę czasu zarówno policjantom, jak i strażakom, aby wszystkie okoliczności tego, co się stało zostały wyjaśnione - tłumaczy podinsp. Małgorzata Stanisławska.

Budynek musi zostać sprawdzony

Ponadto, jak poinformowała rzecznik KMP w Zielonej Górze, zapadła decyzja o wyłączeniu mieszkań z użytkowania, w związku z czym lokatorzy nie będą mogli wrócić do swoich mieszkań. Uspokoiła jednak, że nad bezpieczeństwem budynku cały czas będą czuwać policjanci, dlatego nie ma obawy, że komuś coś zostanie skradzione.

O tym kiedy mieszkańcy wieżowca przy ul. Wyszyńskiego będą mogli wrócić do swoich domów zadecyduje inspektor nadzoru budowlanego, który musi sprawdzić m.in. czy wybuch nie naruszył konstrukcji budynku.

- Z budynku zostało ewakuowanych blisko stu mieszkańców. Niektórzy z nich najbliższą noc spędzą u swoich rodzin, a pozostałym osobom zostały zapewnione autobusy MZK, które przewiozły ich do bursy znajdującej się przy ulicy Botanicznej - powiedział Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry.

Nad bezpieczeństwem ewakuowanych mieszkańców czuwa Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Miasta Zielona Góra. Na szczęście w wyniku wybuchu nikt nie zginął.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 lipca, 8:21, Gość:

TAK TO JEST JAK SIĘ TOLERUJE PATOLOGIE, JUŻ PRZY PIERWSZYCH ZGŁOSZENIACH POWINNI WYWALIĆ ICH NA ZBITY PYSK POD MOST.

piszesz pod most ?! heh głupi jesteś a z pod mostu wrócą na swoje włości i zrobią większe kuku co nie ??! nie pomyślałeś o tym prawda ?

G
Gość
Parę godz wcześniej było zgłoszenia o gazie ale chyba podali nie ta ulice. Straz przyjechała na pionierów.
G
Gość
Beneficjenci programow rzadowych, brawo
G
Gość
Patologia u nas ma się dobrze..
G
Gość
TAK TO JEST JAK SIĘ TOLERUJE PATOLOGIE, JUŻ PRZY PIERWSZYCH ZGŁOSZENIACH POWINNI WYWALIĆ ICH NA ZBITY PYSK POD MOST.
O
Ola
No i stalo sie bylo zglaszane tyle razy to nikt nie zareagowal teraz proszę doszlo do tragedi
G
Gość
Przy UZ na ul. Podgornej też było słychać...od razu wiedziałam że coś złego się stało..straszne
G
Gość
Słychać było jak hukło aż na Jędżychowie w okolicach Wierzbowej.
G
Gość
No ale co z ludźmi w środku????????? Boże święty....
Dodaj ogłoszenie