Znany pływak z Zielonej Góry aresztowany. Za napad na pracodawcę

Piotr Jędzura
Piotr Jędzura
Sebastian S. ma na swoim koncie m.in. dwukrotny brąz wywalczony podczas mistrzostw Europy.
Sebastian S. ma na swoim koncie m.in. dwukrotny brąz wywalczony podczas mistrzostw Europy. Piotr Jędzura
Sebastian S. w środę, 7 grudnia, napadł na swojego pracodawcę z atrapą broni. Zabrał 2 tys. zł. W więzieniu spędzi najbliższe trzy miesiące.

Zielonogórzanin Sebastian S. w środę, 7 grudnia, napadł na swojego pracodawcę z atrapą broni. To zdyskwalifikowany za doping pływak Kornera Zielona Góra, dwukrotny medalista mistrzostw Europy i nadzieja olimpijska.

Pływak Sebastian S. wszedł do pokoju swojego szefa w firmie, w której pracował. Z atrapą broni sterroryzował mężczyznę i zabrał mu 2 tys. zł. Chwilę później został zatrzymany przez policję. Miał przy sobie zrabowaną gotówkę i atrapę.

Sebastian S. został przewieziony na komendę. Potem trafił na przesłuchanie do prokuratury. – Mężczyźnie został postawiony zarzut dokonania rozboju na innej osobie i kradzieży w związku z tym 2 tys. zł – informuje prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt. – Sąd przychylił się do tego wniosku i aresztował mężczyznę – informuje prokurator Fąfera. Sebastian S. za kratami spędzi najbliższe trzy miesiące.

Sebastian S. wcześniej dwa razy wywalczył brąz w mistrzostwach Europy. Miał być nadzieją na olimpiadę w Rio. Nie udało się. W grudniu ub.r. w organizmie pływaka wykryto niedozwolone substancje. Informacja zszokowała pływacki świat. To był ciężki doping wynaleziony w latach 60. W NRD. Sebastian S. zaraz potem zniknął. W końcu przyznał się do winy. Teraz stanie przed sądem odpowiadając dodatkowo za rabunek.

W styczniu tego roku po aferze dopingowej "Gazeta Lubuska" pisała: Grudzień 2015 był jego. Euforia nie trwała jednak długo. Na początku tamtego miesiąca pływak Kornera Zielona Góra zdobył dwa brązowe medale mistrzostw Europy (na 50 i 100 m stylem dowolnym). Później dołożył jeszcze kilka złotych krążków na mistrzostwach Polski. W trakcie tych zawodów, 19 grudnia, w Lublinie, został poddany kontroli. W poniedziałek około południa przyszły wyniki. Pozytywne. Okazuje się, że to nie pierwszy raz w wykonaniu Sebastiana S. Dyrektor Kornera Zielona Góra przypomniał, że zawodnik wpadł już przed trzema laty, kiedy był jeszcze juniorem. Jednak wówczas został potraktowany dość łagodnie, dostał tylko pół roku zawieszenia.

- To była głupota. Na zawodach reklamowano odżywki, a właściciel stoiska zapewniał, że nie zawierają niczego niedozwolonego. Po jakimś czasie okazało się, że jednak tam były, ale pod inną nazwą - wspominał Marian Rzeźniewski.

Czytaj równiez: Brutalny napad w Zielonej Górze. Bandyci wdarli się do mieszkania, związali ofiarę i okradli

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wodolot

A co maja teraz mowic,jak zdobywal medale i zarabial dla klubu pieniadze to bylo ok,a jak sie noga podwinela to jest be,lepiej niech jego byly trener panZ.P przyzna sie co mu wstrzykiwal,ze kazal mu przed treningami przyjezdzac do siebie do Drzonkowa,a nie robil tego legalnie na basenie?,skoro to mialy byc witaminy.Sebastian nie wkopal bylego trenera komisji antydopingowej,ale mysle ze powinni sie o tym dowiedziec,skoro terza kopia lezacego

j
jordan
W dniu 10.12.2016 o 09:37, wodolot napisał:

... jak nie znasz szczegolow sprawy to sie nie wypowiadaj,a pismaki zawsze cos nasciemniaja od siebie aby byla tania sensacja

 

W radiu słyszałem wypowiedzi osób dobrze go znających ze strony sportowej i przychylnie o nim się nie wypowiadali. 

Widać "uczciwie" sobie zapracował na ta ogólną niechęć dawnych kolegów i działaczy sportowych.

w
wodolot

Myslisz ze jak doznales takich uciech to inni tez sobie na to pozwola,a od Sebastiana WARA,jak nie znasz szczegolow sprawy to sie nie wypowiadaj,a pismaki zawsze cos nasciemniaja od siebie aby byla tania sensacja

 

B
Bogusław

W nagłówku i tekście Sebastian S.

W części z serii kopiuj i wklej;

"Okazuje się, że to nie pierwszy raz w wykonaniu Sebastiana Szczepańskiego."
Z wytłuszczonym nazwiskiem. Brak konsekwencji.
Pęd za wierszówką chłopa kiedyś zgubi. :)
 

 

Dodaj ogłoszenie