Zielonogórski Lumel trafi do indyjskiej firmy

Czesław Wachnik 68 324 88 29 [email protected]
Lumel to jedna z ostatnich firm w Zielonej Górze, będących własnością Skarbu Państwa (fot. shadowkill/ sxc.hu)
Lumel to jedna z ostatnich firm w Zielonej Górze, będących własnością Skarbu Państwa (fot. shadowkill/ sxc.hu)
Udostępnij:
Lumel trafi do indyjskiej firmy Rishabh Instruments PVT. W środę rozmawiano o pakiecie socjalnym.

Czytaj też: Lumel i Tespol podarowały uniwersytetowi nowoczesny sprzęt

Zatrudniający prawie 600 osób Lumel to jedna z ostatnich firm w Zielonej Górze, będących własnością Skarbu Państwa. Ale to się niebawem ma zmienić. 3 marca parafowano umowę o sprzedaży 85 proc. akcji spółki dla indyjskiej spółki Rishabh Instruments PVT. Natomiast od poniedziałku do środy trwały rozmowy o tzw. pakiecie socjalnym dla załogi. Z jednej strony związkowcy, z drugiej - przedstawiciele spółki.

Kolejna runda rozmów w poniedziałek. Jolanta Stankiewicz, szefowa Solidarności w Lumelu powiedziała nam w środę: - Rozmowy przebiegają w miłej atmosferze, ale są niezwykle trudne. Powód jest jeden: tak naprawdę inwestor z Indii nie proponuje nam niczego poza tym, co gwarantuje Kodeks Pracy. A jest to niezrozumiałe, szczególnie wobec deklaracji o chęci rozwoju firmy i inwestowaniu - dodała nasza rozmówczyni.

Czytaj też: Zielona Góra. Muzeum w starej fabryce Lumelu?

O szczegóły prywatyzacji zapytaliśmy Ministerstwo Skarbu Państwa. Interesowało nas szczególnie, dlaczego z przetargu wypadły dwie inne firmy (w tym Falubaz) oraz jakie pieniądze trafią do budżetu? Odpowiedzi uzyskaliśmy ogólnikowe, ministerstwo zasłaniało się też tajemnicą handlową. Wątpliwościami co do celowości sprzedaży Lumelu firmie z Indii, podzielił się też poseł PiS Jerzy Materna. Obawia się on wygaszania produkcji w Zielonej Górze i zastąpienia jej wyrobami przywiezionymi z Indii, na których figurowałoby jedynie logo Lumelu.

Obaw tych nie podziela były prezes Lumelu Wiesław Ocytko. - Zagrożenie zawsze istnieje, ale nie sadzę, by taki był cel Hindusów. To duża firma, a ponadto nie ma w swej ofercie odlewnictwa. Dlatego zapewne jej intencje są czyste.

Nasz rozmówca dodał, że prywatyzacja Lumelu trwa już ponad 10 lat i dopiero teraz zbliża się do finału.

Próbowaliśmy też uzyskać informacje, jakie pieniądze zapłaciła firma z Indii. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w grę może wchodzić około 30 mln zł. Do 18 marca mają trwać rozmowy ze związkowcami. W MSP powiedziano nam, że termin ten może być wydłużony.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik
Ostatnio napisałem na blogu historię jednych 5 mln. zł. Jedna kwota dwa zadania.

Kanciapa, w której Niemiec miał doradzać Polakom jak oddać sprute kapcie na gwarancji miała kosztować 5 mln. zł.
Ale takie są realia funduszy Niunijnych. Tam się "czochra" prawdziwą kasę.
6 badziewnych projektów Niunijnych = Jeden Duży Zakład Pracy.

Ale zostawmy sprawy finansowe na boku. Jest inny problem. Dokładnie rok temu szukałem regulatora temperatury. Najtańszy z parametrami takimi jak potrzebowałem, był produkcji Indyjskiej. Pomimo że wykonanie trochę badziewnie wygląda, działa bez zarzutu już od roku, bez żadnych usterek. Staram się kupować produkty Polskie, niestety kupiłem Indyjski. Jak go kupowałem to pomyślałem, ile czasu wytrzyma Lumel z taką konkurencją. Hindusi wyrastają na potęgę elektroniczno-informatyczną. Dzisiaj sprawdziłem jeszcze raz. Połowa tego co kupiłem (miernik temperatury) kosztuje dzisiaj w LUMEL-u więcej, niż Hinduski regulator z miernikiem.

Miernik firmy LUMEL N24................179 zł (cena sklep internetowy LUMEL)
Regulator z miernikiem DTC 530.... 130 zł (cena allegro firma Lemi BIS)

Obawiam się że idzie w stronę "zaorania" zakładu. Z jednej strony prywatyzacja to dobra rzecz, odsuwa się partyjnych kolesi od gospodarki. Z drugiej strony wali czasami pałą w dobre zakłady. Jak Lumel stanie się tylko biurem handlowym Pana w turbanie, to w Zielonej Górze będzie coraz mniej wesoło.

I na koniec takie małe nieśmiałe pytanie:
Czy Urząd Miasta pod przewodnictwem miłośnika białych fur za 150 tys. zł, miał jakiś wpływ na sposób przeprowadzenia prywatyzacji? To "Nasze miasto i nasza firma". Jakoś nie chce mi się wierzyć że sprawa sprzedaży LUMELU-u była utajniana. Po prostu nikt palcem nie kiwnął żeby poszukać rozwiązania z sensem.
Teraz gdy mleko jest już rozlane, urzędnicy i posły rozpoczną swój rytualny
chocholi lanserski taniec. Przecież idą wybory! Lans się zawsze przyda.
Pierwszy poseł, jak widać z artykułu "dał głos" w sprawie. I ogłosił światłą myśl że dwa dodać dwa równa się cztery. Czyli że Hindusi będą wygaszać produkcję. Prorok jakiś czy cóś?
Dodaj ogłoszenie