Złodzieju! Okaż serce i oddaj auto Dominika

Sandra Soczewa
Sandra Soczewa
Małgorzata Trochimiak i jej syn Dominik regularnie dojeżdżają na badania i leczenie do lekarzy, w tym do Warszawy. Samochód jest im niezbędny.
Małgorzata Trochimiak i jej syn Dominik regularnie dojeżdżają na badania i leczenie do lekarzy, w tym do Warszawy. Samochód jest im niezbędny. Jakub Pikulik
Ktoś ukradł czarnego tourana, który jest potrzebny do walki o zdrowie Dominika

Dominik choć ma dopiero 5 lat, przeżył więcej niż jeden dorosły. Chłopiec miał nowotwór wątroby. W powrocie do zdrowia pomógł mu przeszczep (mama była dawcą) i chemioterapia. Chłopiec nie rozwija się tak, jak rówieśnicy i ma m.in. problemy ze słuchem.

Jego rodzice robią wszystko, by zapewnić mu szczęśliwe dzieciństwo. - Dominik jest bardzo kochany - mówi jego mama, Małgorzata Trochimiak. W walce o zdrowie chłopca rodzice jeżdżą z nim średnio raz w miesiącu do specjalistów w Warszawie i codziennie na wizyty u logopedów i zajęcia sensoryczne. Teraz mają z tym problem, bo skradziono im samochód. - Kupiliśmy go z myślą o podróżach, które są konieczne ze względu na Dominika. Teraz nie mamy ani jak dojechać do Warszawy, ani nawet na odpowiednią porę do przedszkola. To, co się teraz przytrafiło jest straszne, choć los i tak już nas bardzo doświadczył - mówi Małgorzata Trochimiak.

Zobacz też: Złodziej ukradł im samochód z wózkiem niepełnosprawnego Wiktora. Auto już mają! (wideo)

Czarny volkswagen touran o numerach: FGW 9N53, został skradziony w czwartek spod firmy Arctic Paper. - Syn zawsze jeździł do pracy rowerem albo skuterem. Ale tym razem padało, więc wziął samochód. Gdy wyszedł z pracy zadzwonił do mnie i powiedział „Mamo, robicie sobie żarty i przestawiliście samochód?”. Wtedy wiedzieliśmy, że ktoś nam go ukradł- mówi pani Małgorzata.

Dla rodziny Trochimiaków samochód to konieczność. - Mieszkamy pod Kostrzynem. Zajęcia w przedszkolu mam po 7.00. Ale teraz nie mamy jak na tę godzinę stąd (z Szumiłowa - dop. red.)dojechać. Na szczęście pani z przedszkola okazały serce i mogę z Dominikiem dojeżdżać później. Ale niedługo czeka nas kolejny wyjazd do Warszawy, a później następne - mówi załamana mama Dominika. Codzienne wizyty chłopca w Kostrzynie są konieczne. Uczęszcza on tam na zajęcia sensoryczne, które pomagają mu się rozwijać. Dodatkowo, ma też zajęcia u logopedów. - Robimy wszystko, by Dominik był jak najbardziej sprawnym i szczęśliwym dzieckiem. Udało nam się pokonać nowotwór, ale o zdrowie i lepsze życie Dominika walczymy cały czas - mówi mama 5-latka.

Kostrzyn: Policjanci zatrzymali złodzieja samochodu chorego Dominika

Pół miliona skradziono z domu nowosolanki Marii Marciniak. Złodzieja szuka Rutkowski

Więcej o sprawie przeczytasz w poniedziałek, 10 października, w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie