MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Złodzieje obcinają gałęzie i czubki choinek

DARIUSZ BROŻEK 095 742 16 83 [email protected]
- Ktoś złamał konar tej sosny i ogołocił ją z gałązek - mówi szef straży leśnej z Międzychodu Józef Otter.
- Ktoś złamał konar tej sosny i ogołocił ją z gałązek - mówi szef straży leśnej z Międzychodu Józef Otter. fot. Dariusz Brożek
Nieznani sprawcy oszpecili w ten sposób drzewka na plantacji pod Gorzyckiem. - Gałęzie zostały skradzione na świąteczne ozdoby - mówią leśnicy.

Jeszcze kilka lat temu przed Bożym Narodzeniem największą zmorą leśników były kradzieże choinek. To już historia. Teraz złodzieje obcinają świerkom tzw. stroisz, czyli czubki i gałęzie. - To prawdziwa plaga. Oszpecone w ten sposób drzewka nie mają żadnej wartości, bo nikt nie kupi na święta choinki bez czubka i połowy gałęzi. Niekiedy nawet usychają - narzeka szef straży leśnej z Międzychodu Józef Otter.

Po co komu świerkowe gałęzie? Leśnicy tłumaczą, że złodzieje robią z nich świąteczne wieńce i stroiki. - Dawniej też występował taki problem, ale nie na taką skalę, jak teraz - zaznacza Piotr Mleczak z Nadleśnictwa Międzychód.

Wyrobem świątecznych wieńców i stroików zajmują się m.in. mieszkańcy wiosek w Puszczy Noteckiej. Materiał mają na wyciągnięcie ręki. Jeszcze kilka lat temu robili ozdoby dla siebie i ewentualnie znajomych. Powodowane przez nich straty były wtedy niewielkie. Teraz działają na zlecenie przedsiębiorców, którzy wywożą wyplecione przez nich stroiki na zachód. I niszczą całe połacie puszczy.

Grzywny im niestraszne

Wielkopolscy leśnicy mówią o dobrze zorganizowanych szajkach, które trzebią drzewka wzdłuż wielkopolsko-lubuskiego pogranicza. - Przyjeżdżają rano furgonetkami. Plądrują całe połacie lasów świerkowych, po czym znikają jak kamfora - narzekają.

Łupem złodziei padają jodły i popularne w naszych lasach sosny. Nie szczędzą też krzewów i runa leśnego. Pustoszą m.in. znajdujące się pod ochroną jagodniki. Wyrwane z korzeniami krzewy borówek pryskają srebrną farbą i sprzedaję po kilka euro w Niemczech, Danii czy Holandii. W okolicach Radgoszczy i Mokrzca niszczone są całe połacie mchu, który podobnie jak krzewy borówek znajduje się pod ochroną. Złodziei nie odstraszają grzywny, które wynoszą nawet do 5 tys. zł.

W Lubuskiem na razie spokojnie

W Lubuskiem właśnie rozpoczęła się doroczna akcja ,,Choinka''. Wczoraj lasy koło Nietoperka patrolował Tadeusz Zieliński z Nadleśnictwa Międzyrzecz. Mówi, że w tych okolicach kradzieże stroiszu nie stanowią większego problemu. Podobnie jest w pobliżu Trzciela i Pszczewa.

- Od czasu do czasu ktoś obetnie kilka gałązek, ale takie kradzieże zdarzają się u nas sporadycznie - mówi Jarosław Szałata z Nadleśnictwa Trzciel.
W wielu nadleśnictwach rozpoczęła się już sprzedaż choinek. Cena zależy od wysokości. Świerki kosztują od 10 do 65 zł, sosny są nieco tańsze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska