Zmarł arcybiskup Marian Przykucki

(roch)
Arcybiskup Marian Przykucki
Arcybiskup Marian Przykucki fot. www.szczecin.kuria.pl
Dziś przed południem w Szczecinie zmarł arcybiskup Marian Przykucki, pierwszy zwierzchnik archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, w skład której wchodzi nasza diecezja.

Arcybiskup Marian Przykucki urodził się 27 stycznia 1924 r. w Skokach k. Wągrowca, w rodzinie rzemieślniczej. We wrześniu 1945 r. wstąpił do Wyższym Seminarium Duchownym i podjął studia filozoficzno-teologiczne, które odbywał wpierw w Gnieźnie a następnie w Poznaniu. 19 lutego 1950 r. przyjął w poznańskiej katedrze święcenia kapłańskie z rąk abp. Walentego Dymka.

Był osobistym kapelanem i sekretarzem osobistym metropolity poznańskiego abp. Walentego Dymka, a następnie abp. Antoniego Baraniaka. Ksiądz Marian Przykucki sakrę biskupią przyjął z rąk abp. Antoniego Baraniaka 3 lutego 1974 r. w poznańskiej katedrze.
U boku kolejnego metropolity, abp. Jerzego Stroby, byłego sufragana gorzowskiego, ponownie objął obowiązki wikariusza generalnego.

Jan Paweł II 29 maja 1981 r. został go biskupem chełmińskim. Decyzją papieża 25 marca 1992 r. przeniesiony został na stolicę nowo utworzonej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Od samego początku w skład archidiecezji wchodziła diecezja gorzowska, a potem zielonogórsko-gorzowska. Ksiądz arcybiskup często bywał w kościołach naszej diecezji.

Dzięki jego działaniom w archidiecezji powstało sporo szkół katolickich i kilka Uniwersytetów Ludowych. Dzięki arcybiskupowi otwarte zostało sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu oraz ustanowił tam kolegiatę.

Za zasługi na rzecz dialogu polsko-niemieckiego był uhonorowany Wielkimi Krzyżami Zasługi RFN, a także za ożywienie na nowo historycznych stosunków archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej z arcybiskupstwami w Bambergu i Berlinie, a także Statuę "Złotego Hipolita" za szczególne zasługi na polu nauki, religii i kultury.

Do ostatnich swoich dni pomagał swoją posługą duszpasterską i wielkim doświadczeniem kolejnym arcybiskupom szczecińsko-kamieńskim, swoim następcom: arcybiskupowi Zygmuntowi Kamińskiemu i arcybiskupowi metropolicie Andrzejowi Dziędze.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mmgarbary
W dniu 18.10.2009 o 11:09, moralista napisał:

To bardzo znamienne: Nie znałem nigdy biskupa nie interesuje mnie ci zrobił dobrego, ale jak nabluzgać i obsmarówać kałem i moczem to bardzo proszę. Zawsze jetem gotowy !"Dletego nas Polaków cały świat nie szanuje ! Szanująć innych szanujesz siebie !



Drogi moralisto! Jeśli chcesz obsmarować (nie odważę się powtórzyć) to twoja sprawa. I tak właśnie jest z Polakami, najlepiej to oni umieją zajmować się czyjąś moralnością. A od ich moralności wara - czyli co innego deklarujemy a co innego robimy - i o to właśnie ma świat pretensje do Polaków.
Po wtóre - skąd Twoja pewność że purpurat robił tylko dobro?
m
moralista

To bardzo znamienne: Nie znałem nigdy biskupa nie interesuje mnie ci zrobił dobrego, ale jak nabluzgać i obsmarówać kałem i moczem to bardzo proszę. Zawsze jetem gotowy !

Dletego nas Polaków cały świat nie szanuje ! Szanująć innych szanujesz siebie !

~edek~

Z tego co wiem to w biblii napisane jest o życiu wiecznym a nie o wiecznym spoczywaniu

w
wieczyslaw124
W dniu 16.10.2009 o 23:23, Arek napisał:

Jak myślicie gdzie ten pan trafi ? Do nieba czy do piekła ?


Głupie pytanie i głupia odpowiedż:nie Twoja głowa młody człowieku.Pomyśl o sobie!!!!
w
wieczyslaw124

Wieczny odpoczynek racz mu dać panie.

A
Arek

Jak myślicie gdzie ten pan trafi ? Do nieba czy do piekła ?

Dodaj ogłoszenie