Zielonogórski Zastal czeka wiele ważnych spotkań

Andrzej Flügel 68 324 88 06 [email protected]
Luz, spokój i pewność siebie prezentuje Walter Hodge. Oby udzieliło się to w Sopocie wszystkim naszym zawodnikom.
Luz, spokój i pewność siebie prezentuje Walter Hodge. Oby udzieliło się to w Sopocie wszystkim naszym zawodnikom. fot. Tomasz Gawałkiewicz / ZAFF
Koniec uśpienia w ekstraklasie. Zielonogórski Zastal ostatni raz w lidze zagrał na początku stycznia. W lutym czeka go bardzo wiele i to bardzo ważnych spotkań. Dziś w Sopocie pierwsze z nich.

Leniuchowaliśmy, bo mecz z PBG Basketem Poznań z uwagi na przygotowanie lodowego cyrku w hali zielonogórskiego CR-S przełożyliśmy na 16 bm. Z kolei sopocki Trefl miał w swoim pięknym i największym w Polsce obiekcie wielką imprezę i pojedynek z Zastalem odbędzie się dziś.
Tak więc o godz. 19.00 zabrzmi pierwszy gwizdek meczu kończącego 15. kolejkę. Dla kibiców Zastalu występ naszej ekipy to wielka niewiadoma. Do zespołu, który w ostatnim czasie dostał zadyszki i przegrywał mecz za meczem doszło dwóch nowych zawodników, a jeden powrócił po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. David Burgess ma 24 lata, 210 cm wzrostu i słuszną wagę. Od grudnia trenował z zespołem, szkoleniowcy wiedzą co potrafi, już go właściwie w ekipę wmontowali. Teraz czekamy, co David już dziś pokaże pod koszami, ile zaliczy zbiórek, przepchnie rywali i dołoży punktów. Na parkiet po raz pierwszy od listopada wyjdzie Tomasz Kęsicki. Ten 25-letni zawodnik to największy pechowiec w ekipie. Od kiedy podpisał kontrakt zaliczył już trzy kontuzje i każda poważniejsza od poprzedniej. Wyleczył się, wrócił, zagrał w meczu pucharowym. Jego 213 centymetrów bardzo przyda się pod koszem. Wszyscy liczymy, że wiele piłek padnie jego łupem, kilka razy dobije niecelny rzut. I ten trzeci James Maye.

- To zawodowiec, który wie jak grać i przygotowywać się do meczów - powiedział o nowym nabytku Zastalu drugi trener Tomasz Jankowski, który zna go z Poznania. - On nam bardzo może pomóc. Potrafi rzucić. Wszędzie gdzie grał miał dobre statystyki.
Ale ta trójka tylko wesprze pozostałych. Dzięki grze w Zastalu rozgrywający Walter Hodge i silny skrzydłowy Chris Burgess stali się gwiazdami ligi. Dotąd nie zawiedli. Nawet jak mieli słabsze mecze, nie zeszli poniżej pewnego poziomu. Prezentowali luz i spokój. Wierzymy, że znów pociągną. Walter w ciągu kilku sekund potrafi przejść spod swego pod kosz rywali i jeszcze zdobyć punkty. Chris, zwolniony z szalonej walki na deskach będzie mógł spokojnie wspomagać centra i rzucać z dystansu. No i Polacy. Do nich było wiele pretensji. Trochę obniżyli loty. Nie potrafili pokazać tego co potrafią. Teraz ma być inaczej. Trzeba wierzyć, że będzie.

W jakim nastroju jest zespół? - Bardzo dobrym - powiedział trener Tomasz Herkt. - Jedziemy do Sopotu z wielkimi nadziejami. Dysponujemy nominalnym składem, jesteśmy zbilansowani. Mam w sobie wiele optymizmu. Dobrze pracowaliśmy w czasie tej przymusowej przerwy. Wygląda to bardzo obiecująco. Oczywiście Trefl to mocna ekipa. W poprzednim sezonie zajęła czwarte miejsce. W tym ma wielkie ambicje odegrania znów ważnej roli. Zresztą zmontowała dobrą paczkę. My myśląc o ósemce musimy szukać wszędzie punktów. Za nami mecz z Asseco Prokom i teraz możemy wygrać z każdym.
Oby słowa trenera Herkta się sprawdziły. Ale w Sopocie też bardzo liczą na zwycięstwo. Oni ciągle pamiętają listopadową porażkę w Zielonej Górze 71:72 i ostatnią akcję, kiedy Dawid Dłoniak wybił piłkę Giedrusowi Gustasowi i nie dał mu szansy na rzut, który mógł wszystko zmienić. Zawodnicy Trefla mówią, że wiedzą jak grać z Zastalem i jak zneutralizować Hodge'a i barci Buregssów. Oby im się nie udało. Mecz dziś o 19.00. Można go obejrzeć w telewizji internetowej. Tych zielonogórzan którzy wolą wielki ekran zaprasza restauracja Ramzes.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lm
raczej Jakubowi a nie Dawidowi udalo sie wybic pilke tak czy owak trzymamy kciuki za Zastal !!!
k
kibic
Tak sobie poczytałem zapowiedzi przedmeczowe, również te w Sopocie i mówi sie w nich najczęściej o Chrisie i Walterze, a zapomina o Tomku Kęsickim, mało też się mówi o James'ie, czy Davidzie B. O ile ten ostatni może być niezauważany, gdyż nie jest tak znany w koszykarskim świecie jak brat, o tyle już James, czy Tomek mogą pokusić się o sporą niespodzianke i wydatnie przyczynić się do wygranej Zastalu. Nie będzie łatwo ale trzeba próbować Hej Zastal KOSZ!
Dodaj ogłoszenie