Zmiany na gorzowskich stacjach PKP (mapa)

Renata Ochwat
Dworzec w Zieleńcu nie ma szans na remont. Wciąż straszy swoim wyglądem podróżnych.
Powoli dobiega końca naprawa fasady dworca głównego PKP. Jeszcze w tym roku kolej wyburzy ruderę na Zamościu.

- Nareszcie tu zaczyna wyglądać, jak trzeba. Przecież to jest wizytówka miasta i należało o nią zadbać - mówiła wczoraj Teresa Zielińska z Międzyrzecza, która często przyjeżdża do Gorzowa. Podoba jej się remont fasady i chciałby, aby zmieniło się też wnętrze, które nie jest zbyt piękne.

Kolorowa elewacja

Dworzec w Zieleńcu nie ma szans na remont. Wciąż straszy swoim wyglądem podróżnych.
Dworzec w Zieleńcu nie ma szans na remont. Wciąż straszy swoim wyglądem podróżnych.

Dworzec główny po remoncie prezentuje się naprawdę dobrze. Szkoda, że pozostałe gorzowskie stacje nie wyglądają podobnie.

Remont zaczął się latem. Budowlańcy wymieniają tynk, okna i drzwi oraz malują fasadę. Budynek zostanie docieplony. - Ze starego dworca zostanie tylko przeszkolone główne wejście do budynku wykonane w 1997 r. z okazji wizyty Jana Pawła II w Gorzowie - mówił Adam Kwapis, administrator dworca. Elewacja jest dwukolorowa. Wejście główne ma ciepłą, pomarańczową barwę. Reszta budynku jest szara z granatowymi akcentami. PKP na remont wyda około 1 mln zł. Kiedy frontowa fasada będzie gotowa, miasto naprawi chodnik przed budynkiem.

Kolej zapowiada, że remontu doczeka się też wnętrze. Powinien on ruszyć w 2009 r. Pieniędzy na naprawę peronów oraz przejścia podziemnego szuka także Zakład Linii Kolejowych PKP. Wszystko wskazuje, że remont okropnego przejścia zacznie się w 2010 r. Potrzeba na ten cel około 30 mln zł - tłumaczył nam Jan Nowak, wicedyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP. Ważną zmianą ma być także uruchomienie trzech wind wwożących pasażerów na perony. Kolej tłumaczy, że choć ich naprawa to skomplikowany problem, to jest wielka szansa, że dźwigi ruszą w przyszłym roku.

Zamoście do wyburzenia

Dworzec w Zieleńcu nie ma szans na remont. Wciąż straszy swoim wyglądem podróżnych.

Na razie dworzec Gorzów Zamoście straszy przyjezdnych. W niedokończonym odrapanym budynku zamieszkali bezdomni. Wybili wejście od strony ul. Kolejowej. Dookoła walają się sterty śmieci. Wieczorami jest tu po prostu niebezpiecznie. Na szczęście właściciel, czyli poznański Zakład Gospodarowania Nieruchomościami PKP zadecydował, że rozbierze ruderę do końca tego roku. - Chcemy to zrobić jeszcze w tym roku - potwierdził nam Zbigniew Wolny, rzecznik.

Koleje oddadzą też miastu magazyny stojące za stacją. - Już tworzymy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Z niego wyniknie, że można tu prowadzić usługi lub podobną działalność - powiedziała nam M. Stróżewska. Kiedy plan będzie gotowy, wówczas byłe kolejowe magazyny trafią na przetarg. Prawdopodobnie stanie się to już w przyszłym roku.

Na remont nie ma szans obłażący z farby i w coraz gorszej kondycji trzeci gorzowski dworzec - Zieleniec. - Nie planujemy tam żadnych remontów - usłyszeliśmy od Z. Wolnego.

Rudera zostaje

Informacje o gorzowskiej kolei

Przez Gorzów przebiega linia łączącą Berlin z Królewcem, zwana Ostbahn. Dworzec główny poddano do użytku 12 października 1857 r., rozbudowano go w 1887 r. i potem jeszcze raz w 1914 r. Kompletnie zniszczony podczas II wojny światowej został odbudowany i oddany do użytku 9 września 1962 r. Od tamtej pory nie było tu większych remontów.

Miasto zdecydowało, że za długi przejmie od PKP dworzec Wieprzyce. Ponieważ procedury są mocno skomplikowane, potrwa to około roku. Dlatego na razie stacja będzie pełniła swoją funkcję.

- I tak powinno być. Tym bardziej, że to jest dość ruchliwa linia, a ludzie muszą się gdzieś schronić, kiedy pada deszcz - powiedział nam Janusz Łysak z Łupowa. Budynek jest w dobrej kondycji, świeżo odmalowany, z dwoma mieszkaniami na piętrze i kasą na parterze. W miejscu poczekalni był salon fryzjerski.

Teraz pomieszczenie przeznaczone jest znów na wynajem. Tuż obok dworca stoi rudera, której PKP nie zamierza miastu przekazać. Przed laty miała to być poczta, teraz nikt za bardzo nie wie, co zrobić z niedokończonym, paskudnym budynkiem. Kolej musi ustalić, do kogo straszydło należy, a potem zmusić właściciela, aby zrobił z nim porządek.

Wyświetl większą mapę

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Tomek~

Pora wrócić przy okazji do nazwy dworca GORZÓW GŁÓWNY

j
ja

Ale ten zegar mogli też wymienić na większy. Teraz godzinę widać tylko, gdy się stoi pod samym dworcem.

Dodaj ogłoszenie