Zielonogórski szpital jest gotowy na pacjentów z koronawirusem? Jak wirus się objawia i co trzeba o nim wiedzieć?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Mieszkańcy mają coraz więcej pytań związanych z koronawirusem. Zielonogórski szpital jako jedyny w województwie ma oddział zakaźny. Jak placówka przygotowuje się do ewentualnego przyjęcia pacjentów z podejrzeniem zakażenia?
Trwa głosowanie...

Czy obawiasz się koronawirusów w Europie?

Pierwsze zakażenia koronawirusem odnotowano w Chinach. Ale w dobie łatwych podróży, wirus szybko się rozprzestrzenia. Dlatego szpitale są w pełnej gotowości.

Mamy sprzęt, środki, doświadczenie po New Delhi

- Dysponujemy odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych i sprzętu jednorazowego – zapewnia dr Marek Działoszyński, prezes zielonogórskiego szpitala. Lecznica dysponuje też nowoczesnym sprzętem (ten udało się pozyskać, gdy w lecznicy przebywali nosiciele bakterii New Delhi), które choć nie pozwala rozpoznawać samego koronawirusa, to u pacjenta z gorączką, kaszlem, zidentyfikuje, że szpital ma do czynienia z wirusem zwykłej grypy. A to już olbrzymie ułatwienie.

Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?

– Przede wszystkim ważne jest to, czy przebywaliśmy w Chinach – mówi dr Renata Korczak, lekarz-specjalista chorób zakaźnych. – W rejonie miasta Wuhan. Dodatkowo: gorączka powyżej 38 stopni, objawy grypopodobne, infekcja w obrębie dróg oddechowych, łącznie z zapaleniem płuc i niewydolnością oddechową. Ta grupa koronawirusów to są wirusy, które na co dzień występują w Polsce, odpowiadają za nasze przeziębienia. Natomiast ten konkretny szczep ma tendencję do wywołania niewydolności oddechowej, ale też u osób obciążonych innymi schorzeniami.

- Wiemy, że najczęściej w Chinach umierają osoby, które są raczej obarczone innymi chorobami, ludzie starsi z niedoborami immunologicznymi. Takich zgonów nie zanotowano na terenie Europy - mówi dr Jacek Smykał, kierownik oddziału chorób zakaźnych w zielonogórskim szpitalu. – Ale musimy jasno sobie powiedzieć, że wirus będzie w Polsce. Prędzej czy później się pojawi.

Był pacjent, ale na szczęście "tylko" z grypą

Do szpitala trafił pacjent, który wcześniej przebywał w Chinach. – Wylądował na lotnisku, gorączkował, zgłaszał to, ale służby powiedziały, że ma kupić paracetamol – mówi J. Smykał. - I jechać dalej do Polski. Pacjent przyjechał do nas na oddział i został potraktowany tak jak powinien. Był izolowany.

Ostatecznie okazało się, że to „tylko” grypa… Jak placówka jest przygotowana do koronawirusów? - Szpital posiada szereg procedur, określających warunki izolacji kontaktowej czy oddechowej, wobec sytuacji zagrożenia koronawirusem – zapewnia dr Korczak. Lecznica dysponuje sprzętem, maskami, odzieżą ochronną, systematycznie szkoli personel, jest w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami.

Jak przenosi się wirus?

- Drogą kropelkowo-oddechową – mówi dr Korczak. – Pacjent kichnie, my możemy to zainhalować i przez śluzówkę wirus przenika do naszego organizmu. W przypadku zakażenia koronawirusem jest też możliwa droga kontaktowa. Ktoś ręką dotknie wydzieliny pacjenta, który jest zakaźny, zatrze sobie spojówki… Ważna jest więc higiena, mycie rąk, dezynfekcja. Wirus jest podatny na działanie środków z alkoholem.

Okres jego wylęgania u pacjenta to około 14 dni.

Co ma zrobić pacjent?

– Jeżeli przebywał w prowincji Hubei i ma objawy, niepokoi go cokolwiek, to według wytycznych konsultanta krajowego powinien się zgłosić do oddziału zakaźnego – mówi dr Korczak. – My go zbadamy, skonsultujemy, zrobimy badania. Jeżeli to jest okres do 14 dni i pacjent wrócił z tego rejonu, wtedy będzie izolowany. Jeśli pacjent wrócił z Chin, ale z innego rejonu, też zostanie skonsultowany. Natomiast jeżeli pacjent nie był w rejonie typowo zagrożonym, wrócił z innego obszaru i nie ma dolegliwości, to nie ma sensu, by zgłaszał się na oddział zakaźny.

- Ludzie są zaniepokojeni swoim zdrowiem i mają do tego prawo – mówi dr Jacek Smykał. – Jeżeli ktoś się źle czuje i przebywał w jakimś terenie, gdzie były przypadki zachorowań, ma prawo pójść do lekarza i powiedzieć, w jakiej sytuacji jest, że odczuwa pewien niepokój.

Czytaj także

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niech nie jedzą psów , kotów , węży , szczurów i innych gadów to będą zdrowi i nie będą zarażać innych . Jedzą te paskudztwa a potem raban na cały świat . Zwierzęta są pod ochroną a nie do zżerania !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3