Zimowy poligon nurków z Czarnej Dywizji. Tak wyglądały ćwiczenia w Wędrzynie

OPRAC.: mjr Artur Pinkowski

Wideo

Zobacz galerię (23 zdjęcia)
Podwodna nawigacja, wydostawanie się spod lodu, ewakuacja załóg z zatopionych pojazdów, czy w końcu wydobycie z podwodnych czeluści zatopionego sprzętu wojskowego to tylko niektóre umiejętności, jakie doskonalili wojskowi nurkowie inżynierii.

Nurkowie inżynierii w żołnierskich mundurach każdego roku uczestniczą w przynajmniej dwóch zgrupowaniach. Jedno organizowane jest latem a drugie zimą. Doskonałym miejscem sprzyjającym tego rodzaju szkoleniom w Czarnej Dywizji jest poligon w Wędrzynie i znajdujące się na jego obszarze jezioro Rakowe.

Zimowy poligon nurków z Czarnej Dywizji. Tak wyglądały ćwicz...

Na szkolenie organizowane przez 5 Kresowy batalion saperów (5 Kbsap) z Krosna Odrzańskiego stawiło się 31 nurków z kilku jednostek wojskowych. Zgrupowanie rozpoczęło się 1 lutego i potrawa do 12 lutego.

W tym czasie, nurkowie, w trudnych warunkach zimowych, doskonalić będą techniki nurkowania, nawigacji podwodnej wyłącznie przy użyciu przyrządów pomiarowych, ewakuacji załóg, a w końcu wydobycia zatopionego sprzętu.

Będą też ćwiczyć wykuwanie przerębli, wydostawanie się z lodowych pułapek oraz przeprowadzanie prac technicznych pod wodą.

Podwodny tor szkoleniowy dla nurków i zatopiony czołg

Szkolenie odbywa się na jeziorze Rakowe, gdzie pod wodą stworzony został specjalny tor szkoleniowy dla nurków. Na dnie jeziora ustawiono przeszkody, jazy i przesmyki, które nurkowie w pełnym oporządzeniu muszą rozpoznać, a następnie pokonać.

Jak tłumaczy mł. chor. Bernard Hajducki podwodny tor jest w trakcie kolejnych szkoleń rozbudowywany i udoskonalany. W jeziorze tym już wcześniej zatopiono też czołg T-34, który wykorzystywany jest w celach szkoleniowych.

Treningi w komorze hiperbarycznej

Szkolenie nie należy do łatwych. Każdy dzień rozpoczyna się od treningu w komorze hiperbarycznej, gdzie przy ciśnieniu takim, jak 20 metrów pod wodą, sprawdzana jest kondycja nurków i wpływ wysokiego ciśnienia na ich zdrowie. Dopiero po nim możliwa jest praca w wodzie.

Żołnierze pod wodą pracują w parach

O tej porze roku jezioro pokrywa kilkunastocentymetrowa warstwa lodu. Każde zejście pod wodę poprzedzają długie przygotowania, które mają zagwarantować nurkom pełne bezpieczeństwo. Na brzegu jeziora ma miejsce ostatnia kontrola sprzętu. Potem pozostaje już tylko zejść pod lustro wody (lodu) i wykonać zadanie.

Saperzy inżynierii pod wodą pracują parami. Komunikują się ze sobą przy wykorzystaniu liny sygnalizacyjnej lub przy pomocy łączności kablowej. Ponadto każde zejście pod wodę asekurowane jest przez innych żołnierzy na brzegu. Nurkowie w razie niebezpieczeństwa mogą w każdej chwili liczyć na ich pomoc.

Czytaj także: Saperzy z Czarnej Dywizji zabezpieczyli w 2020 r. blisko 60 tys. bomb, pocisków, granatów i innych niewybuchów. Dostali blisko 400 zgłoszeń

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
darijam

Zapraszam do www.deepspot.com/pl/. Idealny obiekt testowo - badawczy między innymi dla żołnierzy. Najgłębszy basen w Polsce, a do tego zaawansowany symulator warunków nurkowych. Rewelacja.

Dodaj ogłoszenie