Znieczulica wobec kobiet w ciąży. - Nie liczę na jakieś fanfary, tylko o odrobinę szacunku i empatii - pisze nasza Czytelniczka [LIST]

red.
Czy sytuacja kobiet w ciąży się zmieni?
Czy sytuacja kobiet w ciąży się zmieni? unsplash.com
Napisała do nas Małgosia. Ma 25 lat i niedługo zostanie mamą. Jako kobieta w ciąży co chwilę spotykała się ze "znieczulicą". - Nie liczę na jakieś fanfary, tylko o odrobinę szacunku i empatii, a ludzie niestety zachowują się czasem gorzej jak zwierzęta - zauważa.

Temat kobiet w ciąży, a dokładnie, to jak są traktowane, powraca. Jakiś czas temu swoimi przykrymi doświadczeniami podzieliły się z nami Lubuszanki. Pisały o tym, że ludzie nie widzę, albo udają, że nie widzą kobiet w ciąży. Ignorują je w kolejkach. Komentują ich sytuacje, a co niektórzy w dość, delikatnie pisząc, niemiły sposób nakazują siedzieć w domu.

To, jak traktowane są kobiety w ciąży to skandal! - przyznają nasi Czytelnicy. W sklepie, na badaniach, w autobusach MZK

"Jak ci ciężko w domu, siedź w domu!" - usłyszała nasza ciężarna czytelniczka od pasażera MZK [LIST]Ostatnio napisała do nas Czytelniczka. Obecnie szczęśliwa mama Piotrusia, która postanowiła podzielić się z naszymi Czytelniczkami pewnym problemem. Chodzi o to, jak traktowana była w ciąży przez sprzedawców, ludzi stojących w kolejkach czy też u lekarza. Jej list spotkał się z ogromnym odzewem naszych Czytelniczek.   - To, jak traktowane są kobiety w ciąży to skandal! - przyznają.  Co najczęściej słyszą? Że zrobiły to dla 500 plus.  - Komentarze o 500 plus są na porządku dziennym, choć to moje pierwsze dziecko i na żadne świadczenia się nie łapiemy. Kolejny "plus" 500  - wytykanie ciężarnych jako pazernych na kasę, trudno niektórym zrozumieć, że są ludzie, którzy starają się o dziecko - opisuje jedna z nich. Aż trudno uwierzyć w to, jak traktowane są kobiety w ciąży! Chociaż niektórzy uważają, że ciąża to nie choroba, a panie przesadzają. Dzisiaj publikujemy komentarze naszych Czytelniczek.  Mamy nadzieję, że sytuacja zmieni się. Niektórzy przejrzą na oczy, a tabliczki w sklepach "panie w ciąży obsługujemy bez kolejki", przestaną być fikcją. Jak traktowane są kobiety w ciąży? Poczytajcie opisy naszych Czytelniczek i Czytelników. <b>List naszej Czytelniczki:</b>" Dzień dobry, piszę w odniesieniu do tekstu o złym traktowaniu kobiet w ciąży przez resztę społeczeństwa. Urodziłam 4 miesiące temu, całe lato spędziłam z dużym brzuchem, doskonale widocznym, bo nieprzykrytym warstwami swetrów i kurtek, i może 2 razy ktoś przepuścił mnie w jakiejś kolejce. Raz kasjerka na mój widok na końcu długiej "kolejki" zadzwoniła.Po otwarcie drugiej kasy, ludzie rzucili się do nowootwartej kasy i kasjerka została zjedzona wzrokiem, gdy zawołała "najpierw pani w ciąży". W laboratorium ludzie potrafili wepchnąć się przede mną łokciem zahaczając mój brzuch... Komentarze o 500  są na porządku dziennym, choć to moje pierwsze dziecko i na żadne świadczenia się nie łapiemy. Kolejny "plus" 500  - wytykanie ciężarnych jako pazernych na kasę, trudno niektórym zrozumieć, że są ludzie, którzy starają się o dziecko. U lekarzy w teorii kobiety w ciąży powinny zgodnie z ustawą być wpuszczane bez kolejki. Nic bardziej mylnego. U mojego endokrynologa gdzie panuje zasada "kto pierwszy ten lepszy " i gdzie na np godzinę 16 przyszło 12 pacjentów ani ludzie, ani pani z rejestracji nie widzieli powodu, bym nie siedziała 3h (!!!) w kolejce w zamkniętym korytarzu bez żadnej wentylacji. Przy kolejnej wizycie zrezygnowałam, bo upał i tłum i nawet nikt nie ustąpił mi miejsca siedzącego, choć brzuch już mnie wyprzedzał..To nie jest kraj dla ciężarnych kobiet. Ach! W pracy, mimo tego, że pierwszą swoją ciążę poroniłam  i w tej miałam zr względu na zagrożenie życia dziecka szybkie wskazania do leżenia, słuchałam pokątnych obgaduszek, że ciąża to nie choroba i to nie ze strony dyrektora, który był bardzo przychylny i pomocny, a swoich koleżanek z pracy, w tym samym wieku co ja, również planujących zakładanie rodziny. Już sam codzienny dojazd samochodem z ZG do pracy kilkadziesiąt km w jedną stronę jest już potencjalnym zagrożeniem dla ciąży, a do tego krwiaki większe niż dziecko nadal nie były wystarczającym powodem dla koleżanek, dla którego lekarz wysłał mnie na zwolnienie w ciąży. Ech, wyliczać mogłabym długo, jedno co mnie ominęło to wycieczki MZK i dodatkowe komentarze- na szczęście z komunikacji miejskiej korzystam sporadycznie". Zobacz również: Zauważyła na ulicy ciężarną i postanowiła jej pomóc. Kierowca autobusu zaopiekowała się kobietą do czasu przyjazdu karetki<script class="XlinkEmbedScript" data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/31571320-9020-cae9-ea80-9f9e234d7d13,468890bf-70fe-6d85-ef7a-026af9a86ecb,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1"></script>źródło: STORYFUL/x-news<center><div class="fb-like-box" data-href="https://www.facebook.com/gazlub/?fref=ts" data-width="600" data-show-faces="true" data-stream="false" data-header="true"></div></center>

To, jak traktowane są kobiety w ciąży to skandal! - przyznaj...

Znieczulica wobec kobiet w ciąży

Ostatnio napisała do nas Małgosia. Ma 25 lat i już niedługi zostanie mamą. Jak pisze, "przez te 9 miesięcy nie mogła liczyć na żaden szacunek ze strony ludzi".

"W sklepach tylko ładnie wiszą i wyglądają plakietki, że osoby niepełnosprawne i ciężarne mają pierwszeństwo. Kasjerki mają gdzieś, jaka osoba stoi w kolejce, czy to ciężarna, czy to niepełnosprawna. Nie wykazują żadnej inicjatywy, żeby takie osoby przepuścić, a samo upomnienie się grozi dużym stresem, bo ludzie by cię zjedli. Przed świętami byłam sklepie. Mój mąż pracuje, musiałam iść sama. Kolejka bardzo długa, ustawiam się na końcu. Było mi słabo, bo w ciąży cierpię na napady gorąca. Byłam cała mokra, było to po mnie widać. I co? Kierowniczka tylko stała, udawała, że mnie nie widzi tak, jak z resztą inni ludzie. Niestety musiałam zrezygnować z zakupów, bo bym nie dała rady usiąść. Podobna sytuacje miałam nawet w kościele. Nie dawno byłam już w 9 miesiącu ciąży. Przyszłam na mszę dziecięcą dość szybciej, żeby mieć miejsce siedzące. Niestety wyjątkowo w tę niedzielę kościół był cały zapełniony. Wyszukałam jedno wolne miejsce. Mojego brzucha już raczej ukryć się nie da. Podchodzę i co? W ostatniej chwili wyprzedził mnie pan po 40. i zajął mi miejsce. Musiałam stać całą mszę. Nikt mnie nie przepuścił. Dotrwałam do komunii i wyszłam. Nie mogłam klęknąć ani nic. Bałam się, że urodzę i robiło mi się słabo, i było mi ciężko. Dziecko już waży ponad 3 kg. Nie liczę na jakieś fanfary, tylko o odrobinę szacunku i empatii a ludzie niestety zachowują się czasem gorzej, jak zwierzęta - napisała Małgosia.

Czytaj także: Zostajesz w szpitalu przy chorym dziecku? Musisz zapłacić

Zgadzacie się? Też przytrafiły Wam się takie sytuacje? Opiszcie je nam. Czekamy na Wasze spostrzeżenia na naszym Facebooku. Przesyłajcie je również na mail: [email protected]

Sery pleśniowe, kiełki, surowa ryba i kawa są produktami których nie powinny spożywać kobiety w ciąży.

Czego nie można jeść w ciąży? TABELA ZAKAZANYCH PRODUKTÓW. O...

WIDEO:Jak powinna odżywiać się kobieta w ciąży?

źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie